Ciekawska Joasia ByÅ‚a dzieckiem samotnym i ciekawym Å›wiata. DorastaÅ‚a w poniemieckiej kamienicy w WaÅ‚brzychu. Jej dziadkowie pochodzÄ…cy z dawnej Kongresówki, ludzie zÅ‚amani przez wojnÄ™ nigdy w WaÅ‚brzychu siÄ™ nie odnaleźli. Z kolei Joanna w swoich książkach do miejsca dzieciÅ„stwa powracaÅ‚a z sentymentem. Mimo że WaÅ‚brzych byÅ‚ dla niej kiedyÅ› miejscem ponurym, z którego zawsze pragnęła uciec. - CzÄ™sto chowaÅ‚am siÄ™ w poniemieckiej szafie, w której moja babcia trzymaÅ‚a worek cukru na czarnÄ… godzinÄ™ – opowiada Joanna Bator. - MiaÅ‚am takÄ… latarkÄ™, w której można byÅ‚o zmieniać kolory przesuwajÄ…c szkieÅ‚ka. MiaÅ‚am też wyobrażonÄ… przyjaciółkÄ™. ByÅ‚am dzieckiem ciekawym Å›wiata. W moim Å›rodowisku straszono wtedy dzieci Cyganami. Mama mówiÅ‚a do mnie: "PrzyjdÄ… Cyganie i ciÄ™ zabiorÄ…". Jak ja czekaÅ‚am na tych Cyganów! - Å›mieje siÄ™ pisarka.
Spotkanie z pisarką cieszyło się sporym zainteresowaniem elblążan (fot. Anna Dembińska)
Przystanek studia i prezent z Japonii Moment wyprowadzki w koÅ„cu nadszedÅ‚. Bynajmniej nie za sprawÄ… Cyganów a studiów kulturoznawczych. - WrocÅ‚aw byÅ‚ pierwszym przystankiem. MieszkaÅ‚am na stancji w dzielnicy Krzyki. Moja stancja byÅ‚a na poziomie garażu – wspomina pisarka. - Obok niej byÅ‚o skÅ‚adowisko na wÄ™giel. CaÅ‚y czas byÅ‚o czuć zapach wÄ™gla, samochodu, benzyny. Boże, jaka ja byÅ‚am tam szczęśliwa!
Tych przystanków byÅ‚o w życiu Joanny Bator jeszcze wiele. Po skoÅ„czonych studiach przyszedÅ‚ czas na doktorat w Warszawie, który zrobiÅ‚a jeszcze przed 30-stkÄ…. - W Nowym Jorku przyszedÅ‚ pierwszy kryzys. Mój promotor naciskaÅ‚ mnie na zrobienie habilitacji – opowiada. - ChciaÅ‚, bym jÄ… zrobiÅ‚a w trzy lata po doktoracie. A ja rozpaczliwie szukaÅ‚am czegoÅ› innego, czegoÅ›, czego mogÅ‚abym siÄ™ chwycić i zobaczyć, co innego mogÅ‚abym w życiu robić. Moja koleżanka przysÅ‚aÅ‚a mi wtedy formularz na stypendium do Japonii. Jak to przeczytaÅ‚am, to byÅ‚o takie tchnienie. Takie momenty zdarzajÄ… siÄ™ może 3-4 razy w życiu – dodaje. - PojechaÅ‚am wiÄ™c na japoÅ„skÄ… politechnikÄ™ na dwuletni kontrakt badawczy. Po kilku tygodniach wiedziaÅ‚am, że dostaÅ‚am od losu purezento [nawiÄ…zanie do ostatniej książki pisarki pt. Purezento – przyp. red.] nagÅ‚y, niespodziewany, niezasÅ‚użony dar i nie mogÄ™ go zmarnować.
WaÅ‚brzych - miasto (nie)zwykÅ‚e To wÅ‚aÅ›nie w Japonii pojawiÅ‚o siÄ™ też pierwsze tchnienie, które sprowokowaÅ‚o JoannÄ™ Bator do pisania. - Na ogół czÅ‚owiek marzy o tym, by zostać pisarzem lub pisarkÄ… od mÅ‚odych lat. Ja nie miaÅ‚am takiego marzenia – wyznaje pisarka. - Przez dÅ‚ugie lata nie wiedziaÅ‚am, kim bym chciaÅ‚a zostać. I nagle w Japonii przyszÅ‚a do mnie "Piaskowa góra", od nazwy waÅ‚brzyskiej dzielnicy Piaskowa góra i nie mogÅ‚a mi siÄ™ wybić z gÅ‚owy. MiaÅ‚am w umyÅ›le spiżarniÄ™, w której byÅ‚o mnóstwo sÅ‚oików a w nich zalążki powieÅ›ci. W jednym sÅ‚oiku jakiÅ› specyficzny zapach, w innym jakaÅ› szczególna fraza, której ktoÅ› używaÅ‚...
To wÅ‚aÅ›nie zostawiony przez pisarkÄ™ przed laty WaÅ‚brzych staÅ‚ siÄ™ sceneriÄ… jej powieÅ›ci. Miasto jak każde inne, a jednak nie takie znowu zwykÅ‚e. - Ja z WaÅ‚brzycha nie mogÄ™ wyjechać. Z jakichÅ› powodów, których chyba nigdy nie bÄ™dÄ™ znaÅ‚a, tam bije źródÅ‚o moich powieÅ›ci – mówi. - WyjechaÅ‚am stamtÄ…d jako licealistka i nigdy tam już nie wróciÅ‚am na dÅ‚użej niż na kilka dni, a jednak to tam jest wszystko. Na powierzchni zwykÅ‚e miasto jak wiele innych, a pod spodem zalane wodÄ… korytarze kopalni, korytarze pod zamkiem Książ, zÅ‚oty pociÄ…g, bursztynowa komnata, Wunderwaffe.
Trzeba spojrzeć w pysk swojej Godzilli Prawdziwy sukces spadÅ‚ na pisarkÄ™ po napisaniu powieÅ›ci "Ciemno, prawie noc", w której otworzyÅ‚a, jak wyznaÅ‚a w jednym z wywiadów, kryptÄ™ ze wspomnieniami. Bardzo ponurÄ… i traumatycznÄ…. - Leitmotivem wszystkich moich książek jest to, co w psychologii nazywa siÄ™ traumÄ… transgeneracyjnÄ… – wyznaje Joanna Bator. - TraumÄ… przekazywanÄ… z pokolenia na pokolenie, nawet jeÅ›li o tym siÄ™ nigdy nie mówi, traumÄ…, którÄ… wchÅ‚ania siÄ™ przez mleko matki, przez oddech, przez skórÄ™. Moi dziadkowie doznali wielu traum, o których nigdy nie mówili. Pokolenie moich rodziców to ludzie krypty, ci, którzy tÄ™ traumÄ™ wchÅ‚onÄ™li, ale nigdy nie znaleźli sposobu, by siÄ™ do tego dobrać, bo w ich pokoleniu nie szÅ‚o siÄ™ do psychologa tylko dlatego, że ktoÅ› ma zÅ‚e sny. Moje pokolenie to ludzie, którzy powinni otworzyć tÄ™ kryptÄ™. Å»eby być zdrowym i uporać siÄ™ z przeszÅ‚oÅ›ciÄ…, trzeba wydobyć swojÄ… GodzillÄ™ na Å›wiatÅ‚o dzienne i spojrzeć jej w pysk – dodaje.
To była szlachetna porażka Jak wyznaje autorka, Nagroda Nike niewiele w jej życiu zmieniła, a wszystkie swoje "trofea" trzyma w starym sejfie, który się nie zamyka. Uważa, że to raczej "Piaskowa góra" powinna zgarnąć to literackie wyróżnienie. Najwięcej satysfakcji przyniósł jej sukces niemiecki, Nagroda Literacka im. Hermanna Hessego, którą otrzymała w 2018 roku wraz z tłumaczką Esther Kinsky.
- Nie chciaÅ‚am pracować przy filmie – wyznaje pisarka zapytana o emitowany niedawno w kinach film na podstawie książki "Ciemno, prawie noc", w którym sama zagraÅ‚a epizodycznÄ… rolÄ™ KociÅ„skiej. - MiaÅ‚am serdecznie dosyć tej książki, za bardzo mnie zmÄ™czyÅ‚a. ZdajÄ™ sobie z tego sprawÄ™, że odbiór krytyczny filmu jest zÅ‚y, że moi czytelnicy sÄ… tym filmem rozczarowani, ale myÅ›lÄ™, że jest to szlachetna porażka, bo czasem po prostu siÄ™ nie udaje, mimo najszczerszych chÄ™ci. Bo Borys [Borys Lankosz – reżyser filmu] zakochaÅ‚ siÄ™ w tej książce i może ona go po prostu zeżarÅ‚a.