Koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej i wybitnego instrumentalisty, kompozytora, aranżera i dyrygenta Wojciecha Mrozka to pełna temperamentu muzyka, która fascynuje rytmiką i wirtuozerią. Już pierwsze utwory „Taniec Greka Zorby” czy bułgarskie gankino horo niemal porywały do tańca: - Bułgarska muzyka ma to do siebie, że nie jest prosta w wykonaniu, mimo że w odsłuchu jest całkiem przyjemna – mówi Wojciech Mrozek. - Dzieje się tak dlatego, że Bułgarzy wbrew innym narodom europejskim zaczęli komponować muzykę w rytmach nieparzystych. Są to niezwykle trudne utwory do zagrania dla jakiejkolwiek orkiestry. Wyróżnia je zupełnie inna od naszej narracja języka muzycznego, inna stylistyka, ale jak widać nasi muzycy podróżowali już po Bułgarii – śmieje się.
Udział w koncercie wzięli przedstawiciele organizacji, stowarzyszeń, związków i fundacji zajmujących się żeglugą śródlądową, albowiem w dniu dzisiejszym w naszym mieście odbył się Sejmik Żeglugi Śródlądowej. Na koncercie był także obecny Marek Bojarski, pełniący obowiązki prezydenta miasta.
- Elbląska Orkiestra Kameralna jest młodą orkiestrą – powiedział tuż przed koncertem Jerzy Wcisła. – Ma niespełna siedem lat. Jesteśmy na elbląskiej starówce, która zakończyła swój żywot w czasie drugiej wojny światowej. Teraz jest ona odbudowana, mamy domy stylizowane na dawną zabudowę. Ostatnim etapem jest odbudowa nadbrzeża – dodał. - W miejscu, gdzie nie było do tej pory statków, będą mogły cumować wycieczkowce i jachty. W miejscu kładek powstały mosty zwodzone, stylizowane na te, które istniały tam przed wojną. Elbląg jest specyficznym miastem, kocha bowiem rzeczy, które są dzisiaj niemodne. Kocha również wodę. Dziś Elbląg należy do trójki miast, które posiadają największe archeologiczne miejskie zbiory na świecie, a miastem konkurującym pod względem ilości wykopanych zabytków miejskich jest Antwerpia. [fotor] Podczas koncertu usłyszeliśmy ”Suitę tańców karpackich” Wojciecha Mrozka, fragment z musicalu „Skrzypek na dachu – L’Chaim”, „Śmiech Samuela” czyli "Samuel Frailah" czy „Czardasz” Vittorio Montiego: - To specjalny koncert, podczas którego nasze drogi morskie będą wiodły nas różnymi szlakami i dopłyniemy do różnych portów na świecie grając różną muzykę - powiedział Wojciech Mrozek. - Będziemy grali muzykę bułgarską, grecką, węgierską. Popłyniemy także do Mołdawii i Rumunii. Będziemy więc w bardzo pięknych miejscach i z tych miejsc wykonamy bardzo interesujące i niezwykle wirtuozowskie tańce – dodał. - Muzyka karpacka ma to do siebie, że ogarnia dość szerokim pasmem regiony kilku kultur, także mamy tu wpływ muzyki rumuńskiej, ukraińskiej i po części muzyki olskiej.
Wojciech Mrozek jest jednym z najwybitniejszych klarnecistów, muzykiem słynącym z niekonwencjonalnych pomysłów. Współpracuje ze wszystkimi orkiestrami filharmonicznymi w Polsce i takimi artystami jak: Krzesimir Dębski, Michał Nesterowicz, Nigel Kennedy, Krzysztof Herdzin, Zbigniew Namysłowski, Andrzej Jagodziński czy Ewa Bem. Bierze udział w międzynarodowych festiwalach muzycznych, programach telewizyjnych oraz nagraniach dla rozgłośni radiowych. Koncertuje w całej Europie, USA i Chile.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter