Zanim zasiadÅ‚em do tychże wypocin, odpaliÅ‚em sobie na wpierw pÅ‚ytki „Prometheus: The Discipline Of Fire And Demise” (Emperor) i „Brain Corrosion” (Dead Infection) - w celu wyjÄ™cia z dwóch owych podzbiorów elementów wspólnych. W celu poszerzenia swojej pracy badawczej, dorzuciÅ‚em jeszcze „Panzer Division Marduk” (Marduk) i „To Serve Man” (Cattle Decapitation). I jak już mama mnie nie lubiÅ‚a. DoszedÅ‚em do wniosku, że tak naprawdÄ™ oba czorty, które gdzieÅ› tam siÄ™ kiedyÅ› muzycznie rozjechaÅ‚y, nie majÄ… ze sobÄ… zbyt wiele wspólnego. Jedynym Arche, na którego podstawie można byÅ‚o zbudować te, jakby to Grzegorz Gerwazy Gorczycki (gdyby żyÅ‚ oczywiÅ›cie), nazwaÅ‚: patologie muzyczne, byÅ‚oby potężne, ultraszybkie perkusyjne chaosterium. Poza wiÄ™c blastami i tym, że obie formy stanowiÄ… jakieÅ› tam punkty graniczne naszych wyobrażeÅ„ o dźwiÄ™kowej ekstremie, nie zostaje już chyba nic, co by mogÅ‚o je spajać. Inna technika wokalna, inne skale, a przede wszystkim inny Ustrój. W ogóle inaczej wszystko rozegrane i o co innego chodzi. OczywiÅ›cie zdarzajÄ… siÄ™ przypadki, kiedy to zbiór A może Å›wiadomie lub nie, generować brzmienia lub dźwiÄ™ki podobne do tych gÅ‚oszonych przez zbiór B, czego fajnym przykÅ‚adem może być chociażby nowa pÅ‚yta Cephalic Carnage („Xenosapien”) z utworem „Touched By An Angel”, czy brzmiÄ…cy niczym jakiÅ› Bathory fragment (1:24’) utworu „Heptarchy”. Jednak wpÅ‚ywy te sÄ… tylko pozorne lub należaÅ‚oby wierzyć w to, że tak jest. Zastanawia mnie wiÄ™c, w jakim celu 6 maja na scenie Jaszczura doszÅ‚o do spotkania Black Metalu i Grindu…
O tym, że polski Grindcore ma się fajnie, przekonywać nie trzeba, a tym bardziej upartym podsuwam takie tytuły jak Squash Bowels, Dead Infection, Neuropathia, zbratany z dzidą Ass To Mouth, defowy Parricide, Epitome, Toxic Bonkers czy Rzeźnia. Tym bardziej uradowała się ma dusza na wieść o zaplanowanej w naszym grodzie na maj imprezie grindkorasowej. Jeszcze większego apetytu nabrałem po ostatniej potańcówie w klubie Wagon (Wrocław), w którym to rozegrał się kolejny etap Grind Tour The Pologne (VII). Na scenie 29 kwietnia wystąpiły wspomniane wyżej: Ass To Mouth, Neuropathia oraz czeski Jig-Ai, który poznałem na Obscene wcześniej, i który szczególnie serdecznie wszystkim polecam:
posłuchaj .
JakiÅ› czas przed koncertem chÅ‚opcy z drużyny Depression Town Crew poinformowali lud, że oprócz zaplanowanych na ten wieczór (6 maja) kapel Feto In Fetus oraz Bunder Nekromunda na scenÄ™ wjedzie również nasza elblÄ…ska Stigmata. „Nie wiem po co”… to byÅ‚y pierwsze sÅ‚owa, które przyszÅ‚y mi na myÅ›l. I nie chodzi o to, że nie lubiÄ™ naszych mÅ‚odych czarnuszków. WrÄ™cz przeciwnie, cieszÄ™ siÄ™, że w naszym mieÅ›cie ktoÅ› zajmuje siÄ™ grÄ… tego przyduszonego już, podziurawionego od kroplówek gatunku. Niemniej jednak ich obecność naruszyÅ‚a trochÄ™ charakter czysto grindkorowej imprezy, której na dobrÄ… sprawÄ™ nigdy w naszym mieÅ›cie nie byÅ‚o, do której dobre preludium stanowiÅ‚ 12 listopada 2006 r. koncert FiF oraz Trockiego. I może faktycznie mojÄ… wypowiedź można traktować jak czepianie siÄ™, ale pomyÅ›lcie, czy nie lepiej byÅ‚oby zobaczyć Black MetalowÄ… StigmatÄ™ u boku Embers, który zagraÅ‚ u nas 18 kwietnia tego roku (Koncert DTC). To przykÅ‚ad, nie wchodzÄ™ w temat, czy skÅ‚ad byÅ‚ na miejscu czy nie. Poza tym, ta nieudana gatunkowa komplikacja, którÄ… na dobrÄ… sprawÄ™ i tak przebiÅ‚ leÅ›niczy z Edenu, zestawiajÄ…c na scenie 16 grudnia 2006 r. Hejvi Metalowy Miecz Wikinga z College-Grunge’owÄ… MontanÄ…, jest w sumie jedynym mankamentem koncertu, który w ostatniÄ… niedzielÄ™ odbyÅ‚ siÄ™ w Jaszczurze. Za kryterium posÅ‚użyÅ‚y mi poprzednie koncerty DTC oraz czÄ™stotliwość imprez tego typu wraz ze standardami dostÄ™pnych pomieszczeÅ„ koncertowych w naszym mieÅ›cie. Od koncertu Downstairs i później Behemoth nie uczestniczyÅ‚em w tak fajnym koncercie.
Na poczÄ…tku jacki wpięła nasza Sigmata. Panowie, nawiÄ…zujÄ…c do norweskich tradycji Black Metalu, zarzucili nam ponad półgodzinny set, który w ramach bisu niemal w poÅ‚owie powtórzyli, dodajÄ…c jeszcze kowery Bestiar i Mayhem gdzieÅ› tam w Å›rodku. ByÅ‚ to, można powiedzieć, debiut sceniczny tej formacji, nie liczÄ…c oczywiÅ›cie koncertu w ramach Birthday Slaughter (7 października 2006), czyli zamkniÄ™tej dla kumpli imprezy, na której to Stigmata zagraÅ‚a poza swojÄ… salkÄ… prób po raz pierwszy. I jak to z debiutami bywa, ciężko postawić wymiernÄ… diagnozÄ™ tego, co nam dane byÅ‚o usÅ‚yszeć i zobaczyć. Z drugiej strony, po co. Ważne, że akcent BM (i to ten malowany i ćwiekowany w dodatku) w naszym mieÅ›cie jest, i że podczas pierwszego wystÄ™pu caÅ‚kiem dobrze sobie poradziÅ‚. WiÄ™ksze minusy to brzmienie i perkusja, nad którymi zespół pewnie zdąży jeszcze popracować. Mile widziane byÅ‚oby również wsparcie na koncertach drugiego strunowca, który podkreÅ›liÅ‚by zgrywki Kvacha, co z kolei dodaÅ‚oby utworom znacznej kozy…
Po nich na scenÄ™ wdrapaÅ‚ siÄ™ ostródzki Feto In Fetus. I zrobiÅ‚o siÄ™ naprawdÄ™ przyjemnie, szczególnie, gdy po pierwszym utworze uÅ›wiadomiÅ‚em sobie, że imprezy w podziemiach Jaszczura można w miarÄ™ solidnie nagÅ‚oÅ›nić (jak na te warunki) i tym samym poczÄ™stować wiarÄ™ kopem w kaszkiet. PoleciaÅ‚y wiÄ™c utwory przypominajÄ…ce starÄ… szkółkÄ™ Dying Fetus czy Malevolent Creation, w której nie brakÅ‚o wolnych, ciężkich, jednostajnych rytmicznie rifów i defowych manier na wokalu. MaÅ‚o matematyki i dużo „e”… fajnie i tyle.
Na koniec zmierzyliÅ›my siÄ™ z zespoÅ‚em Bunder Nekromunda, który przyjechaÅ‚ do nas z Gorzowa Wielkopolskiego. Ten istniejÄ…cy niemalże dziesięć lat skÅ‚ad rozrzuciÅ‚ poczÄ…tkowo granaty po pustej podcenicznej polance, by po chwili zgromadzić na niej caÅ‚kiem sporÄ… ilość naiwnych baranków. Później byÅ‚ już szrapnel w ciaÅ‚o. Ja sam, gdy po jakimÅ› czasie usÅ‚yszaÅ‚em kawaÅ‚ek należący do niemieckich zwyroli z GUT, uniosÅ‚em w niebo rÄ™ce, proszÄ…c o jeszcze. Szybka klepa, mieszane guturale, wstawki typowych dla wczesnego grindcore’a, bujanych obertasów z oÅ›rodków wczasowych a’la Pani Bogusia rok 1960’, eleganckie zachowanie Ediego i kontakt z publikÄ…. Wszystko fajnie i z impetem, tylko trochÄ™ za krótko… szkoda.
Na koniec chciaÅ‚bym tylko dodać, że impreza która odbyÅ‚a siÄ™ 6 maja w Jaszczurze, zgromadziÅ‚a wiÄ™cej wiary niż wspomniany wyżej Grind Tour The Pologne we WrocÅ‚awiu… Gratulacje dla wszystkich i za wszystko. ByÅ‚ to jeden z najlepszych gigów, na których uczestniczyÅ‚em w naszym mieÅ›cie. Aby tak dalej.