Teraz Biedronka i sanepid ustalają, jakie zwierzę ukąsiło klienta. Na nagraniach z monitoringu widać, jak w pewnym momencie mężczyzna podchodzi do półki, sięga po jeden z produktów i nagle zaczyna się nerwowo opędzać. Taką wersję wydarzeń potwierdzają też inni klienci sklepu.
(...) Po zdarzeniu klient zgłosił się do pracowników Biedronki, a następnie samodzielnie go opuścił. Później ugryziony mężczyzna trafił na pogotowie, gdzie podano mu leki odczulające. W sklepie przeprowadzono dezynsekcję i zawiadomiono sanepid. "Zabezpieczono wskazany element" - informuje Jeronimo Martins.
Zdaniem dyrektora elbląskiego sanepidu Marka Jarosza, zwierzę nie przypomina żadnego stawonoga ani pajęczaka, który występuje w Polsce. Teraz sprawą identyfikacji zwierzęcia zajmują się eksperci ze specjalistycznego instytutu w Warszawie.
źródło: gazeta.pl
Akutalizacja: Dzisiaj otrzymaliśmy pismo od Barbary Tokarz, menedżera ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A., właściciela Biedronki:
„Dokładnie weryfikujemy wszystkie zgłoszenia ze strony klientów, nawet te, które wydają się nieco wyolbrzymione. W tej konkretnej sytuacji ciało obce wskazane przez klienta zostało poddane konsultacji entomologicznej eksperta. Z tej opinii, którą załączamy, jednoznacznie wynika, że nie jest to obiekt pochodzenia zwierzęcego, a fragment rośliny – spłaszczony koszyczek kwiatowy z zawiązującymi się nasionami. W tej sytuacji doniesienia o pogryzieniu przez skorpiona nie znajdują potwierdzenia w faktach. Dlatego wnosimy o niepowielanie nieprawdziwych informacji, mogących wprowadzać w błąd Państwa czytelników”.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter