Marsz dla życia i rodziny

2
06.05.2016
Marsz dla życia i rodziny
W niedzielę, 15 maja w 140 miastach w Polsce tysiące uczestników weźmie udział w Marszu dla życia i rodziny. W naszym mieście rozpocznie się on o godz. 14.30 na placu Jagiellończyka.
Tegoroczne hasło marszu „Każde życie jest bezcenne” podkreśla szczególną wartość każdej osoby. W naszym mieście Elblągu także odbędzie się Marsz. Rozpoczęcie o godz. 14.30 na  placu Jagiellończyka, skąd uczestnicy przemaszerują na plac przed katedrą. Tu odbędzie się rodzinny festyn, na którym będzie pokaz udzielania pierwszej pomocy, przygotowany przez ratowników z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu, wóz strażacki, dmuchana zjeżdżalnia dla dzieci, a na scenie występy przedszkolaków, uczniów elbląskich szkół, gry i zabawy oraz będzie możliwość posmakowania wojskowej grochówki. Zapraszamy wszystkie rodziny, dzieci, młodzież, dziadków i babcie na wspólne rodzinne świętowanie w miłej atmosferze na Plac Katedralny.
   
   
   
ks. dr Mariusz Ostaszewski, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin DE

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Każdy z "marszowiczów" powinien wypełnić formularz, w którym oświadcza, iż jest w stanie wziąć pod opiekę dziecko -śmiertelnie chore, urodzone w wyniku gwałtu (to przy okazji ratowników w E-g…), urodzone z ciężką chorobą genetyczną, dziecko z jakiś przyczyn niechciane. Nikogo nie zmuszajcie do heroizmu. Jeśli chcecie, sami bądźcie bohaterami. Mało to nieszczęśliwych, chorych, biednych dzieci w domach dziecka? Ilu księży się nimi zajmuje CODZIENNIE?
(2016.05.06)

info

4  
  4
a ja uwazam, ze miec swoje zdanie to jedno, a wychodzenie w marszu, ktory nomen omen, opowiada sie za zabijaniem dzieci, jest po prostu obrzydliwe. oszolomy dostaly padline w postaci fantamorganowej ustawy, ktorej nie ma,ktorej nikt nie planuje i podnieca sie niezdrowo listem biskupow. jesli sa marsze za zabijaniem to czemu ma nie byc marszu w obronie zycia? idac tym kulawym tokiem rozumowania, kazda kobieta, ktora szla w marszu przeciw zyciu, zrobilaby sobia aborcje? Bo slyszalam, ze chodzi tylko o agitacje na rzecz wolnego wyboru, dlaczego wiec agitujac za zyciem, kazdy ma adoptowac dziecko? Pojmowanie nawet nie zero jedynkowe.
antykod (2016.05.12)

info

2  
  0