Trzecioligowcy rozpoczynają drugą część sezonu
Nadchodzący mecz przypomina, jak banalna i jednocześnie bezlitosna potrafi być prawda o czasie, który nie zwalnia dla nikogo. Gdy Olimpia rozpoczynała sezon 1 sierpnia, dla wielu kibiców wciąż trwały wakacyjne urlopy, powietrze niosło ciepłe podmuchy, a liga dopiero podnosiła się z letniego rozprężenia. Zespół prowadził wówczas Damian Jarzembowski, który zakończył swoją misję 8 października. Dziś rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Pierwsza runda już za nami, większość drużyn ma rozegranych siedemnaście meczów, a jedynie starcie Legii II Warszawa ze Zniczem Biała Piska czeka na nadrobienie zaległości po listopadowym odwołaniu spowodowanym powołaniami do reprezentacji. Środek rozgrywek nadszedł szybko, a na horyzoncie już czeka kolejne starcie, rewanż z Bronią Radom.
Żółto-biało-niebiescy zmierzą się z weteranem III ligi, który ósmy sezon z rzędu rywalizuje na tym poziomie. W ubiegłej kampanii Broni Radom udało się zdobyć 46 punktów, imponując przede wszystkim formą na własnym boisku, a jej atutem był duet strzelców Jarzębski i Kobiera, po siedem trafień każdy. Tyle że dziś Jarzębski to już nie Broń, a… Olimpia. Z kolei Patryk Jakubczyk, niegdyś błyskawiczny po bocznych sektorach przy A8, teraz zakłada koszulkę radomian. Można także wspomnieć, że obecnie najskuteczniejszym zawodnikiem Broni (6 goli) jest Kacper Noworyta, w przeszłości reprezentujący Concordię Elbląg.
Półmetek w liczbach
Sezon osiągnął punkt środkowy, idealny do podsumowań. Olimpia zgromadziła 21 punktów przy bilansie bramkowym 28:33 (efekt pięciu zwycięstw, sześciu remisów i sześciu porażek). Jedenaste miejsce w tabeli daje względny spokój, siedmiopunktową przewagę nad strefą spadkową i jednocześnie aż dziewiętnastopunktową stratę do lidera Warty Sieradz. Średnio, jednak cel na ten sezon pozostaje niezmienny: utrzymanie oraz systematyczna praca w szerokim spektrum organizacyjnym.
Poprawa gry na własnym terenie jawi się jako kluczowe zadanie. W dotychczasowych dziewięciu meczach Olimpia odniosła trzy zwycięstwa, trzy razy dzieliła się punktami i trzykrotnie przegrała, strzelając i tracąc po szesnaście bramek. Miniony mecz z Lechią Tomaszów Mazowiecki 2:5 przerwał serię pięciu domowych spotkań bez porażki.
Broń Radom plasuje się natomiast na siódmym miejscu z 26 punktami, bilansem siedmiu zwycięstw, pięciu remisów i pięciu porażek, bramki 25:30. W delegacjach drużyna prezentuje się w kratkę: trzy wygrane, dwa remisy i cztery porażki, z bilansem bramkowym 12:21. W minionej kolejce Broń zmierzyła się z Wartą w Sieradzu i musiała pogodzić się z porażką 3:0.
Mecz przy „świecach”
– W Krakowie zagraliśmy przy sztucznym oświetleniu, dla Olimpii był to absolutny debiut w takim anturażu. W tamtych czasach w Polsce mecze przy jupiterach były rzadkością, więc dla nas było to wydarzenie samo w sobie. Wystarczy wspomnieć o Stadionie Miejskim w Elblągu, gdzie po raz pierwszy „świeczki” zapaliły się dopiero 1 września… 2018 roku, w meczu przeciwko GKS-owi Bełchatów (0:1). Łatwo policzyć, że od premierowego spotkania przy jupiterach (08.11.1987 r. Wisła Kraków - Olimpia 2:0 (0:0) - dop. qba) do pierwszego takiego meczu na A8 minęło ponad trzy dekady, dokładnie 31 lat. - czytamy w książce „Jestem z Olimpii” napisanej przez Lecha Strembskiego i Jakuba Czyżak (premiera jeszcze w tym roku) w temacie pierwszych spotkań Olimpii przy sztucznym oświetleniu.
Nadchodzące starcie z Bronią Radom zapowiada się równie wyjątkowo. Stadion Miejski po raz pierwszy w tym sezonie rozbłyśnie światłem jupiterów. To ostatnia szansa, żeby zobaczyć żółto-biało-niebieskich w takim anturażu, bo sobotnie spotkanie kończy domowe występy Olimpii w tym roku. Dodatkowo klub przygotował specjalną ofertę dla młodzieży i studentów - bilety za 5 zł. Szczegóły na Facebooku Olimpii.
Dotychczasowe konfrontacje
Bilans dziewięciu bezpośrednich meczów przemawia nieznacznie na korzyść Broni Radom. Olimpia odniosła dwa zwycięstwa, cztery spotkania zakończyły się remisami, a trzy razy górą byli radomianie, przy bilansie bramkowym 12:10 dla gości. Pierwsze spotkanie odbyło się 9 sierpnia 1981 roku w Elblągu, podczas inauguracji rozgrywek II ligi, wówczas zaplecza ekstraklasy. Olimpia grała po raz drugi na tym szczeblu, a sam mecz z Bronią przy A8 oglądało cztery tysiące widzów.
– Rozpoczęcie spotkania poprzedzone zostało zrzuceniem z samolotu skoczka spadochronowego, który po wylądowaniu na płycie boiska wręczył sędziemu piłkę. Nieporównywalnie większą atrakcję zgotowała jednak aura. Krótko przed przerwą nad stadionem zawisła ołowiana chmura i rozszalała się burza. Przerwa została przedłużona do trzech kwadransów. A w drugiej połowie meczu towarzyszył dokuczliwy deszcze. Pierwsze minuty znamionowa debiutancka trema, ale piłkarze otrząsnęli się z niej po zdobyciu pierwszej bramki. W następnych minutach zawodnicy Olimpii kilkakrotnie mogli podwyższyć wynik, lecz nie wykorzystali wielu okazji. Dopiero w 35 minucie Radowski podwyższył na 2:0, strzelając swoją drugą bramkę. Po przerwie goście zdołali wyrównać i gdy wydawało się, iż mecz zakończony zostanie podziałem punktów, Jerzy Fiłonowicz, wprowadzony w drugiej połowie meczu za Jacka Spychalskiego, zdobył zwycięskiego gola. - czytamy w książce „Piłkarska Olimpia. Z dziejów sekcji piłki nożnej klubu sportowego Olimpia Elbląg." autorstwa Sławomira Kapłona.
09.08.1981 r. - Olimpia Elbląg - Broń Radom 3:2 (Radowski x2, Fiłonowicz)
14.03.1982 r. - Broń Radom - Olimpia Elbląg 2:1 (Sobczyk)
29.09.1985 r. - Broń Radom - Olimpia Elbląg 3:1 (Piernicki)
11.05.1986 r. - Olimpia Elbląg - Broń Radom 2:1 (Spychalski, Boros)
28.09.1986 r. - Olimpia Elbląg - Broń Radom 1:1 (Bianga)
03.05.1987 r. - Broń Radom - Olimpia Elbląg 0:0
30.08.1987 r. - Olimpia Elbląg - Broń Radom 0:1
02.04.1988 r. - Broń Radom - Olimpia Elbląg 0:0
01.08.2025 r. - Broń Radom - Olimpia Elbląg 2:2 (Wierzba, Kordykiewicz)
Olimpia Elbląg - Broń Radom w sobotę, 22 listopada, godz. 16.