Damian Hebda: „Chłopaki pokazali charakter i nie poddali się do końca” (komentarz pomeczowy)
Remis, który smakuje inaczej dla obu stron
– Szanujemy ten punkt, bo po tym, co zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie i wyniku 0:2, to naprawdę szacunek dla chłopaków, że potrafiliśmy się z tego podnieść. W drugiej połowie wyszliśmy nawet na prowadzenie, kreując jeszcze dwie, trzy szanse. Finalnie remis uważam za sprawiedliwy - podsumował Michał Czaplarski, trener Widzewa II Łódź.
Z kolei Damian Hebda przyznał, że Olimpia miała okazję „zamknąć” spotkanie wcześniej.
– W pierwszej połowie powinniśmy wykorzystać nasze sytuacje. Prowadząc 2:0, mieliśmy jeszcze rzut karny, a także kilka innych dobrych okazji Eryka Jarzębskiego i Dominika Kozery. Szkoda tego meczu, bo weszliśmy w niego bardzo dobrze. Funkcjonowało tak naprawdę wszystko. Wiedzieliśmy, jakie problemy ma Widzew. Zabrakło kropki nad „i”, a potem - jak to w piłce niestety bywa - jeśli nie wykorzystuje się takich sytuacji, to one się mszczą.
Druga połowa należała do rywala
Trener Olimpii przyznał, że w drugiej części spotkania Widzew zagrał odważniej, stawiając wszystko na jedną kartę.
– Druga połowa nie była tym, co chcieliśmy pokazać, ale chwała chłopakom, że potrafiliśmy się podnieść przy wyniku 3:2 i doprowadzić do remisu 3:3. Widać było determinację i wolę walki – podkreślił Hebda.
Szkoleniowiec zwrócił też uwagę na pozytywy płynące z meczu:
– Boli nas to, że nie udało się wygrać, ale trzeba wyciągnąć jak najwięcej wniosków i analizować negatywy. Jednocześnie chcę podziękować kibicom za doping do ostatnich minut, bo to naprawdę pomaga naszym zawodnikom.
Kolejne spotkanie Olimpia rozegra w ramach 14. kolejki Betclic III ligi grupy 1 w sobotę, 25 października, o godz. 17.