Śpiewająca premiera w elbląskim teatrze

8
28.09.2025
Śpiewająca premiera w elbląskim teatrze
fot. arch. teatru
Jak hrabia Adam poderwał Lucyndę? Historia zalotów to tylko pretekst, aby elbląscy aktorzy zaśpiewali piosenki Mariana Hemara w spektaklu „Piękna Lucynda”. W Teatrze im. Aleksandra Sewruka w sobotę (27 września) miała miejsce 322 premiera.

Kurtyna jeszcze nie poszła w górę, kiedy na scenie pojawiają się trzy greckie muzy Talia (Paulina Lubowiecka), Terpsychora (gościnnie Renia Gosławska) i Melpomena (Magdalena Fennig-Rusinowska), które ze śpiewem na ustach oznajmiły, że pora Elbląg wyciągnąć z depresji. I jeżeli weźmiemy pod uwagę reakcje publiczności na sobotniej (27 września) premierze Pięknej Lucyndy w reżyserii Magdaleny Smalary, to się udało.

„Piękną Lucyndę” Marian Hemar napisał w Londynie (pozostał na emigracji po zakończeniu II wojny światowej), aby uczcić 200. lecie powstania polskiej sceny narodowej. Jego utwór to przeróbka „Natrętów” Józefa Bielawskiego z 1765 r., którzy powstali na otwarcie Teatru Narodowego w XVIII wieku. „Natręci”, to z kolei przeróbka” „Les Facheux” Moliera. Pierwszy raz „Piękna Lucynda” została wystawiona w lutym 1967 r w Teatrze ZASP w Londynie. W Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej Marian Hemar był na indeksie i na polskie sceny sztuka przybyła dopiero w ostatniej dekadzie XX wieku.

Magdalena Smalara głównych bohaterów przebrała w stroje z szalonych lat 60. tych ubiegłego stulecia. Hrabia Adam (Filip Warot) z tytułową Lucyndą (Marta Piętka) spotyka się w elbląskim parku Modrzewie. Brama Targowa i Bażantarnia też zostały wspomniane. Na scenie panuje radosny misz-masz z domieszką anarchizmu, akcja leci na łeb, na szyję, a z widowni raz po raz rozlegały się salwy śmiechu. I o to w tym wszystkim chodzi. Warto też zwrócić uwagę na kolorystykę spektaklu, gdzie każdy użyty kolor miał znaczenie.

Śpiewająca premiera w elbląskim teatrze
fot. arch. teatru

Osobny akapit trzeba poświęcić piosenkom spektaklu. Sam Marian Hemar sam siebie nazywał „Hodowcą piosenek”. Napisał ich blisko trzy tysiące, a niewielka próbkę możemy posłuchać na elbląskiej scenie. W zasadzie cały spektakl opiera się na piosenkach przetykanych scenami popychającymi fabułę do przodu. Bo to nie fabuła jest w tym spektaklu ważna, a piosenka od walca po gospel. Nie chcemy nic sugerować, ale płyta z piosenkami z „Pięknej Lucyndy” ma potencjał sprzedażowy. Nie ma się jednak co dziwić, Magdalena Smalara w 2022 r. z wyróżnieniem obroniła dysertację na temat piosenki aktorskiej i otrzymała tytuł doktora nauk muzycznych. Od 2016 r. współpracuje z Uniwersytetem Muzycznym Fryderyka Chopina, gdzie prowadzi zajęcia na wydziale wokalno – aktorskim. Za muzykę w elbląskim spektaklu odpowiada Urszula Borkowska, również związana z warszawskim Uniwersytetem Muzycznym Fryderyka Chopina.

Z tekstem Mariana Hemara można zrobić jeżeli nie wszystko, to dużo. Wystarczy choćby porównać pomysł Eugeniusza Korina ze spektaklu granym w warszawskim Teatrze 6. Piętro, pomysł Tomasza Czarneckiego z Kujawsko – Pomorskiego Teatru Muzycznego w Toruniu i elbląską wersję. Reżyserka wersji z Teatru im. Aleksandra Sewruka wykorzystała wszystkie możliwości techniczne, jakie daje elbląska scena z zapadniami i ruchem. Na scenie jednocześnie mamy postaci z bohemy lat 60. tych, greckie muzy, które właśnie zeszły z Parnasu i epizodyczne postaci wprowadzające anarchizujący smaczek.

Warto też zwrócić uwagę na piosenkę rozpoczynającą spektakl, która koresponduje z przypadającą w tym roku 50. rocznicą usamodzielnienia się elbląskiej sceny i powstania samodzielnego Teatru Dramatycznego w Elblągu. Gala z okazji jubileuszu odbędzie się 24 października.

 

Obsada:

Lucynda Wahadłowska – Marta Piętka

Ciotka Lucyndy – Małgorzata Jakubiec – Hauke

Talia – Paulina Lubowiecka

Melpomena – Magdalena Fennig-Rusinowska

Terpsyhora, Wawrzonek, Służąca – Renia Gosławska (gościnnie)

Hrabia Adam – Filip Warot

Wietrznikowski – Artur Hauke

Poufalski (przyjaciel Adama) – Mikołaj Ostrowski

Skarbnik – Lesław Ostaszkiewicz

Hrabia Faworski – Marcin Tomasik

 

reżyseria: Magdalena Smalara

scenografia, kostiumy: Anna Macugowska

choreografia: Michał Cyran

aranżacja muzyczna: Urszula Borkowska

reżyseria światła: Krystian Koźbiał

SM

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Bardzo dobra sztuka, nie powstydziłby się jej teatr w niejednym wielkim mieście. Brawo
(2025.09.28)
Nie jestem licencjonowanym krytykiem teatralnym ale w ostatnich latach widziałem prawie wszystkie znaczące spektakle w Olsztynie i Warszawie. Te lekkie i te więcej ważące. Pozwolę sobie stwierdzić, że reżyserka jest ( delikatnie mówiąc ) na początku drogi twórczej. Spektakl słaby. Obsada nietrafiona (np. Lucynda, jedna z Muz byłaby wiarygodniejsze, oczywiście nie Terpsyhora). Hrabia Faworski zagrany z obrzydliwą przesadą ( zajmowałem miejsce w 1.rzędzie, było niesmacznie). Pan Ostaszkiewicz, grający Skarbnika, kolejny raz popisuje się donośnym głosem "drąc"się bez sensu. Jego rola kompletnie bez sensu. Nie wiem czy to było zamierzone ( sytuacja majątkowa młodego arystokraty), czy brak profesjonalizmu, ale Hrabia Adam miał dziurę w lewym oxfordzie. Czy ktoś się zajmuje kostiumami ? I jeszcze jedno, wystarczyło aby Poufalski miał koszulę z długim rękawem a nie byłoby widać jego ( aktora, p. Ostrowskiego) tatuaży które burzyły konwencję spektaklu. Nie wspomnę o jego bezsensownych tonacjach głosu. W dzisiejszych czasach powinniśmy chronić teatr jako ostatni bastion kultury nie tylko w klasycznym repertuarze ( Hemar) przed bylejakością, zaniżaniem poziomu jej. Świetna rola Ciotki, p. M.Jakubiec. P. s. W żadnym teatrze przed spektaklem, oprócz Elbląga, nie słyszałem peanów na cześć przybyłych lub nie, lokalnych dygnitarzy i sponsorów.
Del (2025.09.28)
@Del - Zgoda co do Faworskiego, przerysowany.
(2025.09.28)
Sztuka w formie eksperymentalna... stare z nowym. Nagłośnienie wypowiedzi aktorów słabe, gdyby nie dubbing piosenek to byłoby słabo. Hitem dla mnie była obecność na spektaklu aktorki Pani Sławomiry Łozińskiej /Barwy Szczęścia / którą pozdrowiłem w czasie przerwy, z wzajemnością.
(2025.09.28)

info

3  
  4
Czyli jest nas więcej mających te same spostrzeżenia odnośnie zmiany odtwórczyni głównej roli.
(2025.09.28)
Ach!!! Cóż za wyborne grono znawców teatru, żeby nie powiedzieć wprost - teatrologów!!! Teatru przyjaciele z Del-em na czele!!! Del, Przyjacielu, Chłopie odpocznij!!! Od tego wysiadywania w teatrze w Olsztynie i licznych teatrach Warszawy, mogą Ci się porobić odciski na zadku!!! Odradzam!!! A nie daj Bóg przyjdzie Ci ochota odwiedzić też inne ośrodki teatralne w Polsce i co wtedy? Jeden Delowy zadek może tego nie znieść!!! A więc zbastuj! Trzymam kciuki! P. S.A i jeszcze rada - nie siadaj w pierwszym rzędzie, bo tam głośno i niektórzy aktorzy plują!!! Do zobaczenia Chłopie na widowniach Warszawy, Olsztyna, a może nawet Elbląga !!!
stefek teatroman (2025.09.29)

info

4  
  3
Nie jesteście w mniejszości. Marta Piętka jako Lucynda była świetna.
(2025.09.29)
No cóż przypomnę słowa byłego dyrektora elbląskiego teatru Pana Stanisława Tyma, ,teatr w Elblągu to teatr dramatyczny, bardzo dramatyczny ".
(2025.09.29)

info

3  
  4