Głos Elbląga: O obłudzie i krótkiej pamięci

9
16.09.2002
“Fałszywa troska o los miasta i jego mieszkańców, a przede wszystkim – ogromna obłuda, kierowały autorami pisma adresowanego do przewodniczącego Rady Miejskiej Andrzeja Kempińskiego, a faktycznie – wysłanego jedynie do redakcji lokalnych mediów” - napisał Głos Elbląga.
“Dla wszelkiego pozoru pismo to zostało opatrzone nagłówkiem: “list otwarty”. Dziwny to zwyczaj – adresowanie listu do konkretnej osoby, po czym ujawnianie jego treści wszystkim, tylko nie adresatowi. Ma on, według panów z Komitetu Wyborczego Centroprawicy “Czas na Elbląg”, zapoznać się z nim, czytając np. lokalną prasę. (...) Chodzi o to, że panowie z KWW wystąpili z apelem o zaniechanie przez Radę Miejską podejmowania jakichkolwiek nowych zobowiązań finansowych. (...) Jako jedyny wśród autorów tego kuriozalnego “listu otwartego”, jest wymieniony z nazwiska Czesław Dębski (...). Niektórzy członkowie obecnego Komitetu Wyborczego Wyborców Centroprawicy “Czas na Elbląg” zasiadali w przeszłości w Radzie Miejskiej. W latach 1990 – 1994 byli urzędnikami miejskimi, członkami władz miasta. Jak oni rządzili? Jak zakończyli “swoją” kadencję Rady? (...) W sierpniu 1994 roku, tuż po wyborach, nowe władze miasta przeżyły szok. Otrzymały mianowicie po swych poprzednikach dziurę w budżecie, sięgającą aż 220 mld złotych! (...) Regionalna Izba Obrachunkowa, prowadząca od stycznia do kwietnia 1994 r. kompleksową kontrolę miasta stwierdziła w protokole pokontrolnym, że w Urzędzie Miejskim “znaczna część zadań wykonywana była niewłaściwie, z naruszeniem szeregu aktów prawnych oraz podstaw gospodarki finansowej”. W 1994 roku Elbląg stanął przed widmem bankructwa!” Zobacz także: “Nie chcą kolejnych kredytów”
przyg. M

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Cenzura działa.Mojej opinii nie zamieszczono.
MaSer (2002.09.16)

info

0  
  0
220mld to jest teraz 22mln zł. miasto obecnie ma 38 mln kredytów czyli 380 mld. Tu przeciez nie powinno chodzic o cyfry tylko o klase przed koncem urzędowania panowie urzędnicy.
szaraczek (2002.09.16)

info

0  
  0
Szaraczku, może przypomnisz mi co w latach 1990-1994 w Elblągu wybudowano, bo ja jakoś nie mogę sobie z tym poradzić.
Czarny (2002.09.16)

info

0  
  0
a powiedz co w elblagu wybudowano po 94? powiedz jakie firmy pojawily sie w elblagu od tamtego czasu i ile zatrudniono ludzi? moze stocznia elblaska? moze tramwaje linii 4 i 5, ktore poza tym ze dodaja splendoru z ekonomicznego punktu widzenia sa zupenie bezsensowne? co proponuje nam teraz lewica? liste poboznych (o sorry) zyczen, dajmy ludziom zyc, slonina na emeryture...
gucio (2002.09.16)

info

0  
  0
“Fałszywa troska o los miasta i jego mieszkańców, a przede wszystkim – ogromna obłuda, kierowały autorami pisma..." itd. Ciekawe czy napisał to "bezstronny dziennikarz" czy to cytat z wypowiedzi radnych, czy może wyrocznia jasnowidza. Szkoda, że opracowujący przegląd prasy nie podają nazwisk autorów artykułów i oryginalnych tytułów.
szeba (2002.09.16)

info

0  
  0
Chyba faktycznie przestraszyli się konkurencji, bo takich artykułów(?!) już dawno nie było. Zresztą GE to nic więcej jak tuba partyjna LSD, a ile pieniędzy z UM idzie tam na reklamę............
(2002.09.17)

info

0  
  0
Dziękuję ci Guciu, napisałeś o dokonaniach po 94 roku, dobre to ale nie "na temat"
Czarny (2002.09.17)

info

0  
  0
Gucio - nie ma co porównywać Elbląga sprzed 1994 roku i po, bo to jak porównywanie wsi z miasteczkem. Zmiany widoczne są i dla mieszkańców i zwłaszcza dla przyjezdnych. A jeżeli chodzi o nowe firmy, no cóż. Byliśmy dumni z Zamechu, Browaru, ZWP. Nasze byłe władze wojewódzkie i mieszkańcy a zwłaszcza pracownicy byli za ich szybką prywatyzacją. No to i mamy, to co mamy. Siedziby macierzyste teraz są daleko poza Elblągiem. A nowe firmy. Nie oszukujmy się, kto tutaj przyjdzie, do kogo i dla kogo? To tylko my, elblążanie mamy o sobie wysokie mniemanie - i bardzo dobrze. Ale czasami to mniemanie bardzo nam szkodzi. Wychodzi zwykły prowincjonalizm, zaściankowość i bylejakość. Padają pytania - a powstała nowa firma? A może sam założylbyś jakąś i dał bezrobotnym pracę? Ale wtedy pewnie postawisz pytania: dla kogo produkować, za ile i czy na tym zarobię. I każdy inwestor myśli podobnie. Potrzebny jest rynek zbytu a nie czyjeś chęci do postawienia zakładu byle gdzie. Czasy stawiania zakładów byle gdzie już dawno minęły.
jotek (2002.09.17)

info

0  
  0
Gucio..A co nam Ty zaproponujesz?? Co zaproponuje nam Twoje ugrupowanie...przekonaj mnie żebym oddał głos na Twoją partie...Powiedz co chcecie zrobić dla naszego miasta i JAK chcecie to zrobić...a może już czegoś dokonaliście...podziel się tym z nami. W przeciwnym wypadku uznam że zajmujesz się krytyką dla samej krytyki....więc...czekam na Twoje propozycje dla naszego miasta...
łysy koń (2002.09.18)

info

0  
  0