Dziś Wielka Sobota. Skąd wziął się zwyczaj malowania jaj

9
20.04.2019
Dziś Wielka Sobota. Skąd wziął się zwyczaj malowania jaj
(fot. Michał Skroboszewski)
Legend wielkanocnych jest kilka, a ich cechą wspólną jest próba wyjaśnienia znanego już w starożytności zwyczaju kolorowania jaj na pachnące wiosną święta. Najbardziej znaną jest legenda o św. Marii Magdalenie. Zobacz zdjęcia ze święcenia pokarmów.
Pochodząca z X wieku grecka legenda głosi, że zwyczaj malowania jajek wielkanocnych wprowadziła św. Maria Magdalena. Płaczącej przy pustym grobie Zbawiciela Marii Magdalenie ukazał się anioł i rzekł: Nie płacz, Chrystus zmartwychwstał. Ucieszona kobieta pobiegła do domu i zobaczyła, że wszystkie jajka się zaczerwieniły. Wyszła więc przed dom, gdzie spotkała apostołów, a rozdając im czerwone jajka opowiadała o zmartwychwstaniu Pana. W innej wersji Maria Magdalena przyszedłszy do Heroda z prośbą, aby ulitował się nad Jezusem, podarowała mu kilka malowanych jajek. Ta legenda dała początek zwyczajowi, że tylko dziewczęta powinny malować jajka, a najładniejsze z nich ofiarowywać chłopcom, co zjedna im ich miłość.
   
   Kamienie zamienione w jajka
   
Istnieją też legendy związane z kamienowaniem Chrystusa. Według jednych - to aniołowie chcąc przeszkodzić dręczeniu Chrystusa rozsypali pisanki, aby zabawić oprawców. Według innych - to kobiety żydowskie chcąc odciągnąć swoich mężów i braci od udziału w męce Jezusa - malowały na jajkach różne scenki, pokazywały im i tym sposobem odwodziły od złego czynu. Jest także podanie mówiące o tym, że gdy podczas prowadzenia Jezusa na Golgotę Żydzi rzucali w Jezusa kamieniami, zamieniały się one z woli Boga w pisanki, aby oszczędzić Synowi Bożemu męki.
   Jedna z legend mówi o tym, że po zmartwychwstaniu Chrystusa kamienie rzucane na Jego grób rozproszyły się po świecie, a uderzając o siebie rysowały nawzajem i utworzyły pisanki. Istnieje też podanie o tym, że dotychczas żyją w Jerozolimie czterej Żydzi, którzy brali udział w dręczeniu Chrystusa. ...i ciągle żyją i dręczą się ze zgryzoty, że żyją za to, co uczynili i pytają ludzi czy jeszcze piszą pisanki (...) Gdyby nie pisano, to by oni umarli i zakończyli swoje męki i byłby koniec świata, dlatego godzi się, a nawet koniecznie trzeba malować pisanki (F. Krćek: Pisanki w Galicyi, „Lud” 1898, t. IV, s. 188–229).
   
   Kolorowe pisanki, kraszanki
   
W Polsce zwyczaj malowania jajek przetrwał do dziś i ma się dobrze. Nazwy jajek wielkanocnych zależały od sposobu, w jaki zostały zrobione. I tak jajka pomalowane na jeden kolor nosiły nazwę kraszanek, malowanek, byczków, ałunek lub hałunek. Jeżeli na jednorodnym tle wyskrobany był deseń - zwały się rysowanką lub skrobanką. Pisankami lub piskami nazywano jajka malowane na jeden kolor lub kilka kolorów z białym wzorem. Takie jajka najpierw pokrywano woskiem, a następnie gotowano w barwnikach.
   Wszystkie gotowane i barwione jajka nacierano po ostygnięciu smalcem dla nadania im połysku. Zależnie od lokalnego obyczaju używano różnych barwników do barwienia jajek dodając ok. łyżki octu na szklankę. I tak, w sposób naturalny uzyskuje się kolory:
   - brązowy z łupin cebuli lub kawy
   - czarny z kory dębu, olchy lub łupiny orzecha włoskiego
   - żółty z kory młodej jabłoni, kwiatów nagietka, kurkumy lub szafranu
   - fioletowy z płatków kwiatu ciemnej malwy lub czerwonej kapusty
   - zielony z pędów młodego żyta, pietruszki lub listków barwinka
   - różowy z soku z buraka
   - jasny pomarańczowy z dyni i marchwi
   
   Wielkanocne zabawy
   
Z pisankami wiąże się wiele wielkanocnych zabaw i gier, a najpopularniejsza z nich „walatka” - to uderzanie pisanką o pisankę. Niegdyś ten, kto stłukł pisankę przeciwnika wygrywał cały zapas jego pisanek. Inną pisankową grą była niegdyś „burda” polegająca na rzucaniu do siebie pisanek. Kto złapał - zatrzymywał sobie pisankę przeciwnika, kto stłukł - oddawał swoją całą.
   Pisanki były podarunkiem wielkanocnym, który ofiarowywano w dowód przyjaźni, ponieważ podarowanie pięknie zdobionego jajka było wyrazem dobrych życzeń i serdecznych uczuć, których nam w te święta, niech nie zabraknie.
   Tradycyjnie też do dzisiaj pisanki wkłada się do koszyczków zanoszonych do poświęcenia a Wielką Sobotę. W elbląskiej katedrze św. Mikołaja poświęcenie pokarmów odbywa się tego dnia w godz. 10 – 17 (co pół godziny).
   
mk

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

To Ty kochany PortElu propagujesz swiecenie pokarmow przez kler katolicki ? Narazasz sie lewakom,a szczegolnie PLGTB.Garbusiarz cyklista
Zbyszek1 (2019.04.20)
@Zbyszek1 - skoncz wasc
(2019.04.20)
Nie moge,cos mnie pcha.!! Garbusiarz cyklista
Zbyszek 1 (2019.04.20)
W XXI w jeszcze znajdziemy idiotów którzy myślą że ich jedzenie nabierze jakiejś cudownej mocy gdy ktoś pochlapie je wodą
Jamaleg (2019.04.20)
@Jamaleg - idz do teatru albo kina tam masz cale spektrum do wyboru jak ci sie nie podoba
(2019.04.20)
Pisanki były już przed narodzeniem Jezusa. To są obrzędy pogańskie. Każde święto chrześcijańskie zastępuje dawne święta pogańskie. Czy naprawdę historia to tylko po roku 1000. Wcześniej czarna dziura.
Historyk (2019.04.20)

info

2  
  0
Postępowe elblongi już szczekają, święta dla wierzących a lewackie psy do pracy nie ma wolnego
Gość 36 (2019.04.20)
Widzę że nawet gdyby twoje dziecko proboszcz w du. pe dymal i tak byłbyś za nimi ,co?
Jamaleg (2019.04.20)
Podobnie,jak Agnieszka Ho..... Mowila gdyby Polanski przelecial jej niepelnoletnia corke to by my wybaczyla.Garbusiarz cyklista
Zbyszek1 (2019.04.22)

info

0  
  1