Trzeci Jazzbląg Festiwal za nami

22
25.07.2014
Trzeci Jazzbląg Festiwal za nami
Niekwestionowana gwiazda tegorocznej edycji festiwalu Jazzbląg Urszula Dudziak (fot. AD)
Emocje po trzeciej edycji Festiwalu Jazzbląg już powoli opadły, więc pora na krótkie podsumowanie. Trzy dni, siedem koncertów, czterdziestu muzyków, w sumie ok.1000 osób na widowni - po raz pierwszy całkowicie wyprzedały się bilety na dwa pierwsze festiwalowe dni. To jednak tylko liczby. Natomiast emocji, które widać było na twarzach gości od 17 do 19 lipca nie jesteśmy w stanie przeliczyć. Galeria EL jest dumna z Festiwalu Jazzbląg i jego publiczności.
Powołanie Jerzego Małka na stanowisko Dyrektora Artystycznego Festiwalu okazało się strzałem w dziesiątkę. Skupiając się na wokalistach stworzył on taki program Festiwalu, który bez trudu trafił w gusta elblążan. Był na tyle różnorodny, że pokazywał szerokie spektrum muzyki jazzowej, pozostając przy tym przystępnym dla słuchacza mniej doświadczonego. Jerzy Małek stał się także gwarantem odpowiedniego poziomu muzycznego Festiwalu oraz siłą napędową jam session, które po raz pierwszy cieszyły się tak dużym powodzeniem.
   Pierwszy dzień należał bezwzględnie do Jerzego Małka i Arka Skolika, którzy zagrali w obu występujących składach Marka Dyjaka i Wojciecha Karolaka. Było to typowe męskie granie: z pazurem i ekspresją typową dla Dyjaka i z klasą i elegancją, tak charakterystyczną dla pierwszego gentlemana polskiego jazzu, Wojciecha Karolaka. Oba składy to dobrze naoliwiona muzyczna maszyna, która przez lata wspólnego grania doskonale się dotarła.
   Nie da się ukryć, że na drugi dzień Festiwalu czekała największa liczba elblążan. Zaczęło się klasycznie jazzowo poprzez występ tria Piotra Wyleżoła z towarzyszeniem Stephena Rileya. Typowo jazzowy skład i przydymiony dźwięk saksofonu tenorowego pozwoliły nabrać oddechu przed tym, co czekało publiczność później. Najbardziej oczekiwana gwiazda Festiwalu Urszula Dudziak nie zawiodła swoich fanów, dając prawdziwy popis nie tylko wokalny, ale też iście komediowy, przeplatając swoje hity barwnymi anegdotami z życia gwiazdy. Towarzyszący jej młodzi muzycy nie bez powodu nazywają się "Superbandem" - swoimi umiejętnościami potrafili dorównać tej doświadczonej wokalistce. [fotor]
   Trzeci dzień niezwykle miło otworzył Marcin Gawdzis - zapewne czuł się komfortowo grając dla swojej "najlepszej na świecie" publiczności. Udowodnił, że nominacja do tegorocznego Fryderyka była jak najbardziej zasłużona. Beata Przybytek z kolei okazała się czarnym koniem tego dnia. Dynamiczne melodie i energia samej artystki od razu zdobyły elbląską publiczność, która tłumnie po koncercie zgłosiła się po autografy. Janusz Muniak to prawdziwy weteran polskiej sceny jazzowej. Towarzystwo młodych muzyków Kuby Płużka i Kuby Dworaka dodało świeżości aranżacjom, a wokal Idy Zalewskiej nadał bluesowego sznytu.
   Jam session po każdym dniu koncertowym wreszcie spełniło oczekiwana organizatorów i zgromadzonej publiczności. W Klubie Krypta grała nie tylko sekcja, prowadzona przez Piotra Kułakowskiego, ale i muzycy, których chwilę wcześniej mogliśmy oglądać na dużej scenie. Fantastyczna atmosfera, porywające improwizacje i energia gości sprawiały, że jamy trwały do białego rana, a sobotnie muzyczne spotkanie "po godzinach", pozwoliło nam zamknąć Festiwal z przekonaniem, że idziemy w dobrą stronę.
   Dopisała nam nie tylko pogoda, ale przede wszystkim publiczność, która przychodziła na koncerty - to dodatkowy atut, podkreślany przez wszystkich występujących w tym roku muzyków. Mamy nadzieję, że sprostaliśmy wymaganiom i udało nam się utrzymać przyzwoity poziom, który pozwoli nam na kontynuację tego, co rozpoczęliśmy w tym roku. Udana tegoroczna edycja Festiwalu to także zachęta dla sponsorów, którzy wspomogli organizację wydarzenia, by włączyć się do gry ponownie.
   Dziękujemy i do zobaczenia za rok.
   
   

   Patron medialny festiwalu Jazzbląg Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

   
organizatorzy

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
organizatorzy z definicji są z siebie zadowoleni. moim zdaniem zawartość festiwalu mocno zachowawcza, jakby bano się, że elbląska publika nie strawi czegoś więcej niż mainstream i znane od wielu lat twarze polskiego jazzu. można i tak, ale to brnięcie w banał, a nawet samo miejsce koncertów i tego miejsca historia namawia do działań odważniejszych, a przecież w polskim jazzie dużo młodych świetnych, progresywnych muzyków, że o zagranicy nie wspomnę.
(2014.07.25)

info

12  
  2
Warto już dziś zacząć organizować kolejną IV edycję festiwalu i wsłuchać się w sugestie publiczności. Jako słuchacz od 3 lat proponuję 1/ imprezę organizować w całym mieście, Galerii, Bażantarni - jazz tradycyjny, Mjazzdze, Specjal Pubie - blues, Hotelu Elbląg 2/ Dni tematyczne : mainstream / np. Piotr Wojtasik, Zb. Namysłowski / jazz rock, fussiom / Laboratorium, String Connectiom /, wokalno - smooth jazzowy/ Prońko, Łobaszewska, Bem, Szcześniak. 3/ przy sprzedaży biletów odnotowywać miasto kupującego / wg. mnie tylko polowa widzów była z Elbląga 4/ zmobilizować nowego prezydenta Elbląga, by dokończył uliczkę przy Galerii do St. Rynku, bo po prostu wstyd 5/ więcej plyt na sprzedaż, także stoisko KMPiK. Dzieki za fajną imprezę.
(2014.07.25)

info

5  
  1
dziękuję za podpowiedż, oczywiście warto jeden dzień poswięcic na - Młody polski jazz. , nigdy jeszcze nie było tylu wykonawców na tak wysokim poziomie
(2014.07.25)

info

0  
  0
nareszcie koniec ufffff
fwef (2014.07.26)

info

5  
  0
ostatni wpis, to chyba od sympatyka PiS
(2014.07.26)

info

0  
  2
Marcin Obara, Adam Bałdych, Dominik Wania, Marcin Wasilewski Trio, Włodek Pawlik, Wojciech Mazolewski, Mikromusic. .. .. to z polskich wykonawców. .. .. a są jeszcze zarąbiści skandynawowie np. Helge lien, Nils Landgren. .. ..
(2014.07.26)

info

1  
  0
przedostatni wpis, to chyba od sympatyka PO
pis (2014.07.26)

info

0  
  0
tak się składa, że mniej wiecej w tym samym czasie co Jazzbląg są organizowane w Polsce, dwie duże imprezy jazzowa i bluesowa. Warsaw Summer jazz Days i Suwałki Blues Fest. Bywało że, organizatorzy bluesowo jazzowych cykli letnich w Galerii El w latach ubiegłych korzystali z tej sprzyjającej okoliczności. .. ..
(2014.07.26)

info

1  
  0
Koncert Karolaka bardzo nudny, bez emocji, publiczność nie była zainteresowana. Duże ryzyko organizatorów robic takie podsumowania. .. ..
(2014.07.26)

info

6  
  0
Około 1000 osób na trzy dni festiwalu - to doprawdy imponujacy wynik frekwencji haha bardzo słabiutko, a niby jakies tzw gwiazdy przyjechały. .. .chyba jednak nie. to bardzo mało ludzi było jak na ponad 100 tysięczne miasto a i jamy w krypcie nie były zbyt obfite w publikę no ale biorąc pod uwage, że na zwykłych jamach jest zaledwie garstka ludzi - około 10? to frekwencja podczas festiwalu w krypcie musi być podniecająca dla organizatorów. Czyste fakty! haha sami to sobie moga pisać podsumowania. Obiektywny dziennikarz powienien to opisać a nie sami o sobie, tak to kto w to wierzy? Reklama, propaganda, dziecinada. P. s. nominacja do czegoś tam (fryferyka) to nie sukces! Lubicie tak się podniecać połowicznie? Gawdzis nie wygrał, więc po bić pianę i robić z siebie słomiarzy i prowincjałów na maksa?
(2014.07.26)

info

5  
  3