Gdy świat ze szkła staje się całym światem

5
18.09.2010
Gdy świat ze szkła staje się całym światem
O "Szklanej menażerii" opowiadają: (od lewej) Mirosław Siedler, Maria Makowska-Franceson i Andrzej Chichłowski (fot. AD)
To sztuka o życiu, o nieporozumieniach rodzinnych opowiedziana w dusznej atmosferze Południa Stanów Zjednoczonych lat 30-tych XX w. Matka za wszelką cenę chce dla wszystkich dobrze, córka izoluje się od świata, bo się go panicznie boi, syn ucieka z domu w nocne eskapady, no i potencjalny narzeczony córki. „Szklana menażeria” Tennessee Williamsa, bo o niej mowa, to najnowsza propozycja elbląskiego teatru. Premiera już w sobotę 18 września.
„Szklana menażeria” - pierwszy przebój Tennessee Williamsa – miała swą premierę na Brodwayu w roku 1945. Akcja sztuki rozgrywa się w St. Louis podczas Wielkiego Kryzysu – jest tragiczną opowieścią o utraconych marzeniach, nieporozumieniach rodzinnych, konfliktach.
   - Sztuka jest o życiu – mówi Mirosław Siedler, dyrektor Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. – Cztery osoby nie potrafią dostosować się do rzeczywistości, żyją w świecie, który minął. Amanda – matka – chce mieć kontrolę nad wszystkimi i wszystkim. Nie przejmuje się tym, co jej dzieci przeżywają naprawdę. Ona zawsze działa w dobrej intencji tylko jej to nie wychodzi. Z kolei dzieci nie potrafią jej zrozumieć i na tym polega cały dramat – kwituje dyrektor.
   - To sztuka o Laurze – twierdzi natomiast Maria Makowska-Franceson, która w tym spektaklu gra Amandę. – Ta dziewczyna boi się świata. Jest zamknięta, boi się ludzi, ma swoją szklaną menażerię, która jest dla niej wszystkim. Podobnych ludzi we współczesnym świecie też jest wielu – wskazuje na aktualność sztuki Williamsa. – Odizolowani, wycofani, inni patrząc na nich mówią – słabi. Lepiej jednak powiedzieć - wrażliwi. A takich się nie lubi w świecie, w którym trzeba rozpychać się łokciami.
   Spektakl reżyseruje Andrzej Chichłowski. To jego pierwsze spotkanie (reżyserskie) z Tennessee Williamsem.
   - Lata temu grałem w „Szklanej menażerii” Jima [narzeczony Laury – red.] - opowiada. – To było w teatrze w Płocku, a reżyserem był Amerykanin. To on podpowiadał mi, jak ci ludzie, postaci dramatu byli odbierani w Stanach
   Czy reżyserując w Elblągu Chichłowski „sprzedał” Jima Marcinowi Tomasikowi?
   - Mój Jim był inny, ten też jest inny – zapewnia reżyser. – Idea jednak została przekazana. Jak zostanie zagrana, zobaczymy. Widzowie mogą się spodziewać wszystkiego.
   Sztuki Tennessee Williamsa są trudnym materiałem dla aktorów.
   - Tu rzeczywistość jest dramatyczna, przejmująca, materiał piekielnie trudny – przyznaje dyrektor Siedler. – Aktorzy nie mają szansy schować się za czymś, za formą. Muszą zagrać delikatnie, intuicyjnie i prawdziwie. „Szklana menażeria” to spektakl aktorski – dodaje.
   Elbląska „Szklana menażeria” jest wierna oryginałowi tekstowo, scenograficznie i muzycznie. Realizatorzy zapewniają, że chcieli zatrzymać klimat lat 30-tych XX wieku. Duszny, amerykański klimat. Postawili na realizm, nie będzie sięgania „prawą ręką za lewe ucho”.
   Efekt ich pracy będzie można ocenić już w sobotę 18 września o godz. 19 na Dużej Scenie (kolejny spektakl w niedzielę 19 września o godz. 19).
   Ważne, by dodać, że tą premierą jubileusz 35-lecia pracy artystycznej świętować będzie aktorka Maria Makowska–Franceson. Będą więc zapewne i niespodzianki.
   
   Realizatorzy
   Reżyseria – Andrzej Chichłowski
   Scenografia i kostiumy – Jerzy Rudzki
   Realizacja scenografii – Zygmunt Prończyk
   Opracowanie muzyczne – Dariusz Łapkowski
   Asystent reżysera – Tomasz Muszyński
   Inspicjent/sufler – Marta Eisler-Wrzeszcz
   Projekt plakatu – Leszek Żebrowski
   
   Obsada:
   Maria Makowska–Franceson – AMANDA
   Marta Masłowska – LAURA
   Tomasz Muszyński – TOM
   Marcin Tomasik – JIM
   
Agata Janik

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Kolejny Sezon i kolejna premiera - ale dla kogo ?. Co ów Teatr Dramatyczny chce osiągnąć prezentacją, właśnie tej - sztuki ?. Intelektuanie to manifestacja niemocy i kontynuacja starego modelu teatrzyku dla rozbawionej gawiedzi szkolnej (przymuszonej do uczestnictwa w ponurej zabawie). I to ma być nowe otwarcie !.
(2010.09.16)

info

0  
  0
Teatru Dramatycznego nie ma w Elblągu! Ignorancja, a komentarz raczej po premierze. Zabrakło i wiedzy, i kultury! Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu!
WIERNA WIDZKA:) (2010.09.16)

info

0  
  0
Nie moge wypowiadać się na temat tego spektaklu, bo jeszcze nie widziałam, ale znam treść dramatu. Zgadzam się z przedmówczynią, komus ulało się nieco żółci zabarwionej odcieniem ignorancji, gdyż sam utwór w warstwie literackiej jest wyjątkowo interesujący i niestety, ale bardzo aktualny!!! Trzymam kciuki za aktorów oraz realizatorów.
Anna W. (2010.09.16)

info

0  
  0
Tak - pierwszy z dyskutantów ma rację. Od tego Teatru należy wymagać wydarzenia. Już czas, aby podjąć ryzyko artystyczne i wyciągnąć Scenę z intelektualnej zapaści. A do tego potrzebne nowe siły : nowi aktorzy i wizjonerzy sztuki reżyserskiej. Przełomu w Teatrze nie dokonają potulni rzemieślnicy.
(2010.09.17)

info

0  
  0
Widziałam próbę generalną i jestem spektaklem zachwycona! Moim zdaniem jeden z lepszych ostatniego czasu. W niewielkiej obsadzie, ale dobrych aktorów. Wzruszająca opowieść. Jest tak fantastycznie zrobiona i odegrana jakby byłą prawdziwa. .. Cuudo! Czekam na opinie po premierze; )
MagTa (2010.09.18)

info

0  
  0