Elbląska Orkiestra Kameralna serwuje swoim słuchaczom w tym roku najlepszych pianistów. Po rewelacyjnym koncercie Kate Liu w maju, na scenie sali koncertowej elbląskiej szkoły muzycznej pojawił się inny uczestnik Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. I niech nikogo nie zwiedzie młody wiek artysty. Szymon Nehring mimo zaledwie 21 lat (dzisiejszy koncert zagrał niecały tydzień po swoich urodzinach) jest zdobywcą wielu nagród na festiwalach i konkursach pianistycznych. Chociaż największym osiągnięciem artysty jest bez wątpienia wspaniały występ w Konkursie Chopinowskim.
Etiuda na repetycje największego polskiego kompozytora rozpoczęła październikowe święto elbląskich fanów muzyki klasycznej. Utwór z cyklu „znane i lubiane”, który przeważnie gra jedynie pianista, na dzisiejszym koncercie etiudę zagrała Elbląska Orkiestra Kameralna. To było coś nowego, interesującego, jak przystawka do dania głównego - koncertu fortepianowy e-moll op. 11 Fryderyka Chopina.
Można było się zrelaksować, zamknąć oczy i odlecieć gdzieś w bardziej sielskie rejony – głównie za sprawą środkowej części utworu. Młody pianista wygrywał tematy koncertu z lekkością i finezją. Trzeba też zwrócić uwagę na jego współbrzmienie z Elbląską Orkiestrą Kameralną – nawzajem uzupełniali, dawali wygrać tematom.
Warto zauważyć, że ten sam koncert zagrała Kate Liu na swoim majowym koncercie w Elblągu. Szymon Nehring zagrał inaczej – czy lepiej to już kwestia gustu każdego słuchacza. Trzeba też zwrócić uwagę na zakończenie koncertu – muzykę galopującą po klawiaturze. Oklaskom nie było końca i młody artysta musiał bisować dwa razy.
Po przerwie publiczność musiała się pożegnać z finalistą Konkursu Chopinowskiego i utworami największego polskiego kompozytora. Elbląska Orkiestra Kameralna zaproponowała poemat symfoniczny „Verklarte Nacht op 4”. - To pierwszy poemat symfoniczny napisany specjalnie na orkiestrę kameralną – zapowiedziała Bożena Sielewicz, dyrektor EOK.
Utwór jest oparty o poemat Richarda Dehmla opowiadający o spotkaniu zakochanych. Kobieta oznajmia ukochanemu, że jest w ciąży z innym, a on... jej wybacza. Muzyka Verklarte Nacht tworzy właśnie taki romantyczny nastrój schadzki. Przenosi słuchacza tam, gdzie mógłby podsłuchać rozmowę zakochanych. I wprowadza niepokój. Zakończenie utworu – mistrzowskie. Cisza... jeszcze nie wiadomo, że to już koniec. I nagle ogromne brawa dla dyrygenta i orkiestry. To zakończenie można interpretować jako zawieszenie roli dziecka. Dziecka, którego losy nie wiadomo jak się potoczą i ojca, który będzie przez całe życie patrzył na owoc zdrady jego ukochanej.
Za pulpitem dyrygenta Kai Bumann – Niemiec zakochany w Polsce. Szef artystyczny Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy rozkochany w klasyce i romantyzmie. I to było na dzisiejszym koncercie słychać. - To zaszczyt dla naszej orkiestry zagrać z takim dyrygentem – mówiła Bożena Sielewicz.
Kolejne koncerty dopiero w listopadzie, bo Elbląska Orkiestra Kameralna wybiera się na festiwal do Estonii.
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest partonem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej