Historia wpisana w krajobraz - posłuchaj!

5
24.10.2010
Historia wpisana w krajobraz - posłuchaj!
(fot. nadesłane)
Na Warmii i Mazurach jest wiele zabytkowych obiektów, które popadają lub popadły w ruinę. Nieliczne budynki miały szczęście i znalazły nowych właścicieli, którzy dali im nowe życie. Dwór Łowczego w Gałkowie to miejsce o interesującej historii, a jego gospodarze to ciekawi ludzie.
Dwór Łowczego to ponad stuletni budynek, który należał do hrabiowskiej rodziny Lehndorff, właścicieli posiadłości w Sztynorcie. Obiekt był w ruinie gdy w 2004 roku Aleksander Potocki zdobył zgodę miejscowych władz i konserwatora zabytków na przeniesienie go do Gałkowa w Puszczy Piskiej. Przy rekonstrukcji dworu wykorzystano ocalałe elementy pierwotnej budowli. Dzięki temu jest to miejsce o wyjątkowym klimacie. Urządzone z prostotą wnętrza zdobią stare meble, prace plastyczne i rodzinne zdjęcia. Właściciel jest wszak potomkiem rodu, którego wielu członków zapisało się w historii Polski. O korzeniach Aleksandra Potockiego przypomina herb umieszczony na froncie budynku, a także np. na obudowie kominka.
   W dworze, który został otwarty w 2007 roku, znajduje się m.in. restauracja oraz pokoje gościnne. Natomiast na piętrze, na cześć znanej niemieckiej dziennikarki hrabiny Marion Dönhoff, powstał Salon Marion Dönhoff. Opiekuje się nim Renata Marsch - Potocka, znana niemiecka dziennikarka, od lat związana z Polską. Wiele osób zna panią Renatę z telewizji - na przełomie lat 80. i 90., wraz z korespondentem AFP Bernardem Margueritte, komentowała bieżące wydarzenia w programie telewizyjnym Bliżej świata. Renata Marsch - Potocka jest mamą Aleksandra Potockiego.
   W radiowej rozmowie z Agnieszką Jarzębską pani Renata opowiada o Salonie Marion Dönhoff, mówi też o potrzebie zachowania historycznego krajobrazu Warmii i Mazur - idei, która jest jej bardzo bliska. Posłuchaj rozmowy.
   
eswiatowid.pl

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Co mnie obchodzą Warmia i Mazury?A gdzie to jest?Bo nie wiem. Fredek
(2010.10.24)

info

0  
  0
Taka izba pamięci miała powstać w Kwitajnach k. Pasłęka, gdzie Marion hrabina von Doenhoff była w latach 1937 - 24.01.1945 r. rendantką tamtejszych dóbr (u swego wuja Bogislawa v. Doenhoffa). O izbę pamięci starał mocno Sławomir Duch z Kwitajn (jeden z największych znawców rodu Doenhoff - linii pruskiej), jak również sama p. Renate Marsch, która kilkakrotnie była w Kwitajnach (goszcząc u p. Sławka). To z jej inspiracji kuzynka hrabiny - Tatjana von Doenhoff z Hamburga zorganizowała w poł. tej dekady dwa duże rajdy konne "trasą Marion hr. von. Doenhoff"), tyle że w odwrotną stronę, a więc z potężnego zamku rodu v. Metternich w Vinsebeck w Westfalii do Kwitajn. .. .. tylko 1.300 km konno! Ale trzeba pamiętać, że taką trasę Marion pokonała zimą 1945 r. !!! Pani Renate Marsch słynna była za PRLu z konferencji prasowych urządzanych przez znienawidzonego wówczas Jerzego Urbana. Zwykłe po pytaniu red. R. Marsch, red. Urban kończył szybko konferencję!! Pani Renata świetnie mówi i pisze po polsku, mieszka w uroczym domku w Kosewie, niedaleko Mrągowa, między dwom jeziorami, zakochana do szczętu w "krainie ciemnych lasów i kryształowych jezior". .. .Szkoda, że duże problemy ze wzrokiem ograniczają skutecznie jej osobistą aktywność. ..
erg. (2010.10.24)

info

0  
  0
oby więcej takich ludzi jak erg. co z sensem napiszą. pozdro
elbindżer (2010.10.24)

info

0  
  0
Z tego co wiem erg. prawdopodobnie pałacyk w Kwitajnach zostanie wyremontowany, a z ruin oranżerii powstanie hotelik. Jest już inwestor. Myślę że inwestor nie zapomni o stworzeniu izby pamięci Marion hr. von. Doenhoff. Pozdrawiam
overt (2010.10.25)

info

0  
  0
Marion Hedda Ilse Gräfin von Dönhoff
(2010.10.25)

info

0  
  0