Jak się ubrać do autobusu?

55
19.09.2013
Jak się ubrać do autobusu?
(fot. AD)
Około 15 wracałem z pracy autobusem nr 31. Na przystanku Bema –Mickiewicza wsiadło dwóch młodych chłopaków w ubraniach roboczych. Normalnie nie zwróciłbym na nich uwagi, gdyby nie to, że jak tylko weszli, kierowca zaczął do nich krzyczeć, że mają natychmiast wysiąść, bo są brudni i będzie miał cały autobus zapaskudzony!
Tak zaczyna się list Czytelnika. Opisywane przez niego zdarzenie miało miejsce wczoraj (18 września). Dalej Czytelnik pisze:
   
   „Ubranie co prawda robocze, ale czy brudni? Nie powiedziałbym, żeby jakoś specjalnie zwróciło to moją uwagę. Nie śmierdzieli, nie zachowywali się głośno, zwykli młodzi ludzie wracający z pracy. Skasowali bilety i nie wysiedli, mimo wezwań kierowcy. I dobrze, sam też bym nie wysiadł!
   Sprawdziłem w regulaminie, że oczywiście kierowca może kogoś „wyprosić” z autobusu, ale dzieje się to, gdy ktoś „wzbudza odrazę brudem i niechlujstwem, jest nietrzeźwy, uciążliwy albo niebezpieczny dla współpasażerów”. Absolutnie to popieram, gdy chodzi o pijaczków załatwiających się w kącie autobusu (byłem kiedyś świadkiem takiej sytuacji) albo złodziei czyhających na portfele. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że ci młodzi ludzie wcale nie pasowali do rysopisu śmierdzącego żula.
   Należy się w takiej sytuacji zastanowić, jak pan kierowca „sortuje” osoby jeżdżące jego autobusem. Co by było, gdyby wsiadła matka z bardzo płaczącym dzieckiem? Albo ktoś z psem, który zacząłby szczekać? Czy reakcja byłaby taka sama? W końcu to może być uciążliwe dla innych podróżujących. I jeszcze jedno.
   Jak trzeba być ubranym, żeby jeździć autobusem? Do tej pory myślałem, że komunikacja miejska działa nie tylko dla rencistów chcących się dostać na rynek albo do sklepu, ale także dla osób dojeżdżających nią do pracy. Nie wszyscy pracują w biurze, część z nas pracuje fizycznie i nie mają z tego powodu jeździć komunikacją miejską?
   Kierowca wezwał Policję i do ich przyjazdu nie ruszył z przystanku – 20 minut opóźnienia. Chyba się tym nie przejął, ważniejsze było pokazanie, kto tu rządzi. Uparł się, że musi wykopać chłopaczków z autobusu i na nic zdały się prośby reszty podróżujących, żeby się opanował i jechał dalej. Wygrażał, że dostaną mandat, że w takim stroju nie można jeździć autobusem, że reszta pasażerów może zaskarżyć młodych pracowników za spóźnienie.
   Po przyjeździe Policji na ich wezwanie młodzi robotnicy wysiedli, a autobus pojechał dalej. Mam nadzieję, że nie dostali żadnych mandatów, bo za co? Za próbę jechania autobusem? Czysty temat do żartów. Na ich miejscu złożyłbym skargę na kierowcę.
   Często jeżdżę komunikacją miejską i spotykam się zazwyczaj z uprzejmością ze strony kierowców. Widać w każdej branży znajdzie się czarna owca, która psuje opinię.
   Sądzę, że to bulwersujące, że mimo iż ktoś skasował bilet i zachowuje się przykładnie, może być wyrzucony z publicznej komunikacji tylko z powodu kaprysu kierowcy. Co wy na to?”
   
   Wkrótce odpowiedź Zarządu Komunikacji Miejskiej.
   
   
PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
w Anglii wszyscy jeżdżą w strojach roboczych i nikt sie temu nie dziwi. no ale gdzie nam do zachodu. ..
dziwnasprawa (2013.09.19)
Taka reakcja mogła być spowodowana: stresem w pracy, chęcią pokazania że jest się kimś a jest się nikim, ty, że żona dała ale nie jemu albo syndromem małego przyrodzenia bo widzi mi się tego pana nie miało nic wspólnego z regulaminem przewozów skoro pasażerom nie przeszkadzał wygląd tych panów to kierowca miał prawo się zamknąć i jechać dalej
bufonzMZK (2013.09.19)

info

36  
  2
macierewicz przejmuje ta sprawe!
komisja (2013.09.19)

info

24  
  11
Te autobusy komunikacji miejskiej są brudniejsze niż strój roboczy.
c.. (2013.09.19)
Kierowca ham i prostak, powinni go wywalić na zbity pyslk!!!!
chore (2013.09.19)

info

70  
  1
"Absolutnie to popieram, gdy chodzi o pijaczków załatwiających się w kącie autobusu (byłem kiedyś świadkiem takiej sytuacji). .. " a czy wtedy czytelnik podjął jakieś konkretne działania - powiedział kierowcy, wezwał policję lub straż miejską?? czy tylko zbulwersował się wewnętrznie, spojrzał złym okiem i wygrażał dosadnie pod nosem (na wszelki wypadek tak aby nikt, a z pewnością żul, nie usłyszał)?! ŚMIESZNE I ZARAZEM ŻAŁOSNE - kiedy naprawdę trzeba coś zrobić - nie ma chętnych. na miejscu kierowców, po tak dennym artykule w ogóle nie wychyliłbym głowy z szoferki. Byłem kiedyś świadkiem jak kontrolerzy wywalili śmierdzącego żula z autobusu - cały autobus podniósł larum że "przecież to człowiek którego zły los pokrzywdził (zapewne niesłusznie)" - HIPOKRYZJA NA CAŁEGO!!!
bulwers (2013.09.19)

info

9  
  24
Oby napisali skargę na tego kierowcę. Chamstwo! Gdyby mnie takie cos spotkało osobiście bym udał się do ZKM z pisemną skargą podając jeszcze pasażerów (w tym autora artykułu) na świadka. Mam nadzieje ze ZKM to czyta i przeprowadzi rozmowę dyscyplinującą z tym kierowcą. Szkoda tylko że to nie on został pouczony przez KMP że bezzasadnie nie zawraca się głowy policjantom.
robotnik (2013.09.19)

info

50  
  1
@robotnik. ZKM nic nie zrobić. Pan Górecki, ktory na wszystkim sie zna w ZKM odpowie, tu cytuje:-"W sprawie zaistniałej sytuacji nic nie możemy zrobic bo ZKM ti spółka z ograniczona odpowiedzialnością, ktora tylko administruje i kontroluje przewozy, . nie świadczy usług przewozowych. Ze skarga prosze sie udać do przewoźnika". Ot, i cała odpowiedział będzie min. taka. Ale kto z ZKM wpadł na pomysł powieszenia rozkładu jazdy na słupie 3m nad ziemia przy ul. Nowowiejskiej, przystanku zastępczym? Pytanie do pana Góreckiego z ZKM (odpowiednio do jego poziomu inteligencji)-gdzie, ma, pasażer czy do ZKM, mam sie udać po drabinę by odczytać tam rozkład jazdy autobusów?
PasażerBezDrabiny (2013.09.19)

info

26  
  1
Elbląg ma ambicje metropolii tylko władzom miasta i w ZKM jakos wciaz słoma z butów wyłazi.
Zoddali (2013.09.19)

info

36  
  0
o kant du. .z taka komunikacją gdzie śmierdzi ropą i spalinami. ..
Katoda (2013.09.19)

info

24  
  1