Lubi pracować z ludźmi, z którymi może pomilczeć

20
14.12.2019
Lubi pracować z ludźmi, z którymi może pomilczeć
Wojciech Smarzowski podczas spotkania z widzami w Kinie Światowid (fot. Michał Skroboszewski)
- Kino to są emocje, chodzi mi o to, aby robić filmy, które te emocje wzbudzają. Dobrze, gdy prowokują do szerszej dyskusji - mówił Wojciech Smarzowski, reżyser oraz scenarzysta, który spotkał się z widzami w Kinie Światowid. Opowiadał m.in. o tym dlaczego do współpracy zaprasza bardzo często tych samych aktorów, co jest dla niego najważniejsze w ich grze i jakie historie najtrudniej opowiedzieć.

- Za moich czasów szło się na studia po to, żeby nie iść do wojska, a niekoniecznie po to, żeby zdobywać wiedzę. Byłem w wielu szkołach, których nie kończyłem – przyznał Smarzowski podczas spotkania z widzami, które odbyło się w piątkowy (13 grudnia) wieczór.

W końcu trafił do Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi, gdzie ukończył studia na wydziale operatorskim.

- W trakcie studiów zrozumiałem, że nie będę operatorem, że chcę opowiadać historie – mówił.

Grażyna Słomka, która prowadziła to spotkanie, określiła jego twórczość mianem "terapii szokowej".

- Kino to są emocje, chodzi mi o to, aby robić filmy, które te emocje wzbudzają. Dobrze, gdy prowokują do szerszej dyskusji – mówił Wojciech Smarzowski.

Padło także kilka słów na temat wielowymiarowości bohaterów, których przedstawia w swoich filmach: - To nie jest tak, jak mówił Kaczyński, że coś jest czarne, a coś białe, my wam pokażemy, kto jest bohaterem, a kto nim nie jest. Życie jest inne, oparte na tych półtonach i niuansach. Zawsze próbuję w postaciach, które tworzę - najpierw na papierze - znaleźć dobre oraz złe cechy, później przesuwam akcenty - wyjaśniał Wojciech Smarzowski. 

Podczas spotkania widzowie mogli zadawać pytania. Jedno z nich dotyczyło tego, jak dobiera on aktorów do ról i czy pisząc scenariusz już wie, kto zagra daną postać.

- Tylko w przypadku tego filmu [czyli "Wesela", który był wyświetlany przed spotkaniem z reżyserem – red.] wiedziałem, że piszę rolę dla Mariana Dziędziela [zagrał Wiesława Wojnara, głównego bohatera - red.]. Normalnie nie obsadzam filmów w trakcie pisania – opowiadał reżyser i scenarzysta. - Najważniejsze jest dla mnie to, że aktor mówiąc kwestię może "pod spodem" zmieścić bardzo dużo niuansów, emocji oraz komunikatów, które nie zawsze z tą kwestią współgrają. Lubię taką oszczędność w grze.

Lubi pracować z ludźmi, z którymi może pomilczeć
Fot. Michał Skroboszewski
Wojciech Smarzowski przyznał również, że lubi pracować z aktorami, którzy wcześniej zagrali w jego filmach.

- To daje mi poczucie bezpieczeństwa, łatwiej jest mi się z nimi komunikować – powiedział. - Lubię także pracować z ludźmi, z którymi mogę sobie pomilczeć, otaczać się takimi, którzy myślą podobnie jak ja.

Padały również pytania dotyczące procesu twórczego. Jak mówił Wojciech Smarzowski największym wyzwaniem jest stworzenie takich postaci, w które będzie można uwierzyć.

- "Kler" ma trzech bohaterów. Gdybym ograniczył wątek księdza Trybusa, granego przez Więckiewicza, i Hanki [postać tę stworzyła Joanna Kulig – red.], to akcja byłaby bardziej zwarta. Trzymałaby się tematu pedofilii dwóch pozostałych księży, ta historia łatwiej przeszłaby przez ekran, ale chciałem mieć wątek Trybusa i Hanki, żeby ten film nie został wpakowany do szuflady "pedofilia w kościele", bo to jest szersza opowieść – opowiadał. - Najtrudniejsze, dla mnie, są chyba historie, które nie są opowiadane przez jednego bohatera. Na przykład "Wołyń". Tam też miałem takie dygresje, które odsuwały mnie od Zosi [głównej bohaterki, postać tę stworzyła Michalina Łabacz – red.], ale one były potrzebne po to, żeby szerzej opowiedzieć o tej historii.

mw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Autor słabych filmów... Wolę dramary produkcji czesko- NRD - owskiej.
(2019.12.14)

info

12  
  30
niech nakręci thillera politycznego o sprawowaniu władzy przez Wróblewskiego, wątki zardzewiałych konstali, zrujnowana oczyszczalnia, drogie ciepło ktorego może niebyć, opuszczony basen odkryty, zamknięta Góra Chrobrego i czerwony szlak w Bażantarnii plus ruina amfiteatru na Dolince, to wszystko razem stworzy mega tło do zarysowania tej wyjątkowej postaci
Widz kinowy (2019.12.14)
O odezwały się sfrustrowane elblongi!Jak to się mówi:można nie znać się na Kulturze,ale nie trzeba zaraz głośno o tym krzyczeć.
Irevv (2019.12.14)

info

16  
  11
Przydałoby się na portalu miejsce z zapowiedziami tego typu wydarzeń. Już np z 10 lat próbuje trafić na kiermasz książek,a zawsze tylko czytam o nim,że się odbył i że było fajnie.
Goral (2019.12.14)
Było sporo zapowiedzi,także w Portfelu.
Annikk (2019.12.14)
Przecież jest takie miejsce XD - Dział Imprez! Od kilkunastu lat w tym samym miejscu ;) U góry strony
(2019.12.14)
Przecież jest takie miejsce XD - Dział Imprez! Od kilkunastu lat w tym samym miejscu ;) U góry strony
(2019.12.14)

info

2  
  2
Kapitalny reżyser
Lot (2019.12.14)

info

16  
  4
@Goral - Zapisz się na newsletter imprezowy portElu i nic cię nie ominie. Link masz na samym dole strony.
bywalec (2019.12.14)
czekamy na Kler 2 - Kuria kontratakuje i Kler 3 - Zemsta Biskupów
Billy (2019.12.14)

info

3  
  1