Dziś w Galerii Spatium Novum miało miejsce uroczyste otwarcie wystawy autorstwa Benedykta Kroplewskiego. Artysta, oprócz malarstwa, zajmuje się grafiką, rysunkiem, ilustracją i plakatem. Otwarciu wystawy towarzyszyła instalacja akustyczno-muzyczna w wykonaniu syna artysty, Jerzego Kroplewskiego. Jerzy Kroplewski jest muzykiem i zajmuje się hip-hopem.
- Dzisiejsza wystawa składa się z dwóch elementów – mówi Benedykt Kroplewski. - Pierwsza jej część jest to wystawa chopinowska. Wcześniej zostałem zaproszony do wystawienia moich obrazów w Filharmonii Bałtyckiej z okazji dwusetnej rocznicy urodzin Fryderyka Chopina – dodaje. - Podczas dzisiejszej wystawy można zobaczyć część z tych obrazów. Dwa obrazy nawiązują bezpośrednio do Chopina i jego życia. Pozostałe dotyczą jego muzyki. Jest „Ballada g-mol”, „Etiuda g-mol” czy „Polonez as-dur”. Obrazy te mówią o Chopinie, o jego rodzinie, o jego związkach z Warszawą, z Żelazową Wolą. Część nawiązuje do muzyki. By obrazy mogły powstać, musiałem powrócić do muzyki Chopina, wejść w nią głębiej - mówi artysta.
Druga część wystawy została poświęcona dwóm mitycznym postaciom, Dedalowi i Ikarowi. Obrazy Benedykta Kroplewskiego utrwaliły tragiczną śmierć nierozsądnego Ikara i niosły ze sobą ponadczasowe przesłanie:
- Druga część prezentowanej wystawy są to obrazy dotyczące Ikara – mówi Benedykt Kroplewski. - Jedna z prac nosi tytuł „Mechaniczny Ikar”. Jest też praca, która przedstawia ojca Ikara, Dedala, który był wspaniałym architektem. To właśnie on zbudował skrzydła Ikara - kontynuuje artysta. - To on również ostrzegał syna, by nie zbliżał się do słońca. Nierozsądny Ikar rady nie posłuchał i słońce roztopiło wosk, z których sklejone były skrzydła. Historia ta może nawiązywać do naszych czasów, w których częstym zjawiskiem jest zanik autorytetów. Takim autorytetem dla Ikara był Dedal. Jest to autorytet, który został zignorowany. W dzisiejszych czasach coraz mniej jest takich autorytetów. Mamy ekspertów, którym chodzi tylko o pieniądze, nie ma natomiast autorytetów.
Benedykt Kroplewski maluje również pejzaże, bierze udział w wielu plenerach w kraju i za granicą. - Ostatnio byłem w Nepalu i w Indiach – mówi. - Może w przyszłym roku zostanie zorganizowana wystawa na temat tych krajów.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter