Kobiety jadą na kongres

8
16.06.2010
Kobiety jadą na kongres
Na zeszłorocznym kongresie.
Już po raz drugi Panie z Warmii i Mazur będą uczestniczyć w obradach II Kongresu Kobiet Polskich, który odbędzie się w dniach 18 i 19 czerwca w Warszawie.
W tym roku z naszego województwa w Kongresie weźmie udział 60 Pań reprezentujących różne środowiska kobiece. Udział tak licznej grupy był możliwy dzięki wsparciu Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego – Jacka Protasa.
   Pan Marszałek objął także honorowym patronatem niedawną Elbląską Konferencję Regionalną „Czas na Kobiety w polityce” w dniu 2 czerwca tego roku.
   Inicjatorkami Konferencji i wyjazdu są Jadwiga Król oraz Danuta Tchorowska, reprezentujące nowo powstałe Stowarzyszenie Kongres Kobiet Polskich.
   Pomimo, że pozycja kobiet w społeczeństwie nabiera coraz większego znaczenia i coraz częściej równoważona jest z pozycją mężczyzn, niestety nadal istnieje problem dyskryminacji, widoczny w przepisach prawa, obyczajowości, religii.
   Dlatego też kobiety mówią coraz głośniej o przejawach nierówności i zrzeszają się, aby im przeciwdziałać.
   
Elżbieta Straszkiewicz

Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Super!! Obydwu Paniom z całego serca gratuluję!!! Wspaniała robota!!!
(2010.06.16)

info

0  
  0
Pana Zielińskiego jako żywo na zeszłorocznym kongresie nie było. Byłam, widziałam, a raczej nie widziałam :)
świadek wydarzeń (2010.06.16)

info

0  
  0
Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy Cię nie zdradzi. :-)
seksmisja (2010.06.16)

info

0  
  0
Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu ale w innym kontekście - musiałam się podpisać "świadek", bo nie ma formy żeńskiej. I to jest właśnie przykład dyskryminacji językowej kobiet. Np. w języku niemieckim sprawa jest dość prosta gdyż formę ż. tworzy się za pomocą przyrostka -in, np. Arzt → Ärztin – lekarz/lekarka, Minister → Ministerin – minister/pani minister. I takie formy (w przeciwieństwie do języka polskiego) nie mają odcienia mowy potocznej. Co charakterystyczne, im niższa ranga zawodu, stanowiska tym łatwiej się przyjmuje żeńską formę, zaś gdy chodzi o wysokie urzędy jest już gorzej. U nas jeszcze długo nie przyjmie się, dyrektorka, ministerka czy ministra, bo śmiesznie albo niepoważnie, pospolicie itd. ale np. sprzątaczka - pasuje, jak szczota do ręki, prawda?
am (2010.06.16)

info

0  
  0
laska w czarnym garniturze nie jest zbyt ponętna
j23 (2010.06.17)

info

0  
  0
o, a jak ten pan wystraszony ??!!
eol (2010.06.17)

info

0  
  0
To jeszcze im się chce?
(2010.06.19)

info

0  
  0
Ministra czy pani minister to było w Polsce chyba w 20-leciu międzywojennym lub przed 2 wś
(2010.06.20)

info

0  
  0



Reklama X