Z Fiszem rozmawiaÅ‚em przed koncertem, udanym, trzeba przyznać… Tu znajdziecie
zdjecia .
Orzeu:Witamy w Elblągu. Czemu tak długo na Was czekaliśmy?
No wiesz, to już nie do mnie pytanie. Faktycznie, nie dotarliÅ›my tutaj, chociaż caÅ‚e Trójmiasto czy Pomorze mamy opanowane, mamy tam swoje miejsca… Jest, udaÅ‚o siÄ™.
Nie to, że na mapie nie widać…
Nie. My dziaÅ‚amy w ten sposób, że jeżeli ktoÅ› nas zaprasza, to jedziemy na koncert, no a jak nie, to nie. Może tutaj nas nie lubiÄ…, nie wiem… (Å›miech)
Fiszu, jakÄ… Ty muzykÄ™ uprawiasz? Bo to dla wielu wciąż maÅ‚o jasne jest…
Przede wszystkim muzykÄ™. To jest tak, że ja siÄ™ nasÅ‚uchaÅ‚em strasznie dużo rzeczy, które jakoÅ› z tym Hip Hopem siÄ™ rozumiaÅ‚y. Jak chociażby Beastie Boys, którzy pierwszÄ… pÅ‚ytÄ™ nagrali tak naprawdÄ™ FunkowÄ…. To byÅ‚a jakaÅ› taka energia, którÄ… miaÅ‚ w sobie Punk Rock, a podana w zupeÅ‚nie inny sposób. Poza tym, caÅ‚a ta forma przekonaÅ‚a mnie do siebie przede wszystkim ze wzglÄ™du na brzmienia, jakieÅ› nowatorskie podejÅ›cie do muzyki. Ja nie ukrywam, że Hip Hop wywarÅ‚ na mnie ogromny wpÅ‚yw, ale byÅ‚a też poza tym muzyka uprawiana kiedyÅ› przez Dj-ów jamajskich czy później The Last Poets, taki zespół amerykaÅ„ski, gadajÄ…cy sobie. WiÄ™c ta muzyka troszkÄ™ sobie żyje i ma różne oblicza: od ciekawych po komercyjne i popowe. No, tak jak z każdym nurtem bywa. I my też z tÄ… muzykÄ… staramy siÄ™ coÅ› zrobić…
Tworzywo Sztuczne…
Wiesz, to wyszÅ‚o przy pÅ‚ycie „F3”. Pierwsze pÅ‚yty graliÅ›my tak naprawdÄ™ w trio z Dj-em. PomyÅ›leliÅ›my wiÄ™c o wiÄ™kszym skÅ‚adzie i dobraliÅ›my muzyków, którzy na tej pÅ‚ytce („F3”) zaistnieli i pojeździli z nami na koncerty. WiÄ™c tak od trzeciego krążka mamy już w miarÄ™ stabilny, choć trochÄ™ zmieniajÄ…cy siÄ™ skÅ‚ad. Jest to zespół kolegów, muzyków, jest to „tworzywo”… I pomimo tego, że ostatniÄ… pÅ‚ytÄ™ nagraliÅ›my w duecie, to zawsze na scenie jesteÅ›my szeÅ›cioosobowym skÅ‚adem, czasami siedmio. Chcemy, żeby pÅ‚yta byÅ‚a poczÄ…tkiem tego, co siÄ™ później może przytrafić.
Potłumaczysz mi trochę swoich tekstów?
Jasne.
„Choć czÅ‚owiek z wiekiem rozumny, to bliżej do trumny. Nie pakuje papierków do urny. Tylko modli siÄ™, bo wie, że nie wie nic…”. Uważasz, że modlitwa jest lekarstwem na gÅ‚upotÄ™?
Tak. Ogólnie „Nie bo nie” to jest utwór, który wybraliÅ›my na pierwszego singla. On opowiada o tym, że mamy fajny czas i fajnie, jakby siÄ™ zatrzymaÅ‚. Ale tego nie da siÄ™ zrobić, wiÄ™c część dojdzie do wniosku, że nie warto go marnować. Druga w gÅ‚upi sposób postanowi go zniszczyć. Odpali serial, weźmie kokainÄ™, heroinÄ™, zacznie palić… Jest wiele tego możliwoÅ›ci. Poza tym, dla nas, jest to dziwny okres, na który wpÅ‚yw majÄ… elementy spoÅ‚eczno-polityczne, nie do koÅ„ca przez nas rozumiane…
„Jestem 30 centymetrów za wysoko”… od czego?
O, to stary utwór jest. To byÅ‚ taki okres dosyć fajny, ale z drugiej strony dziwny. Gdzie scena Hip Hopowa byÅ‚a scenÄ… bardzo popularnÄ… i tworzyÅ‚y siÄ™ tam różne wojny. Nie fizyczne, tylko wojny na zasadzie wpÅ‚ywów i różnych sytuacji czysto biznesowych. Na koncerty przychodziÅ‚o mnóstwo ludzi i okazaÅ‚o siÄ™, że to dobry interes. Tym samym okazaÅ‚o siÄ™, że wiele mÅ‚odych grup, które lubimy, typu Paktofonika, Kaliber, Noon, Grammatik i my, chodziÅ‚y sobie gdzieÅ› tam wÅ‚asnymi Å›cieżkami i o to gdzieÅ› tutaj chodziÅ‚o. Taki klimat sytuacji czysto biznesowej zupeÅ‚nie nas nie interesowaÅ‚. Teraz siÄ™ sporo zmieniÅ‚o, biznesmeni siÄ™ spakowali, a muzyka ta przestaÅ‚a ich interesować, bo nie przynosiÅ‚a już dochodów. Tym samym na scenie pozostali Ci, którzy robili rzeczy wartoÅ›ciowe i prawdziwe… i fajnie.
„MiaÅ‚ być gÅ‚adki jak David Hasselhoff…”, „Byle mieć nowy Glamour strój…” nabijasz siÄ™ z kultury masowej, jednym sÅ‚owem, acz w bardzo miÅ‚y i kulturalny sposób.
Wiesz, to nie dotyczy dokÅ‚adnie kultury masowej. No, każdy naród ma takÄ… kulturÄ™ masowÄ…, na jakÄ… zasÅ‚użyÅ‚. My mamy akurat takÄ…, a nie innÄ…. SÄ… wartoÅ›ci takie jak Bjork, która robi Pop, ale Pop niekojarzony z obciachem. ChodziÅ‚o mi tu o fetysz… pieniÄ…dza, szybkich kredytów, pożyczek, metek, warszafki. Dzisiaj dzieciaki spotykajÄ… siÄ™ w Galeriach, umawiajÄ… siÄ™ na spotkania w tych wielkich domach handlowych i tak dalej. To zupeÅ‚nie inny Å›wiat. Wiesz, dawno tego nie byÅ‚o i to rzucanie siÄ™ jak na banany czy pomaraÅ„cze jak dwadzieÅ›cia czy trzydzieÅ›ci lat temu. A jak my podróżujemy po różnych krajach, czÄ™sto dwa razy bogatszych od nas, okazuje siÄ™, że ten szaÅ‚ już minÄ…Å‚ i ludzie szukajÄ… też trochÄ™ czasu dla siebie. Utwór jest o fetyszu. Fetyszu metek wÅ›ród mÅ‚odych ludzi. Wydaje mi siÄ™ to trochÄ™ Å›mieszne.
PowiedziaÅ‚eÅ› kiedyÅ›: „Mi osobiÅ›cie brakuje w tym trochÄ™ nieprzewidywalnoÅ›ci i indywidualnego spojrzenia na ulicÄ™ - tak mówisz o rapie z Å‚awy. Jakimi ulicami Ty chodzisz, na jakich Å‚awkach siadasz…
Ja mieszkaÅ‚em w Warszawie w strasznie starej dzielnicy - Ochota. Gdzie jestem otoczony albo emerytami albo dresiarzami, takimi Å›miesznymi jeszcze…
Wiesz, że nie pytam o nazwy ulic…
Jasne. Jeżeli chodzi o miejsca, to na pewno te, w których można siÄ™ czegoÅ› nauczyć. Nasza ulica różni siÄ™ strasznie z ulicami na Å›wiecie, bo tam jest widoczne to kulturowe przemieszanie i nikt nie patrzy na to, czy jesteÅ› żółty, czerwony, lewy czy prawy. Tam na ulicy dziejÄ… siÄ™ rzeczy niesamowite. Nie byÅ‚oby Jazzu, pewnie później Punk Rocka, Dubu, Reggae i tak dalej… i caÅ‚ych tych historii, gdyby nie ulica, która tych ludzi ze sobÄ… zespoliÅ‚a. I takie ulice mi siÄ™ marzÄ…. Jeszcze takich nie ma…
Uważasz, że polski Rap uliczny za bardzo grzebie w schematach…
Może nie tak. TrochÄ™ siÄ™ zmieniÅ‚o. Już nie ma tylu tych nowych zespołów… Jeżeli chodzi o artystów, którzy grywali na ulicy, typu MaleÅ„czuk, to… dla mnie nie jest ważne, czy czÅ‚owieczek wychowaÅ‚ siÄ™ na ulicy, czy w wielkim domu, tylko to, co ma do powiedzenia. Czy potrafi o czymÅ› opowiedzieć w sposób, który przyciÄ…ga uwagÄ™ albo który staje siÄ™ gdzieÅ› niechcÄ…co poezjÄ… czy fajnÄ… zabawÄ… skojarzeniowÄ…. A powtarzanie dwudziesty czwarty raz, że z PolicjÄ… jest sÅ‚abo…. Chyba dla mnie nieistotne. Na Å›wiecie dzieje siÄ™ wiele fajnych rzeczy i każdy może chwycić za mikrofon i w fajny sposób o tym pogadać.
MówiÄ… o Tobie w kategoriach: oryginaÅ‚, indywiduum, otrzymujesz nagrody „Åšlizger 2001” w kategorii „osobowość”. W każdym z wywiadów podkreÅ›la siÄ™ twoje wyjÄ…tkowe cechy. Czy tak rzeczywiÅ›cie wyglÄ…dać ma życie muzyka, okreÅ›lanego jako „alternatywnego”? Te bale, tytuÅ‚y, konfetti…
Wiesz, to nie ja rozdajÄ™ te nagrody. Åšlizgery… to przyjemna sprawa, jak tak sobie wspominam, bo jest to Å›rodowisko zwiÄ…zane z samymi poczÄ…tkami sceny warszawskiej i ludźmi, którzy tam uczestniczyli. Fajne wyróżnienie, fajna impreza, zupeÅ‚nie nieprzypaÅ‚owa, ludzie z sÄ…siedztwa. No, ja nie wiem, co znaczy „alternatywny”. MyÅ›lÄ™, że Hip Hop jest częściÄ… szeroko pojÄ™tej Pop-kultury…
Wpisz Fisz w necie…
No tak, ale ja nie wymyÅ›lam tych haseÅ‚ek. Ja siÄ™ chyba mieszczÄ™ gdzieÅ› poÅ›rodku. Jestem zupeÅ‚nie niezależny, muzykÄ™ wydaje mój przyjaciel. Produkcje brzmiÄ… coraz surowiej, ale jest to muzyka elektroniczna, Hip Hopowa. Nigdy nie uważaÅ‚em, że robimy numery awangardowe, inne. JesteÅ›my konsekwentni w tym, co robimy, a pewni ludzie na siłę, odnoszÄ…c siÄ™ do tego, co dzieje siÄ™ na rynku Pop, próbujÄ… nas zaszufladkować, ale nie zawsze to dobrze wychodzi…
MówiÅ‚eÅ› kiedyÅ›: „BrakowaÅ‚o nam tej pankrokowej żywioÅ‚owoÅ›ci, dynamiki.” KtoÅ› tam kiedyÅ› wspominaÅ‚ o twoim udziale w kapeli hardkorowej. PrzyznaÅ‚eÅ›, że sÅ‚uchaÅ‚eÅ› Jane’s Addiction. Ciekawe hece, może słów kilka…
Tak, tak. To sÄ… rzeczy, które już jakby przeszÅ‚y. Bo i Beastie Boys i The Strokers sÅ‚uchaliÅ›my, kiedy sceny byÅ‚y zwiÄ…zane. Ważny też byÅ‚ zespół Bad Brains, jeden z moich ulubionych. PojawiaÅ‚ siÄ™ on na pÅ‚ytach Hip Hopowych, otwieraÅ‚ nawet koncerty BB. Tam nie byÅ‚o takich podziałów koncertowych, a sceny potrafiÅ‚y siÄ™ razem odnaleźć. Pierwszy wÅ‚aÅ›nie Jane,s Addiction, czyli Perry Farrell… Czasy festiwali, kiedy wchodziÅ‚ Ice-Cube, potem Ministry, później Sonic Youth. MyÅ›lÄ™, że jest fajnie, gdy jest dużo muzyki i nie trzeba siÄ™ skupiać na gatunkach…
CoÅ› o tych hardkorach…
To są fascynacje, które sobie często zbieram na płytach. Typu Fugami na przykład. Kojarzą mi się te czasy z deskorolką, gdzie Hip Hop zaczynał się dopiero rozwijać. Graliśmy też w takich zespołach.
Jak na twojÄ… twórczość wpÅ‚ynÄ…Å‚ tatuÅ›? StaÅ‚ z pasem i mówiÅ‚: sÅ‚uchaj tego i tego bo…
Nie, nie. Nigdy tak nie było (śmiech). I zawsze jakoś słuchaliśmy innych rzeczy. Bo wiadomo, jak my przechodziliśmy jakieś bunty, to był hejvi metal czy hardkor, rzeczy, które go zupełnie nie interesowały. Później używaliśmy samplera, komputerów, rzeczy, których zupełnie nigdy nie używał i nie potrafił obsługiwać. Czasami są takie punkty jak Coltrane czy Coleman i okazuje się, że jest to muzyka, którą z jednej strony często słyszałem w Hip Hopie, która była często wycinana i samplowana, a z drugiej okazało się, że mój ojciec też się na tym wychował.
A jak tatuś wracał do domu z gitarą, to nie myślałeś: Ale tatuś! Nie dawało Ci to kopa?
Dawało. Jeździłem na Jarociny pierwsze i masę innych koncertów. Pamiętam, jak na scenę wychodziły zespoły typu Wilczy Pająk czy Armia i to było dla mnie coś fajnego. Natomiast sama gitara nigdy mnie nie interesowała. Grałem trochę na gitarze basowej, no a później zarzuciłem sprzęt elektroniczny. I ta sytuacja mnie wciągnęła, że tak powiem.
„Kolejna pÅ‚yta jest odpowiedziÄ… na kolejne”- to twoje sÅ‚owa. Jakiej odpowiedzi możemy siÄ™ spodziewać?
Wiesz co… na razie jest tak, że strasznie dużo koncertowaliÅ›my po „PiÄ…tku” i wÅ‚aÅ›nie skoÅ„czyliÅ›my trasÄ™. Teraz gramy takie sytuacje otwarte i odpoczywamy. Nie chcemy jeszcze nic za bardzo o niej mówić, bo sami nie wiemy do koÅ„ca, co to bÄ™dzie. Z tego, co mi siÄ™ wydaje, bÄ™dzie surowa, dosyć wygadana, ale wiÄ™cej pojawi siÄ™ na niej żywego grania.