Anna Karenina w Multikinie

2
22.11.2012
Anna Karenina w Multikinie
materiały prasowe dystrybutora filmu
W najbliższy piątek (23 listopada) w Multikinie odbędzie się ppremierowy pokazy ekranizacji powieści Lwa Tołstoja „Anna Karenina”.
„Anna Karenina” to ekranizacja powieści Lwa Tołstoja, która jest jedną z najsłynniejszych historii miłosnych w literaturze światowej. To opowieść o tragicznej miłości Anny Kareniny i Aleksego Wrońskiego. Początkowo główna bohaterka, broni się przed uczuciem, chce pozostać wierną żoną i matką. Jednak ulega namiętności i decyduje się powiedzieć prawdę mężowi. Zostaje wykluczona z petersburskiego życia, zabrania się jej kontaktów z ukochanym synkiem. Jej szaleńcze uzależnienie od Aleksego doprowadza w końcu do tragedii...
   Scenariusz: Tom Stoppard. Reżyseria: Joe Wright. Obsada: Keira Knightley, Jude Law, Michelle Dockery, Kelly Macdonald. Dramat, Wielka Brytania, 2012, 130 min.
   
   Bilety już są dostępne w kasach kin sieci Multikino oraz na stronie www.multikino.pl.
   
   Bilety na film w 2D kosztują: seanse od poniedziałku do czwartku (cały dzień) i w piątki do godz. 17 - 14 zł (ulgowy) i 18 zł (normalny); piątek po godz. 17 i sobotę, niedzielę i święta - 16 zł (ulgowy) i 20 zł (normalny).
   
   Sprawdź, jak możesz kupić tańszy bilet.
   
Multikino

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

każdy, kto czytał Tołsogo wyśmieje chudą Kejre w roli Kareninej-piękna kobieta o ponętnych kształtach. Amerykanie nigdy nie zrozumieją klasyków, tylko psują ideały autora. Nie mówie już o Wrońskim i calej politycznej scenerii dramy kobieta-miłośc-obowiązki
Homik (2012.11.15)

info

0  
  0
Niestety - ale w powyższym opisie jest dużo prawdy. Zarówno adaptacje amerykańskie czy angielskie - dziwnie nie czują '' duszy Rosjanina ''. Wszelkie próby pokazania literatury rosyjskiej - na ekranie czy scenie teatralnej - kończą się niedosytem. Mimo - że widać rozmach w adaptacjach filmowych - dużą liczbę statystów - ogrom scen batalistycznych to w konfrontacji z postaciami i Ich sposobem grania jest dysharmonia. Szczególnie widoczna w konfrontacji - z grą aktorów rosyjskich w swych rodzimych produkcjach. Ale to może dobrze - że nie wszystkim łatwo wejść w cudzą duszę. W cudzą skórę. Może to lepiej - że nie można być na tyle przekonywującym - aby udawać tego kim się nie jest. Bo jeśli byłoby to zbyt łatwe - to strach pomyśleć - ile Hamletów chodziłoby po świecie.
cz (2012.11.22)

info

0  
  0