Zatrzymali kierowcę po pościgu
Zdarzenie miało miejsce w nocy 26 lutego.. Policyjny patrol zauważył przy ul. Bema osobową mazdę, która jechała tzw. zygzakiem. Policjanci postanowili zatrzymać auto do kontroli jednak kierujący nim mężczyzna miał inny pomysł. Zaczął gwałtownie przyspieszać i w konsekwencji skręcił z ulicy Bema w ulicę Żeromskiego, z której wjechał „pod prąd” w ulicę Prusa a następnie otarł się autem o murowane ogrodzenie. Cofając uderzył zderzakiem auta w drzwi radiowozu z którego wysiadał policjant. Mężczyzna odjechał, ale niedługo później został zatrzymany przez policjantów kryminalnych.
31-latek usłyszał 4 zarzuty m.in. kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, niezatrzymania się do kontroli drogowej, niestosowanie się do orzeczenia sądu (bo już zakaz prowadzenia pojazdów miał) oraz zarzut z art. 224 Kodeksu Karnego czyli wywieranie wpływu na czynności policjantów. Może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę na miesiąc.