Kamil Piotrowski: codziennie obierałem 40 kg szparagów

18
15.03.2019
Kamil Piotrowski: codziennie obierałem 40 kg szparagów
Kamil Piotrowski - kiedyś oceniany, dziś juror w gastronomicznym konkursie Black Box
Wczoraj (14 marca) uczniowie szkół gastronomicznych z całej Polski rywalizowali w elbląskim Zespole Szkół Gospodarczych w trzeciej edycji konkursu „Black Box”. Dziś przedstawiamy Kamila Piotrowskiego, zwycięzcę pierwszej edycji konkursu. Młody kucharz z Łodzi stoi dziś u progu kariery w gastronomii.
- W naszym black boxie była wtedy kaczka, bataty i maliny. Pamiętam, zrobiliśmy puree z batatów z dużą ilością masła oraz klasyczną pierś z kaczki. Plus sos malinowy na bazie wina. To było cały czas kombinowanie – mówił Kamil Piotrowski na wczorajszym konkursie „Black Box”, kiedy „złapałem go” przy ocenianiu potraw młodszych kolegów.
   Łodzianin po kilku latach „wrócił” do elbląskiego Zespołu Szkół Gospodarczych, już nie w charakterze zawodnika, a jurora. Droga do tego, aby oceniać, a nie być ocenianym zajęła kilka ładnych lat.
   - Wszystko zaczęło się w gimnazjum, kiedy w domu wypiekałem ciastka, ciasta i zacząłem próbować, co by tu przyrządzić. Mama kupowała mi produkty do lodówki, a ja miałem wolną rękę. Pamiętam, że w podstawówce złamałem nogę i byłem uziemiony w domu przez dwa miesiące. Przez cały ten czas oglądałem Kuchnię TV i wszystkie możliwe programy kulinarne. Potem zacząłem nieśmiało próbować, co by tu można było upiec czy ugotować – wspominał kucharz.
   Wybór szkoły gastronomicznej był już tylko formalnością. Ale sama szkoła to nie wszystko. W gastronomii ważna jest podbudowa teoretyczna (co to są zapałki, jak zrobić podstawowe sosy, jakie są techniki krojenia) jak i praktyka. W poszukiwaniu doświadczenia praktycznego Kamil Piotrowski poszedł do czterogwiazdkowego hotelu w Łodzi z prośbą o przyjęcie go na staż (trochę bezczelności w tym fachu też nie zaszkodzi).
   - W piątek po szkole wchodziłem do kuchni i wychodziłem z niej w niedzielę. O weekendach mogłem zapomnieć. Szef wcale mnie tam nie chciał: byłem laikiem, który niewiele wiedział, byłem niepełnoletni, musiałem się uprzeć, żeby mnie na ten staż przyjęli. I na początku dzień w dzień obierałem 40 kg szparagów, dla odmiany z rukolą. Swoistym „awansem” było jak pozwolili mi obierać z błonek combry, gdzie wcześniej nie miałem z nimi nic wspólnego. Szef stał nade mną i mówił: źle, źle, nie tak. Aż w końcu za 20 combrem powiedział: tak jest dobrze, tak masz robić – wspominał Kamil Piotrowski.
   Potem następny staż, praca w restauracjach i kolejne, kolejne konkursy.
   - Wygranie pierwszej edycji Black Boxa otworzyło wiele drzwi. Mając w cv wygranych kilka konkursów pokazuje pracodawcy, że pracuję na swoją nazwijmy to karierę. I w ten sposób łatwiej mi było dostać się na staże. Pomogło też, że zaraz po szkole pojechałem na rok na staż do Francji – wspominał kucharz.
   Dla uczniów elbląskiego Zespołu Szkół Gospodarczych konkurs Black Box może być trampoliną do zawodowego sukcesu. Potrzebne jest tak naprawdę niewiele: determinacja, upór i wiara we własne umiejętności.
   - Moim zdaniem sukces odnosisz wtedy, kiedy stajesz się rozpoznawalny. Kiedy tu przyjechałem, to od razu ktoś powiedział: >>pamiętam Cię, wygrałeś tu cztery lata temu<<, >>Pamiętam Cię z innego konkursu, z Warszawy<< - dodał juror III edycji konkursu Black Box.
   
   
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym konkursu Black Box
SM

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
I co z tego wynika?
(2019.03.15)
Że jest młody i zdolny. Ciężko pracuje na swój sukces. Nie siedzi i nie narzeka na wszystko - jak ludzie w naszym mieście.
Joshua (2019.03.15)
O co tu chodzi w Polin, że tak bardzo są promowane wszelkie programy kulinarne - dziesiątki programów, teleturniejów, konkursów. Co to daje, skoro ceny jedzenia drastycznie rosną? Ma to na celu jeszcze bardziej dołować biedniejszych, którzy nigdy sobie nie pozwolą na kaczkę w sosie malinowym? Czemu inne zawody nie są tak promowane, np. stolarze i listonosze?
(2019.03.15)
Kopciuszek, wiedząc, że siostry są już ubrane, spostrzegł stertę pozostawionych przez nie sukienek i biżuterii. Poprosił więc macochę: - Mamo, zabierzcie i mnie na bal. Zostało tutaj tak wiele sukni, których nie potrzebujecie. Mogłabym wziąć którąś z nich? Na te słowa macocha tylko się roześmiała, klepnęła Kopciuszka mocno w plecy i krzyknęła: - Takie brudasy nie chodzą na bal! A zresztą, możesz iść, jak wybierzesz ten mak z popiołu! - po czym wrzuciła całą miskę maku do wiaderka z popiołem. Cóż miał robić biedny Kopciuszek, zaczął wybierać ziarenka maku Szparagi to pikus jak chce sie balowac
Kopciuszek (2019.03.15)

info

3  
  1
Mówmy szczerze Elbląskie szkoly dużo straciły na rzecz olsztyna który był dalece zacofana miescina. Obecnie wszystko na olsztyn polityczne motto . Ale my mówimy mamy was wiecie gdzie Elbląg nie pasuje do tych bagien.
(2019.03.15)

info

9  
  2
Elblazanie i szkoły zawsze odnosiły sukcesy i było dobrze do puki do spółki nie dołączył olsztyn i mazury.
(2019.03.15)
I dopóki Elbląga nie opanowali analfabeci.
(2019.03.15)
@Joshua - Ooo to to to.
elblong (2019.03.15)
Chciał zostać kucharzem to niech obiera. Górnik wydobywa węgiel, drwal drwa rąbie, krawcowa s, yje, sprzedawca sprzedaje itd.
(2019.03.15)
A Ty pewnie liczysz na 500+ i inne dodatki z MOPS lub GOPS?????
pracujący (2019.03.15)