Znaczkiem w komunę

21
19.12.2019
Znaczkiem w komunę
Wystawę można oglądać w budynku Gimnazjum (fot. Michał Skroboszewski)
Ich posiadanie groziło np. pobiciem, za kolportaż można było iść do więzienia. "Szacuje się, że w konspiracji, w wydawnictwach drugiego obiegu wyprodukowano nawet 35 tysięcy znaczków i bloków" – czytamy w opisie najnowszej wystawy w elbląskim Muzeum Archeologiczno – Historycznym, na której pokazano znaczki poczty podziemnej Solidarności z okresu stanu wojennego 1981-1983. Zobacz więcej zdjęć. Pochodzą one z prywatnego zbioru Grzegorza Wołoszczaka.

- Byłem kolporterem znaczków w okresie stanu wojennego, po tym, jak wyrzucono mnie ze studiów. Z każdej serii zostawiłem sobie po jednym, miałem taką nadzieję, że kiedyś będę mógł pokazać swoje zbiory – mówił Grzegorz Wołoszczak podczas środowego (18 grudnia) wernisażu wystawy. - Znaczki te drukowano po to, aby uzyskać fundusze na pomoc rodzinom osób internowanych i tym, którzy stracili pracę. Ponadto pełniły one rolę edukacyjną, np. opowiadały o powstaniach, historii drugiej wojny światowej.

Przedstawiano na nich m.in. wizerunki ludzi, którzy byli więźniami politycznymi PRL-u, prześladowanych przez Służbę Bezpieczeństwa, pojawiały się hasła "Solidarność żyje!!!", "DTV łże", "Uwolnić politycznych".

- Treść tych znaczków jest świadectwem epoki. Teraz mamy dostęp do Internetu i wielu różnych źródeł, w tamtych czasach część tej wiedzy była zakazana, a książki były niedostępne, informacje były przekazywane w obiegu niejawnym – mówił Lech Trawicki, dyrektor Muzeum.

Grzegorz Wołoszczak w swojej kolekcji ma ok. 3,5 tys. znaczków, część przekazał do gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Będą one włączone do katalogu, który jest w trakcie przygotowywania. Na wystawie w elbląskim Muzeum znajduje się około 600 znaczków, jeden z nich jest dla kolekcjonera szczególny.

Znaczkiem w komunę
Grzegorz Wołoszczak (fot. Michał Skroboszewski)
- Odkryłem go w zbiorach mojego przyjaciela dwa miesiące temu. To znaczek wydrukowany przez studentów z Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Elblągu, w jednostce wojskowej. Przypuszczam, że zrobiono to w szkole im. Nalazków [Podoficerskiej Szkole Zawodowej im. Rodziny Nalazków, która znajdowała się przy ul. Królewieckiej – red.], bo tam przymusowo wcielano studentów - opowiadał Grzegorz Wołoszczak.

Każdy, kto miał na to ochotę mógł wzór tego znaczka odbić na małym kartoniku, za pomocą specjalnej maszynki, i wziąć na pamiątkę. Wystawę można oglądać w budynku Gimnazjum do końca stycznia. 

mw

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Czyli to samo co dzis. TVPiS łże.
(2019.12.19)
Tu cytuje ". .. Byłem kolporterem znaczków w okresie stanu wojennego, po tym, jak wyrzucono mnie ze studiów. .. 'szkoda, że autor tego artykuliku nie zadał kilku ciekawych pytań aby można było dowiedzieć się czegoś więcej.
Prorok_Igor (2019.12.19)
A TVN mowi tylko prawde, milion faktow po faktach w faktach
(2019.12.19)
TVN mowi prawde i gdyby nie TVN to Banas tuszowalby dzis przekrety w NIK PiSu przeciez to oczywista, oczywistosc.
(2019.12.19)
TVN mowi prawde a prawda jest taka ze gdyby nie TVN to Banas dzis krylby afery w NIK Pisu,
(2019.12.19)
Tvn i prawda. Nie ma czegos takiego chyba ze sie pomyla.
adcd (2019.12.19)
Alw ludzi przyszło. Szok. To miasti to dno, dna
(2019.12.19)

info

4  
  1
Koliński dajesz komentarz, krytykuj.
(2019.12.19)

info

6  
  1
TVN---mówi wiecej prawdy niż tv reżimowa, JA---JA
(2019.12.19)

info

4  
  11
"DTW łże"jakie to aktualne. I mam na myśli Wiadomości oczywiście.
antyKurski (2019.12.19)

info

7  
  7