„Pod rzęsami” Doroty Miśkiewicz

6
24.02.2006
„Pod rzęsami” Doroty Miśkiewicz
(fot. Adam Wlazły / Sony BMG)
Dziś o godz. 19 Światowid zaprasza na koncert Doroty Miśkiewicz, podczas którego usłyszeć będzie można piosenki z jej najnowszej płyty „Pod rzęsami”. Sprawdź, czy wygrałeś zaproszenie.
Dorota Miśkiewicz jako kompozytorka i autorka tekstów ujawniła się już w 2002 r., wydając płytę „Dorota Miśkiewicz Goes To Heaven - Zatrzymaj Się”. Album dostał nominację do jazzowego Fryderyka – choć – jak mówi artystka - „nie ma na nim ani jednego utworu w typowym dla jazzu rytmie swingowym”. Wkrótce po występie na Festiwalu w Opolu nagrała z Grzegorzem Turnauem utwór „Pod rzęsami”, który trafił na ścieżkę dźwiękową filmu „Zakochany anioł”. - Grzegorz napisał piękny tekst do muzyki Marka Napiórkowskiego. Jak się później okazało, piosenka „Pod rzęsami” dała tytuł całej płycie, ma poetycki klimat, jak cały album i łączy wszystkie zawarte na płycie opowieści w jedną całość - zdradziła Dorota Miśkiewicz. - Przecież pod rzęsami może zdarzyć się wszystko. Premiera nowej płyty odbyła się 24 października 2005 r. Cena biletu 20 zł, telefoniczna rezerwacja 055 611 20 68. Pojedyncze zaproszenia na dzisiejszy koncert wygrały Iza Mazur i Elżbieta Karczewska-Putkowska. Gratulujemy. Potwierdzenia wysłaliśmy mailem Mówi Dorota Miśkiewicz:
PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

fajna to ona jest ciekawe czy tez fajnie spiewa ....
MICHAS (2006.02.05)

info

0  
  0
Jasne że ładnie i nastrojowo śpiewa Dorota Miśkiewicz, szkoda tylko że nie wystąpi 10 dni wcześniej, bo jej utwory mówią sporo o uczuciach, i są wprost wymarzone na WALENTYNKI :-)
Generallo (2006.02.05)

info

0  
  0
Fajna młoda osóbka, a do tego ma śliczną oprawę oczu (łącznie z rzęsami). Namiastkami kobiet wydają się przy niej być te wszystkie "mini-gwiadeczki", Kowalskie, Nosowskie i Lipnickie.
(2006.02.07)

info

0  
  0
jeśli do jednego wora wrzucasz Kowalską, Lipnicką i Nosowską, to chyba nie mamy co Ciebie sluchać ;-)
emka (2006.02.07)

info

0  
  0
Zgadza się - wrzucam je do jednego wora, gdyż są takimi indywidualnościami, że aż trudno je odróżnić. Przypadkowo byłem "na koncercie" niejakiej Kowalskiej, (albo Nosowskiej?)... Boże zlituj się nad nią! Małe to drobne, dwa włoski na krzyż, dwa guziczki tam, gdzie powinny być piersi, przygarbione to i jeszcze śpiewało w kongurce na głowie. A głos... no cóż, przy talencie Kowalskiej to niektóre chórzystki parafialne mogłyby wykonywać z powodzeniem arie operowe.
Tensamcowyżej. (2006.02.10)

info

0  
  0
Dziewczyna faktycznie śliczna
(2006.02.21)

info

0  
  0