Orkiestra potrzebuje pieniędzy

78
23.02.2018
Orkiestra potrzebuje pieniędzy
Elbląska Orkiestra Kameralna (fot. Michał Skroboszewski, arch. portEl.pl)
Elbląskiej Orkiestrze Kameralnej brakuje pieniędzy na realizowane przez siebie projekty. Wprawdzie można byłoby je pozyskać z programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale żeby po nie sięgnąć, potrzebny jest wkład własny. A takich środków nie ma ani orkiestra, ani miasto. Chodzi o 60 tys. zł.
Elbląska Orkiestra Kameralna złożyła w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekty w konkursach promujących polską kulturę. Uzyskała dofinansowanie, ale elbląscy kameraliści nie mają środków na wkład własny.
   Z takiego właśnie powodu w 2017 r.,  został odwołany koncert orkiestry na Węgrzech. 
   - Na niektóre koncerty pieniądze wygospodarowaliśmy z naszych środków, ale niestety tych projektów było za dużo, żebyśmy mogli pokryć z tych pieniędzy – zwróciła uwagę Bożena Sielewicz, dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej podczas wczorajszego (22 lutego) posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Turystyki.
   W tym roku sytuacja może się powtórzyć. W tegorocznym budżecie miasta również nie przewidziano wydatków na wkłady własne. Elbląska Orkiestra Kameralna otrzymała 1,7 mln zł, w tym 74 tys. zł na działalność, dyrygentów i solistów. Kwota ta jest odrobinę wyższa niż dotacja na 2017 rok. Warto też zwrócić uwagę, że elbląscy kameraliści pozyskali ponad 600 tys. zł (380 tys. z tytułu sprzedaży biletów, 75 tys. od sponsorów i 180 tys. z Ministerstwa Kultury).
   - Orkiestra jest instytucją artystyczną i bez konfrontacji z zagranicznym partnerem, bez udziału w festiwalach w Polsce i za granicą ten zespół nie istnieje. Bez tego będziemy tylko lokalną orkiestrą, co naszej publiczności się nie spodoba – mówiła Bożena Sielewicz.
   Sprawa nie jest jednak prosta. Elbląska Orkiestra Kameralna złożyła projekty do ministerialnych konkursów, nie mając zapewnionych środków finansowych na wkład własny.
   - Nie mogę nie składać wniosków. Mam taką politykę, że nie będę się ograniczała w pozyskiwaniu pieniędzy – dodała dyrektor EOK. - W 2017 roku środki na wkłady własne zabezpieczyłam m.in. pieniędzmi od sponsorów. 
   Cały spór rozbija się o 60 tys. zł.
   - Mogło by się wydawać, że 60 tys. zł nie jest dużą suma dla jednej instytucji, ale musimy patrzeć globalnie, także na inne instytucje. A budżet nie jest z gumy. Dyrektorzy miejskich instytucji powinni zarządzać tymi budżetami, które mają. Przypadek braku środków na wkład własny to już kolejna taka sytuacja w Elblągu. Dyrektorzy składają wnioski pisząc nieprawdę w kwestii wkładów własnych, a potem stawiają prezydenta w sytuacji: "ja muszę mieć na wkład własny, bo złożyłem wniosek" - powiedział Jacek Boruszka, wiceprezydent Elbląga.
   W 2017 roku Elbląska Orkiestra Kameralna zagrała ogółem 52 koncerty – mniej niż w 2016 roku. Z jednej strony można mieć uzasadnione zarzuty do dyrektor Bożeny Sielewicz w sprawie finansów. Z drugiej strony Elbląska Orkiestra Kameralna jest jedna z niewielu rzeczy, które się pozytywnie z Elblągiem kojarzą poza granicami naszego miasta. Przed władzami miasta powstaje pytanie: czy chcemy mieć lokalną orkiestrę, czy też bardziej znany zespół, który jest zapraszany na międzynarodowe festiwale?
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
2 mln zl na orkiestre vs 100 tysiecy zl na naprawy drog. To miasto ma pomylone priorytety. Rozwiazac orkiestre i koniec, tym bardziej ze wiekszosc tych muzykantow nie pochodzi z Elblaga. Nie stac nas na socjal dla bezrobotnych muzkow w postaci utrzymywania zbednej orkiestry
(2018.02.23)
Taniej będzie zapraszać kilka razy do roku orkiestrę z Warszawy albo z Katowic, niż utrzymywać przez cały rok drugoligowy "desant " z Gdańska.
(2018.02.23)
Średnio 50 - 60zł za bilet od osoby (małżeństwo 120zł). Pomyślcie może o zaporowej cenie biletów. Posłuchał bym, alt to za drogo. Są radyjka internetowe z lepszymi wykonaniami i to mi wystarcza. a wy snoby zróbcie sobie bilety po 150 zł od osoby. będziecie mieli pustkę na koncertach.
(2018.02.23)
A może czas zmienić dyrektor. A tak na marginesie jakoś kasa na kulturę dla olsztyna jest z rekawa a dla Elbląga NIC. Ostatnio PIS chojnie dało 32 mln na tramwaje dla olsztyna a dlą Elbląga WAŁA pomimo że Elblązanie w referendum byli za PIS. Tak samo PIS chojnie dało 36 mln dla UWM olsztyn a inni to co Elbląg byłe miasto wojewódzkie też powinno dostac. Dług wdzieczności PIS powinno spłacić. WRESZCIE!!!!!
(2018.02.23)

info

24  
  3
Juz wole posluchac kotów jak sie marcuja ps. jak sie nie ma miedzi to sie w domu siedzi
zdzichumarynarz (2018.02.23)
Jeżeli orkiestra gra za granicą to niech płaci ten kto zaprasza. Poza tym mieszkańcy Elbląga nie będą na tych koncertach więc czemu mają do nich jeszcze więcej dokładać. Orkiestra chyba za darmo ma lokale w ratuszu i spore subwencje. Jak ktoś nie potrafi się utrzymać niech zmieni zajęcie. No i może jakaś gazeta opublikuje ile miasto dokłada do orkiestry. Z dodaniem lokali, energii itp. a może radni mają odwagę zapytać jak te pieniądze są wydawane
fagot (2018.02.23)
Trzeba było mniej dać na Górę Chrobrego.
(2018.02.23)

info

15  
  9
Wszystkie początkowe wpisy wiele mówią o potrzebach kulturalnych elblążan. Najlepiej disco polo i to jeszcze za darmo. Słuchanie muzyki przez radio, też pewnie bez opłaconego abonamentu. Masakra!!!
babunia (2018.02.23)
Niech orkiestra przykręci śrubę, bo są rozpasani do oporu. Ciągną ze spółek, ale my nie na panią dyrektor i jej widzimisie płacimy.
Trochęumiaru (2018.02.23)

info

30  
  6
jak ci wszyscy "z zawodu dyrektorzy" sobie nie radza, to od razu wyciagaja lapy po kase podatnikow. Najpierw gora chrobrego, potem muzeum, teraz orkiestra.
(2018.02.23)

info

25  
  3