Amerykański sen o... bibliotece – posłuchaj!

6
22.05.2011
Amerykański sen o... bibliotece – posłuchaj!
Idea wolontariatu w bibliotece to u nas wciąż nowość. Elżbieta Mieczkowska, dyrektor Biblioteki Pedagogicznej w Elblągu, miała okazję dowiedzieć się, jak ten rodzaj wolontariatu funkcjonuje w Stanach Zjednoczonych.
Dyrektor Warmińsko-Mazurskiej Biblioteki Pedagogicznej, wraz z dziewięcioma innymi Polakami, była w USA w grudniu ubiegłego roku. Dwutygodniowa wizyta studyjna w bibliotekach różnych typów, które znajdują się w większych i mniejszych miastach Stanów Zjednoczonych, była możliwa dzięki projektowi Library & Information Science, w ramach International Visitor Leadership Program.
   Ten prestiżowy program wymiany prowadzi Departament Stanu USA, wspólnie z Akademią Rozwoju Oświaty (AED – Academy of Educational Development). Jest on skierowany do obecnych i przyszłych liderów różnych profesji i środowisk z całego świata. Tym razem możliwość podpatrzenia amerykańskich rozwiązań mieli właśnie bibliotekarze oraz przedstawiciele instytucji wspierających biblioteki z naszego kraju. Ze strony polskiej wyjazd przygotowała Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, która realizuje Program Rozwoju Bibliotek (to wspólne przedsięwzięcie Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności oraz Fundacji Billa i Melindy Gatesów).
   O działalności edukacyjnej amerykańskich bibliotek i dobrych rozwiązaniach, które tam funkcjonują, Elżbieta Mieczkowska mówiła w czasie swojego wystąpienia podczas 8. Tygodnia Bibliotek. Jednym z pomysłów, które warto promować w Polsce, jest wolontariat w bibliotece.
   Jak usłyszeliśmy, biblioteka pedagogiczna chętnie nawiąże współpracę z osobami, które są zainteresowane pracą wolontariusza. – Osoby takie prosimy o kontakt z bibliotekarzami, którzy pracują w wypożyczalni na elbląskim Starym Mieście, przy ul. Świętego Ducha 25 – zachęca dyrektor placówki.
   Posłuchaj radiowych nagrań Agnieszki Jarzębskiej.
   
eswiatowid.pl

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Wolontariat to dobry jest dla Bila i Matyldy Gatesów oni przyswoili sobie już tyle dóbr że co najmniej 3 pokolenia Gatesów za darmo robić powinny. Wolontariat jest pomysłem milionerów na socjalizację ich rozwydrzonych dzieci, kurde nie jest to oferta dla ludzi utrzymujących się z pracy rąk i umysłu. Niczego z tych zachodnich pomysłów nie rozumiecie ale we wdrażaniu jesteście w czołówce. Szkoda że głupota nie boli.
(2011.05.22)

info

0  
  0
Tak uważasz, zgorzkniały przedmówco? To zapytaj setki ludzi-dzieci z domu dziecka, pacjentów szpitala i hospicjum, czym dla nich są wolontariusze. I wtedy, gwarantuję, zamkniesz, że tak powiem-"usta".
fifka (2011.05.22)

info

0  
  0
No pytam woluntariuszy z domu dziecka czy nie wolelibyście pomagać tam gdzie pomagacie za pieniądze zęby odłożyć sobie na mieszkanie samochód lepsze ciuchy?
posłodzony (2011.05.22)

info

0  
  0
Bywam czasami w tej bibliotece. Księgozbiór ubogi. Znudzone, niezbyt miłe Panie w wypożyczalni. Pytam więc na czym miałby polegać ten wolontariat? Może niech pracownicy tej placówki wezmą się do lepszej pracy. .. .. Najlepiej ślepo kopiować czyjeś doświadczenia. A swoją drogą - po co dwie biblioteki obok siebie? Po drugiej stronie ulicy jest biblioteka publiczna. Czy to nie marnotrwsto publicznych pieniędzy. .. .. ?
(2011.05.22)

info

0  
  0
No w tej publicznej to jest marnotrawstwo pieniędzy, macie rację :))) Pan dyrektor JN wraz panią wicedyrektor urządzili sobie w niej prywatny folwark i wydają wszystkie pieniądze na imprezy kulturalne. Pan dyrektor chyba zapomniał że nie jest już dyrektorem "domu kultury" gdzie się takie imprezy organizuje tylko biblioteki i warto czasem wydać pieniądze na nowe książki. Jak na razie to nowości nie można tam znaleźć a jak już są to na prywatne zamówienie pana dyrektora. Panie dyrektorze niech pan zrozumie że to jest instytucja dotowana z budżetu państwa przede wszystkim w celu zaspokajania potrzeb czytelnictwa a nie polityki i prywatnych imprez. Jesteście dla czytelników a nie odwrotnie. I niech to pojmą też nasze nowe władze Elbląga. A na dodatek to grubiaństwo i drobnomieszczaństwo. .. nie mówiąc o słomie.
~czytelnik (2011.05.23)

info

0  
  0
Pan dyrektor Biblioteki Publicznej nie promuje czytelnictwa w Elblągu tylko Politykę i ludzi z warszafffki, bo myśli że szykuje sobie tam stanowisko bo Elblągiem to on jest już znudzony. Warszafffka przyjeżdża do Biblioteki naje się, napije jeszcze jej za to nieźle Biblioteka zapłaci. A dług biblioteki rośnie, 850 tys. na zakończenie ubiegłego roku, w tym roku jak nic stuknie milionek. A książki ? A czytanie ? Lepiej wypić i się najeść.
(2011.05.26)

info

0  
  0