Drzewa umierają, stojąc (felieton)

43
04.05.2022
Drzewa umierają, stojąc (felieton)
fot. Anna Dembińska
Czytelniczka wysłała nam zdjęcia drzew, które ktoś obciął bardzo dokładnie. Próbowaliśmy dowiedzieć się w Urzędzie Miejskim, o co chodzi w tej sprawie. Dziś mija miesiąc naszego oczekiwania na wyjaśnienia z ratusza. Na razie publikujemy same zdjęcia drzew. Wierzymy w to, że ktoś z urzędników wyjaśni naszym Czytelnikom o co chodzi z tak brutalnym cięciem drzew.

W pracy dziennikarza najtrudniejsze jest znalezienie tematu. Szukamy więc informacji, które mogą się wydać interesujące dla naszych czytelników. Czasami też czytelnicy podsyłają nam ciekawe tematy. Tak też było 4 kwietnia, kiedy do naszej redakcji przyszedł mail od czytelniczki z prośbą o zajęcie się tematem drzew.

„Na terenie naszego miasta zostały zniszczone drzewa podczas prac związanych z „pielęgnacją drzew”. Podczas tych prac, jakie miały miejsce w miesiącach luty – marzec bieżącego roku, drzewa poddane zostały nadmiernym cięciom korony w wymiarze większym niż 50%, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju gałęzi. W myśl ustawy o ochronie przyrody „ogławianie drzew” jest zabronione (art. 87a ust. 2 ustawy) i grozi za to kara. Dlaczego tak się dzieje na terenie naszego miasta? Kto jest za to odpowiedzialny?“ - możemy przeczytać w mailu.

Drzewa umierają, stojąc (felieton)
A tak to drzewo wyglądało w ubiegłym roku na zdjęciu Czytelniczki (fot. Czytelniczka)

Czytelniczka przesłała nam lokalizację niektórych ogołoconych drzew. Temat wydawał się banalny: na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że wystarczy wysłać zapytanie do Biura Prasowego ratusza z prośbą o wyjaśnienie. Spodziewaliśmy się odpowiedzi, że takie cięcia są konieczne ze względu na choroby drzew, bezpieczeństwo przechodniów itd. Jednym słowem: cięcia były konieczne, bo tak uznali „uczeni w piśmie“.

Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się, że dostaniemy jakąkolwiek odpowiedź. Posłaliśmy fotoreporterów w miasto. Gotowe zdjęcia i pytania wysłaliśmy 4 kwietnia do Biura Prasowego Urzędu Miasta.

I pozostało nam czekać na odpowiedź. Od czasu do czasu dzwoniliśmy i dowiadywaliśmy się, że trzeba czekać. Powoli zaczynamy się zastanawiać, czy wcześniej te drzewa zakwitną ponownie, czy też urzędnicy zdołają wysłać nam wyjaśnienia w sprawie feralnych drzew. Dziś mija miesiąc naszego oczekiwania. Tę rocznicę postanowiliśmy uczcić publikacją tego tekstu.

Optymistycznie zakładamy, że jeżeli zawiedzie Internet albo poczta tradycyjna, to może gołąb pocztowy znajdzie drogę do redakcji portElu.

Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nie mieści mi się to w głowie. To rodzaj bestialstwa.
(2022.05.04)
A jak nazwać ogólnopolską bezradność wobec epidemii jemioły na drzewach, w lasach, w parkach i przy drogach!!!
(2022.05.04)
To nasz mądry zarząd zieleni miejskiej, zatrudnił pilarza z wadą wzroku, chłop zgubił okulary
(2022.05.04)
Proszę pokazać jak wyglądają aktualnie. A ktoś kto się nie zna niech zostawi to fachowcom.
(2022.05.04)

info

33  
  18
Pomysłodawcę tego "strzyżenia", przykładnie ukarać, nowe drzewa posadzić.
(2022.05.04)

info

25  
  18
Poczekajcie trochę do prawdziwej wiosny, aż drzewa zaczną puszczać nowe liście i gałązki. Tak się prawidłowo tnie drzewa!!!
scd (2022.05.04)
Pewnie przyszykowali do wycinki.
Krips (2022.05.04)

info

12  
  10
Chodzi o to, że zrębki zdrożały.
(2022.05.04)

info

11  
  3
Urzędnikom decydującym o taaaakim postępowaniu z drzewami zaleciłbym tlenoterapię na własny koszt. Skoro tlen pochodzący z zieleni im niepotrzebny, tylko ten z butli noszonej na plecach lub wożonej na rowerze powinien dotleniać im mózg.
(2022.05.04)

info

14  
  8
Standardowe odmłodzenie drzewa, niedouczeni samozwańczy "proekolodzy" prują się w swej zajadłej ciemnocie w ogóle nie znając się na temacie
(2022.05.04)

info

20  
  23