Czy Olimpię stać na niespodziankę?

15
23.04.2021
Czy Olimpię stać na niespodziankę?
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)
Nieśmiesznym żartem było oglądanie Olimpii na miejscu ostatnim. Trzeba było skończyć z tym altruistycznym podejściem do ligi i w końcu samemu zdobyć komplet punktów i to się ostatnio udało. Żeby jednak dojechać do mety na bezpiecznym miejscu, niezbędne są okrążenia z przeszkodami. W sobotę "o swoje" trzeba walczyć na boisku lidera.

Z rezerwami Lecha Poznań żółto-bialo-niebiescy wygrali, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zwycięstwo jednak zawsze cieszy, ale zbudowanie passy punktowej zapewni szybszy komfort i drugoligowy byt, bo ewentualności spadkowej nawet nie chcemy rozważać. Zatem już w sobotę okaże się, czy ostatnia wygrana była odstępstwem od reguły, a może początek nowego rozdziału?

Przed meczem z Górnikiem Polkowice zapewne większość ekspertów skazuje Olimpię na pożarcie. Lider jest mocny, od trzech meczów niepokonany (ostatni rozegrany 10 kwietnia), zdobył już 54 oczka w 24 meczach, wyprzedza wicelidera Chojniczankę Chojnice o punkt, niby niewiele, ale podopieczni trenera Adama Noconia rozegrali o trzy mecze więcej. Takie dysproporcje w ilości spotkań to oczywiście pokłosie sytuacji epidemiologicznej w Polsce.

Olimpia musi jednak iść pod prąd i dokonać czegoś z pozoru niemożliwego. - Podchodzimy do tego meczu jak do każdego innego. Oczywiście ostatnia wygrana poprawiła nasze samopoczucie, psychicznie się zbudowaliśmy. Jesteśmy dobrze nastawieni i chcemy zagrać jak najlepsze zawody. - poinformował Klaudiusz Krasa.

Na szczęście futbol to najbardziej nieprzewidywalny sport na świecie, a w szczególności ten na trzecim poziomie w Polsce. Rozgrywki już wielokrotnie udowodniły, że tu każdy może wygrać z każdym. Jednak kiepsko by to wyglądało, gdyby ten fakt miał być najważniejszą przesłanką do optymizmu. Gdzie zatem możemy go jeszcze szukać?

W ofensywie Górnika szaleje Eryk Sobków, który strzelił już 12 bramek, ale Janusz Surdykowski cieszył się tyle samo po zdobytych golach. Dodatkowo cieszy fakt, że zdrowy i do dyspozycji trenera Trzeciaka jest Orest Tkaczuk, który z Lechem dał dobrą już zmianę i wręcz powinien wpisać się na listę strzelców, ale piłka po jego strzale uderzyła w poprzeczkę. Lepiej ustawiony celownik miał w meczu rezerw, gdzie strzelił dwa gole przeciwko Błękitnym Pasym.

Dodatkowo, po pauzie za kartki, do składu z Lechem II wrócił Kamil Wenger. Obrońca zagrał na lewej stronie bloku defensywnego, co należy odebrać jako pewne zaskoczenie i novum w pomyśle taktycznym Jacka Trzeciaka, ale egzamin wyszedł conajmniej pozytywnie, co miało odzwierciedlenie w nominacji do jedenastki kolejki portalu pilkanozna.pl (wraz z Januszem Surdykowskim). W meczu z Górnikiem zapewne jednak wróci na środek obrony, tym bardziej że zabraknie kapitana Tomasza Lewandowskiego, który ostatnio otrzymał ósmą żółtą kartkę, co oznacza jednomeczową przerwę.

Rekordzistą w żółtych kartkach jest jednak Klaudiusz Krasa, który takowych zgromadził już 14, a do kolejnego zawieszenia brakuje dwóch. - Moja charakterystyka jest znana: walczę na boisku i nie odstawiam nogi, ale na pewno nie chce pobić żadnego rekordu. Wiem, że niektórych mogłem uniknąć i nie byłoby takiego szumu wokół tej sprawy.

Trenerem Górnika Polkowice jest Janusz Niedźwiedź były piłkarz Olimpii. Do Elbląga trafił w letnim okienku transferowym przed sezonem 2003/2004. Wówczas drużynę prowadzili Adam Fedoruk i Czesław Michniewicz, ale obaj w trakcie sezonu pożegnali się z zespołem. Michniewicz (obecny trener Legii Warszawa) w początkowej fazie rozgrywek zrezygnował z funkcji drugiego trenera korzystając z oferty Lecha Poznań, zaś Fedoruka, wobec niezadowalających wyników sportowych, zastąpił Andrzej Bianga. Wspomniana kampania ligowa zakończyła się spadkiem do IV ligi, wiązała się także z kilkoma pożegnaniami, wśród których znalazł się m.in. Janusz Niedźwiedź.

 

Górnik Polkowice - Olimpia Elbląg w sobotę, 24 kwietnia, godz. 13.. Bezpłatne transmisje w aplikacji mobilnej eWinner, a także na nowej platformie streamingowej sportize.pl

 

Patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

qba

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Gumisia stać tylko co sezon na osłabianie zespołu z A8 ratusz ze swoim wodzem się tylko cieszy!!!!!
Elblązanin (2021.04.23)

info

18  
  2
w elblągu tylko conkordia sie liczy
orange (2021.04.23)

info

7  
  16
Musiałby wydarzyć się cud. Ale przełożony Prezesa dokonywał już cudów.
(2021.04.23)

info

7  
  0
Pamiętam jak Niedźwiedź przychodził do Olimpii z Karolem Szweda, fajne mecze były z Radomiakiem, wygrana z Arka w PP, mecz z gumofilcami w PP, na trybunach full kibiców, nie to co za prezesury wielebnego Pawelka
NEB (2021.04.23)

info

8  
  0
orange-przecież oni są w Elblągu tylko przejazdem. Batorowo to ich siedziba
(2021.04.23)

info

3  
  1
czyli zwycięstwo dla nas
Jacyna (2021.04.23)

info

4  
  0
Napastników mamy jak na lekarstwo. Daleko nie trzeba szukać kogo pooddawaliśmy z wolnym transferem. Np. Fidziukiewicz tłucze bramki dla Garbarni. 2 x Chojniczanką 2 x Motor.
(2021.04.23)
Sercem za Olimpia, ale jak mialbym stawiac pieniadze postawil bym na Gornika. Olimpia wygrala tylko 6 meczow na 26 z czego 2 z rezerwami Lecha, Grudziadzem i Blekitnymi. Szanse ze wygra z liderem to zapewne jakis 1% pod warunkiem ze Gornik nas zlekcewazy.
gugyl (2021.04.23)

info

7  
  0
Jak w przypadku piłki ręcznej, piłka nożna nie jest i nie powinna być sportem priorytetowym. Bawić się w piłkę nożną można w każdej szkole podstawowej. A Elbląga nie stać na drużynę w II lidze / nie mówiąc już o I lidze /, ani sponsorów ani trenerów. Bo ilu elblążan gra w Olimpii, wszyscy z zaciągu, nawet trenerzy są ściągani.
kjm (2021.04.23)

info

2  
  9
Tęsknić za Fidziukiewixzem to trzeba być niespełna rozumu
(2021.04.23)



Reklama X