Stradivarius „Polonia” i elbląscy kameraliści

10
17.02.2019
Stradivarius „Polonia” i elbląscy kameraliści
Janusz Wawrowski (z prawej) gra na stradivariusie "Polonia" (fot. Anna Dembińska)
Stradivarius „Polonia” - skrzypce stworzone w 1685r. przez absolutnego mistrza lutnictwa Antonio Stradivariego były niewątpliwą „gwiazdą” dzisiejszego (17 lutego) koncertu Elbląskiej Orkiestry Kameralnej. O tym, jakie dźwięki można wyczarować z instrumentu przekonał melomanów Janusz Wawrowski. Zobacz zdjęcia.
O „bohaterze” dzisiejszego koncertu pisaliśmy w piątek. Co innego jednak przeczytać o tym instrumencie, a co innego posłuchać go „na żywo”. Taką okazję mieli dziś elbląscy melomani, gdyż koncert z Elbląską Orkiestrą Kameralną zagrał Janusz Wawrowski, jedyny skrzypek w Polsce, który ma do wyłącznej dyspozycji skrzypce z XVII w.
   W pierwszej części koncertu słuchacze mili okazję wysłuchać dwóch utworów z baroku. Elbląscy kameraliści zagrali Koncert na dwoje skrzypiec d – moll BWV 1043” Jana Sebastiana Bacha oraz Koncert a – moll L'Estro armonico op. 3 nr 8 na dwoje skrzypiec. Wybór repertuaru nie był przypadkowy: Koncert Podwójny BWV 1043 jest jedną z najbardziej znanych i lubianych utworów Bacha. Można powiedzieć, że jest on kwintesencją stylu muzyki barokowej. Koncerty Antonio Vivaldiego są zaś klasą samą w sobie.
   W drugiej części koncertu elbląscy melomani mieli okazję wysłuchać nowszych utworów i sprawdzić jak w takim repertuarze sprawdzą się XVII – wieczne skrzypce. Jako pierwsze (po przerwie) zabrzmiało Concertino na skrzypce i orkiestrę smyczkową Mieczysława Weinberga, następnie melomani wysłuchali Suity w dawnym stylu „Z czasów Holberga” op. 40 Edwarda Griega i Tryptyk Mariacki 3 sceny i 2 tańce na orkiestrę smyczkową Romualda Twardowskiego (Cz. IV Taniec II i Cz. V Zmartwychwstanie). Warto zwrócić uwagę na dobór repertuaru: utwory Mieczysława Weinberga są stosunkowo rzadko wykonywane, a sam artysta nieco zapomniany. Dzisiejszy koncert przypomniał postać polskiego kompozytora. Suita w dawnym stylu... to z kolei hołd kompozytora dla kultury skandynawskiej i samego Ludwiga Holberga skomponowany z okazji 200 rocznicy urodzin duńskiego pisarza. Z kolei Tryptyk Mariacki poświęcony jest Mikołajowi Kopernikowi.
   O sukcesie koncertu najlepiej świadczą trzy bisy, do których „zmuszony” został Janusz Wawrowski. Artyście partnerowała koncertmistrzyni Elbląskiej Orkiestry Kameralnej Paula Preuss. Koncert prowadził Sebastian Boguszewski.

   Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej
SM

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

ładne zdjecie
Podpis (2019.02.17)

info

1  
  0
mało młodych.
(2019.02.18)

info

1  
  1
Nie wiedza co to Stradivari.Garbusiarz cyklista
Zbyszek 1 (2019.02.18)
Super koncert.
kl; (2019.02.18)

info

2  
  1
Gratulacje piekny koncert. Nie dziwią takie tłumy.
(2019.02.18)

info

2  
  1
Gratulacje! Nie często zdarza się taka muzyczna gratka.
klmn (2019.02.18)

info

3  
  1
Podziwiam kulturę i poczucie taktu, pana prowadzącego, który bardzo delikatnie zwrócił słuchaczom uwagę, że nie klaszcze się po częściach utworu tylko po jego zakończeniu. I druga piękna myśl tego pana: oprócz skrzypiec najważniejszy jest ten, kto na nich gra. I to się potwierdziło. Brawo!. Bardzo cieszę się, że grała też moja ulubiona Pani Kontrabasistka. Zresztą wszyscy muzycy stanowią wysoką klasę. Pozdrawiam z szacunkiem.
(2019.02.19)

info

3  
  1
Było przepięknie. Jakie brzmienie... brak słów. Dziękuję za niesamowite przeżycia ????
Ula. W. (2019.02.21)

info

0  
  0
@Zbyszek 1 - Garbusiarz proszę Pana bardzo, żeby odpuścił Pan sobie pisanie o muzyce. Lepszy jest Pan w innych pyskówkach i za to Pana podziwiam.
(2019.02.22)
Miło jest posłuchać ładnego, szlachetnego i wirtuozowskiego brzmienia. P. S Skrzypiec Antonio Stradivari czy innych włoskich, francuskich czy jakiegokolwiek starego, lutniczego instrumentu balabym się dać niektórym polskim lutnikom. Kolega był w Warszawie w teatrze, nawet w Niemczech, ale u polaka tam mającego warsztat i się naciął. Brzmienie się wręcz zepsuło. Za duża ingerencja, zwłaszcza w lakier (!)może zepsuć skrzypce.
culture (2020.10.13)

info

0  
  0



Reklama X