MIĘDZY WIERSZAMI: Kobiecy punkt widzenia

4
07.09.2001
Co piąty kandydat na posła w naszym okręgu wyborczym to kobieta. Dlatego przyjrzeliśmy się dokładniej listom komitetów wyborczych. Ile kobiet znajduje się na poszczególnych miejscach i czym się zajmują?
W okręgu elbląskim o osiem mandatów poselskich walczy 130 kandydatów, 104 mężczyzn i 26 kobiet. To daje statystycznie jedną kobietę na pięciu mężczyzn. Znacznie gorzej jest na liście kandydatów na senatorów. W naszym okręgu w wyborach do Senatu startują sami panowie. Najwięcej miejsca kobietom na swojej liście wyborczej w okręgu elbląskim udostępniło Polskie Stronnictwo Ludowe. Na liście PSL w okręgu nr 34 na 16 zgłoszonych kandydatów jest aż pięć kobiet. Na liście zajmują raczej odległe miejsca. Pierwszą przedstawicielką płci pięknej na tej liście jest Joanna Kupczyk, położna w szpitalu powiatowym w Bartoszycach, która znajduje się na ósmym miejscu. Po liście PSL najwięcej kobiet znajdziemy na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej-Unii Pracy (po cztery panie). Wśród kandydatek PO najwyższą lokatę na liście zajmuje Katarzyna Olszewska, prawnik z Iławy. Jest na czwartym miejscu. Dwa miejsca niżej znajdziemy byłą wojewodę Marię Piór. Na liście komitetu SLD-UP pierwsza pani znajduje się na trzecim miejscu. Jest nią Danuta Ciborowska, nauczycielka z Olsztyna. Ale tu również nie brakuje dobrze znanych elblążanek - na miejscu 15. jest Czesława Piotrowska, członkini zarządu Elbląga. Najmniej kobiet na swoich listach zgłosiła Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy, gdzie płeć piękną samotnie reprezentuje tylko Elżbieta Boniecka, ekonomistka z Elbląga, (4. miejsce na liście). Trochę lepiej jest na listach Samoobrony (dwie kobiety na ośmiu kandydatów) i Alternatywy (dwie panie na 16 kandydatów). Na liście Samoobrony pierwszą kobietą jest nauczycielka z Działdowa (3. miejsce), a na liście Alternatywy Elżbieta Modzelewska z Ostródy. Unia Wolności na 16 kandydatów zdecydowała się wystawić tylko trzy kobiety - pierwsza jest Wiesława Standara (wizytator kuratorium oświaty z Lubawy), i to dopiero na dziewiątym miejscu. Trochę więcej miejsca, statystycznie, kobietom zapewnił Komitet Wyborczy Ligi Polskich Rodzin. Na 13 kandydatów troje to przedstawicielki płci pięknej, a najwyższe miejsce zajmuje Teresa Król, lekarka z Elbląga. Pani Król zajmuje najwyższe miejsce, jednocześnie spośród wszystkich kandydatek w naszym okręgu - jest na 2. pozycji listy KW LPR. Panie startujące w najbliższych wyborach nie rzadko podkreślają, że ich miejsce na liście to m.in. efekt poparcia kobiecych organizacji. Nie ukrywają, że 23 września liczą na głosy kobiet. "Zwracam się do wszystkich Wyborców, a szczególnie kobiet zadbajmy o właściwą reprezentację w Sejmie" - czytamy na ulotce jednej z kandydatek. Już niedługo prześledzimy zawody wykonywane przez kandydatów na posłów i senatorów
Uważny Obserwator Przedwyborczy (w skrócie UOP)

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Szanowne Panie, czy kobieta, Waszym zdaniem jest człowiekiem?! Jeśli jest, a jest, czym różni się od człowieka mężczyzny? Czy szczególna rola w procesie rozrodczym, gdyż to kobieta rodzi, a człowiek mężczyzna zapładnia, winna dawać jej uprzywilejowaną pozycję. Czy jest to pozycja, Ją dyskryminującą ?! Pewnie nie. Wobec tego o co tu chodzi? Jeśli o równoprawnienie płci, proszę bardzo, będzie ono możliwe, w sytuacji, gdy w żmudnym procesie negocjacji zdecyduje się kto ma rodzić, kobieta czy mężczyzna. Można to zdecydować?! Nie! A więc, niech w polityce zycięży czlowiek, czyli profesjonalista, czyli osobnik najlepszy, bez względu na pleć!!!
Ja (2001.09.08)

info

0  
  0
Küche,Kirche,Kinder
zeka (2001.09.09)

info

0  
  0
Nie zrozumiałam tego bełkotu polityczno-rozrodczego sygnowanego "Ja". Natomiast "ja" myślę, że kobiet dlatego nie ma na listach kandydatów do władz, bo w gruncie rzeczy kobiety rzeczywiście wolą rządzić w domu. A zresztą muszą. Do tego praca zawodowa, wychowanie dzieci i jeszcze pożądany atrakcyjny wygląd... I cóż, ogromny procent kobiet nie interesuje się polityką wogóle, a nawet nie ma elementarnej orientacji politycznej. Druga rzecz to, że o władzę trzeba walczyć - wiadomo, samiec od samicy jest bardziej agresywny. Trzecia sprawa - kobiety są praktyczne, polityka dla nas bywa zbyt abstrakcyjna.
esia (2001.09.10)

info

0  
  0
Esia, super, cool, że tak powiem, tak trzymać!!!
Ja (2001.09.24)

info

0  
  0