Dzikie życie w Sydney

4
25.04.2013
Dzikie życie w Sydney
Olga Lesz opowiadała o swojej podróży do Australii (fot. dk)
Spotkania z cyklu „Podróże dalekie i bliskie – opowieÅ›ci elblążan” regularnie organizowane przez BibliotekÄ™ ElblÄ…skÄ… zaskarbiÅ‚y sobie sympatiÄ™ wielu elblÄ…skich miÅ‚oÅ›ników podróżowania. Wczoraj (24 kwietnia) w filii nr 5 Biblioteki ElblÄ…skiej przy ulicy Rodziny Nalazków pasjonaci turystki mogli wysÅ‚uchać wrażeÅ„ z podróży po Sydney Olgi Lesz, która spÄ™dziÅ‚a w tym odlegÅ‚ym o tysiÄ…ce kilometrów od ElblÄ…ga mieÅ›cie caÅ‚e trzy dni.
Choć trzy dni to zdecydowanie za mało, by skorzystać ze wszystkich atrakcji oferowanych przez tak wielkie miasto, Olga Lesz, z zawodu przedszkolanka, przywiozła z podroży ogrom wrażeń. A oprócz nich także sporo ciekawych rekwizytów, wśród nich bumerang wykonany przez prawdziwego Aborygena, aborygeński instrument muzyczny czy aborygeńskie dzieło sztuki w postaci obrazu. Od polskiego małżeństwa zamieszkałego w Australii dowiedziała się, że Australijczycy są narodem raczej zamkniętym. Inaczej jest jednak podczas różnego rodzaju świąt. Wtedy to Australijczycy wylegają na ulice, chcąc spędzić je wspólnie z innymi. A spędzają je najczęściej na plaży, bo jak wiadomo klimat australijski sprzyja świętowaniu na świeżym powietrzu. Jest ciepło, a nawet gorąco.
   - Podczas podróży poznaÅ‚am małżeÅ„stwo Polaków od dziesiÄ™ciu lat mieszkajÄ…ce w Sydney – mówi Olga Lesz. – DowiedziaÅ‚am siÄ™ od nich, że to miasto jest bardzo przyjazne, ale zamkniÄ™te. Jednak gdy sÄ… Å›wiÄ™ta narodowe lub Å›wiÄ™ta tradycyjne jak Boże Narodzenie, na które ja tam trafiÅ‚am, wszyscy ludzie stajÄ… siÄ™ przyjaciółmi. Nie spÄ™dzajÄ… Å›wiÄ…t tak jak my. Nie kultywujÄ… wszystkich tradycji, tylko spÄ™dzajÄ… Å›wiÄ™ta na plaży. PakujÄ… wszystko, co siÄ™ da do podrÄ™cznej lodówki, ubierajÄ… krótkie spodenki i 24 grudnia idÄ… na plażę, by Å›wiÄ™tować wraz z innymi. Kiedy koÅ„czÄ… siÄ™ Å›wiÄ™ta, wracajÄ… do porzÄ…dku dziennego i znów każdy żyje tylko dla siebie.
   Leżące nad Pacyfikiem Sydney posiada aż 30 plaż. WizytówkÄ… miasta jest Opera House, kompleks budynków, których dach pokryty jest pÅ‚ytkami ceramicznymi, lÅ›niÄ…cymi pod wpÅ‚ywem promieni sÅ‚onecznych. Kompleks, który powstaÅ‚ w ciÄ…gu 16 lat, kosztowaÅ‚ 102 mln dolarów. Australijskie ceny to nie lada wyzwanie dla portfela przeciÄ™tnego Polaka. Samo wejÅ›cie do opery to koszt do 150 dolarów. JednÄ… z atrakcji miasta jest Ogród ChiÅ„ski, w którym z kolei można poczuć klimat dalekiej Azji. Pani Olga i jej córka paradujÄ…c w chiÅ„skich strojach czuÅ‚y siÄ™ w nim iÅ›cie po królewsku. Okazuje siÄ™, że nawet w tak wielkiej aglomeracji, jakÄ… jest Sydney, można spotkać dzikÄ… zwierzynÄ™. W zoo „Wild Life” można spotkać kangura, emu czy misia koala, a nawet zwierzÄ™ta pogÅ‚askać. Spotkanie pierwszego stopnia ze zwierzÄ™ciem nie zawsze koÅ„czy siÄ™ miÅ‚o. O tym mogÅ‚a przekonać siÄ™ nasza podróżniczka, kiedy to koala odcisnÄ…Å‚ na jej ramieniu swoje pazurki. Koala to zwierzÄ™ta niezwykle leniwe, te bardziej żywotne przesypiajÄ… tylko 20 godzin na dobÄ™, inne potrafiÄ… spać do 23 godzin.
   NiezwykÅ‚ym przeżyciem dla podróżniczki byÅ‚a podróż w leżące pod Sydney Góry Błękitne, których nazwa pochodzi od parujÄ…cego olejku eukaliptusowego tworzÄ…cego błękitnÄ… mgieÅ‚kÄ™ nad górami. Tu pani Olga zetknęła siÄ™ z prawdziwym Aborygenem, od którego nabyÅ‚a rÄ™cznie wykonany bumerang. Podróż w Góry Błękitne to także przejażdżka bardzo stromÄ… kolejkÄ…, chatki, które sto lat temu zamieszkiwali górnicy (w górach tych przed laty wydobywano wÄ™giel) oraz bogactwo nietypowej dla nas fauny i flory.
   
dk

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Każda podróż jest niezwykła i inspirująca. A jeśli można się podzielić wrażeniami i pamiątkami w szerszym gronie to cudowne uczucie można przeżywać ponownie wracając wspomnieniami do tego miejsca.
olajoh (2013.04.25)

info

0  
  0
aż 3 dni ?? wow-szaleństwo !! to może ktoś opowie o wycieczce do Egiptu, gdzie spotkał "prawdziwych potomków faraonów" i mógł kupić prawdziwe egipskie pamiątki. .. .. :P (proszę dobrze poszukać metki MADE IN CHINA) oj mam wrażenie, że gdyby Pani Olga zboczyła troszkę z tej turystycznej ścieżki i poznałaby Sydney, takie jakie jest naprawdę. .. .
aata (2013.04.25)

info

0  
  0
Aata - po co ta zazdrość. Sympatyczne spotkanie, ludzie się dzielą swoimi wrażeniami, a i o Egipcie czemu nie - jeżeli byłeś/ byłaś zgłoś się do biblioteki - przyjdę na Twoje spotkanie.
(2013.04.26)

info

0  
  0
A może akurat w Sydney tylko 3 dni, a ilość wrażeń wystarczająca, aby o tym opowiedzieć szerszemu gronu? Byłaś/eś na tym spotkaniu?
bryk (2013.04.26)

info

0  
  0



Reklama X