Obiecujący początek, gorzki finał. Olimpia rozgromiona w Suwałkach

27
25.10.2025
Obiecujący początek, gorzki finał. Olimpia rozgromiona w Suwałkach
fot. Anna Dembińska, arch. portel.pl
Niestety, seria własnych błędów okazała się decydująca. Mimo przebłysków obiecującej gry, Olimpia wyraźnie przegrała w Suwałkach, bo w piłce nożnej nie wystarcza fragmentaryczny blask. Potrzebna jest pełna koncentracja i dyscyplina w każdej minucie meczu.

Początek spotkania mógł rozbudzić w elbląskich kibicach delikatny płomyk nadziei. Może i brakowało gola, ale gra Olimpii wyglądała obiecująco i dawała nadzieję na powrót z Suwałk z kompletem punktów. Będąc precyzyjnym, gola w sumie oglądaliśmy, ale radość była krótka, bo chorągiewka sędziego asystenta uniosła się błyskawicznie. Dominik Kozera musiał obejść się smakiem, ale nie przestawał w poszukiwaniu okazji. Kilka minut później napastnik Olimpii ponownie znalazł się w obiecującej sytuacji, jednak tym razem zabrakło mocy i precyzji, piłka wylądowała w „koszyczku” bramkarza.

Wigry w zasadzie pierwsze zagrożenie stworzyły w 18 minucie... od razu zakończone golem. Piłka spadła pod nogi Jakuba Kwiatkowskiego, który z bliskiej odległości otworzył wynik spotkania. Niestety na tym złe wieści się nie skończyły. Kilka minut później boisko musiał opuścić Dawid Wierzba. Zmiana tak wcześnie to najpewniej skutek urazu, miejmy nadzieję, że niegroźnego.

W kolejnych minutach gra w dużej mierze toczyła się na połowie Wigier. Brakowało elementu zaskoczenia i przyśpieszenia, a strzałów na bramkę praktycznie nie oglądaliśmy. Wigry skupiły się na szczelnym zamknięciu przestrzeni i czekały na okazję do kontrataków. Emocje jednak pojawiły się w końcowych fragmentach pierwszej połowy. Najpierw pozornie niegroźne dośrodkowanie Olimpii w kierunku Kozery. Napastnik został nieprzepisowo powalony na ziemię, więc sędzia bez wahania odgwizdał faul. Chwilę później sam poszkodowany pewnie wykorzystał „jedenastkę” i było 1:1.

Wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, ale w trzeciej minucie doliczonego czasu gry zrobiło się spore zamieszanie w polu karnym Olimpii. Nikt nie zdołał wybić piłki w bezpieczne miejsce i ostatecznie Kamil Pajnowski wyprowadził Wigry na ponowne prowadzenie. Chaos w polu karnym był ogromny, a brak zdecydowanego wybicia kosztował Olimpię stratę gola tuż przed przerwą. Szkoda! Odżałowanie tym większe, bo żółto-biało-niebiescy byli lepsi, ale wynik tego nie potwierdzał.

Drugą część meczu Olimpia rozpoczęła od podwójnej korekty w składzie. Na boisku pojawił się m.in. Semeniv, który wrócił po pauzie za czerwoną kartkę. Początkowo zarówno ukraiński zawodnik, jak i cała Olimpia prezentowali się obiecująco. Był strzał Semeniva, potem próbował Tiahlo po świetnie rozegranym rzucie rożnym, ale na posterunku był bramkarz Taudul. Odpowiedź Wigier nadeszła w 56. minucie, jednak gol miał charakter kuriozalny i padł po fatalnym błędzie Wojciechowskiego. Dośrodkowywał Kacper Głowicki, a bramkarz Olimpii w zasadzie sam wpakował piłkę do własnej siatki. Żółto-biało-niebiescy nie poddawali się, stwarzali zagrożenie, ale Wigry przed utratą bramki ratowała poprzeczka po główce Kozery albo fenomenalna interwencja Taudla, który wygrał pojedynek sam na sam z Młynarczykiem.

W 63. minucie jednak kolejny gol, kolejny dla gospodarzy. Łukasz Święty zdecydował się na precyzyjny strzał z dalszej odległości i po chwili przyjmował gratulację za podwyższej wyniku. Dla zawodnika Wigier była to już 6 bramka w tym sezonie. Dla Olimpii sytuacja stała się beznadziejna, zresztą bramka na 4:1 ewidentnie podcięła skrzydła. Do końca meczu oglądaliśmy już zdecydowaną przewagę Wigier i festiwal niezdecydowania po stronie Olimpii. Finalnie - pogrom.


   Wigry Suwałki - Olimpia Elbląg 4:1 (2:1)

bramki: 1:0 - Kwiatkowski (18. min.), 1:1 - Kozera (45. min. - rzut karny), 2:1 - Pajnowski (45+3 min.), 3:1 - Głowicki (56. min.), 4:1 - Święty (64. min.)

 

Olimpia: Wojciechowski - Winkler, Pek, Kondracki (68’ Czernis) Kozera, Kordykiewicz, Młynarczyk, Pawłowski (46’ Semeniv), Kołoczek (79’ Jarzębski), Laszczyk (46’ Marucha), Wierzba (20’ Tiahlo)

 

qba

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wielka tragedia, dokładanie jakiekolwiek złotówki do tego zespołu mija się z jakimkolwiek sensem. Piłkarze jakościowo są na poziomie ligi okręgowej, wielkie problemy z przyjęciem piłki, podaniem kierunkowym. We wszystkich formacjach panuje wielki chaos, co niemiłosiernie obnażyły dzisiaj Suwałki. Zostawić Wierzbę i Kordykiewicza, jeżeli zechcą, a reszta WON!!! łącznie z nowy-starym trenerem i całym sztabem szkoleniowym
(2025.10.25)
Ależ oni są słabi :(...
Już niedługo wieś Elbląg. (2025.10.25)

info

30  
  2
Może teraz trochę odpocznie młody bramkarz Olimpii.
(2025.10.25)

info

12  
  3
Jarać się ich gra to jakieś psychiczne schorzenie
Uls (2025.10.25)

info

20  
  2
Oj nowa miotła się połamała 4 liga wita
(2025.10.25)

info

15  
  4
Suwałki piękne okolice jeziora wszystko ok ale Olimpia Elbląg to miała wygrać tylko ZKS Olimpia
(2025.10.25)

info

8  
  9
Chłopcy graja swoje, ale Hebda widzi ich w piątce, nastepny trener którego marzenie jest tak naprawdę nie realne.
(2025.10.25)

info

6  
  3
Spoko !
(2025.10.25)

info

1  
  2
Ta zbieranina kopaczy, amatorów nie zasługuje na żadne kontrakty, etaty ani wynagrodzenia. W tej kategorii rozgrywek Elbląg powinien wystawić reprezentację drużyn podwórkowych i jestem pewny, że byliby w szpicy tabeli IV poziomu rozgrywek. Ten kabaret należy rozwiązać w trybie natychmiastowym i postawić na amatorów. Amatorzy MAJĄ AMBICJĘ, której ani krzty nie posiadają kopacze i działacze Olimpii
dyzio (2025.10.25)
Tak po ludzku to kalafiorem mi to wisi.
(2025.10.25)

info

10  
  5



Reklama X