"Moje córki krowy" w kinie Światowid

2
07.01.2016
Moje córki krowy w kinie Światowid
materiały prasowe dystrybutora
Wzruszająca i zabawna historia dwóch sióstr, które postawione w trudnej sytuacji życiowej zmuszone są współdziałać, mimo wzajemnej niechęci. W rolach głównych: Agata Kulesza, Gabriela Muskała, Marian Dziędziel i Marcin Dorociński. „Moje córki krowy” w kinie Światowid premierowo, od 8 do 21 stycznia.
Marta odniosła sukces zawodowy, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę, w tej roli debiutująca Maria Dębska. W przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, Kasia jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, jej małżeństwo jest dalekie od ideału. Mąż Kasi to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki zmusza je do wspólnego działania. Muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem. Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.
   
   To ciepła, pełna humoru opowieść, która udowadnia, że wystarczy dopracowany scenariusz, dobrzy aktorzy i sporo zdrowego dystansu, by powstał wspaniały film, który dla wielu okaże się ważny.
   Karolina Stankiewicz, stopklatka.pl
   
   Scenariusz i reżyseria: Kinga Dębska
   Obsada: Agata Kulesza, Gabriela Muskała,Marian Dziędziel, Małgorzata Niemirska, Marcin Dorociński, Łukasz Simlat
   gatunek: dramat, komedia
   Produkcja: Polska
   Czas: 88 min
   Opis: dystrybutor filmu
   Cena biletu: 16 złotych (normalny), 14 złotych (ulgowy), 11 złotych (w poniedziałki). Rezerwacja i zakup biletów on-line.
   
Edyta Bugowska, rzecznik CSE Światowid

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Moja żona to "życiowy nieudacznik". już 4 lata bez pracy. Chętnie bym ją zostawił i wziął rozwód, ale straszy mnie alimentami na siebie. Chętnie bym poznał i zamieszkał z zaradną kobietą, a obecną pożegnał ale jak? Sama się z mieszkania nie wyprowadzi.
pracujący_na_dom (2016.01.07)

info

0  
  6
"pracujący-na-dom. ". .. mogę ci współczuć, ale sam jesteś sobie winien. Trzeba było testować kandydatki przed, a nie po. Z 1 miliarda kobiet zdolnych do seksu, prokreacji i pracy można było coś wybrać odpowiedniego, mniej więcej jak się wybiera samochód po jazdach próbnych. Teraz pozostaje ci znależć kobitkę z kontem, willą, jachtem, najlepiej rozwódkę. .. życzę powodzenia.
(2016.01.10)

info

3  
  0