Z dnia na dzień przybywa aut na naszych ulicach. Problemem jest znalezienie miejsca do parkowania, zwłaszcza przed własnym blokiem. Dlatego pochwalić więc należy rozbudowę parkingu osiedlowego pod wieżowcem przy Placu Kazimierza Jagiellończyka.
Powstaje kilkanaście nowych miejsc na samochody, ale należałoby również „załatać” nawierzchnię na uliczce dojazdowej do parkingu. Mieszkańcy bloku czekają na zakończenie robót.
Byłoby więcej miejsc do parkowania gdyby niektórzy kierowcy nauczyli się parkować. Codziennie mam na parkingu takich którzy zamiast zaparkować na jednej " miejscówce " parkują jakby cały parking należał do nich. Niestety większość kierowców nie myśli o innych użytkownikach ( na drodze i na parkingach ). Myślą sobie - ja zaparkowałem co mnie obchodzi ktoś inny. Więc zanim zaczniemy domagać się większej ilości mniejsc parkingowych ( które niewątpliwie by się przydały ) nauczmy się parkować i MYŚLEĆ.
"Dlatego pochwalić więc należy rozbudowę parkingu osiedlowego pod wieżowcem przy Placu Kazimierza Jagiellończyka" - a czy twórca tego "artykułu" zastanowił się nad jakim kosztem tworzy się ten parking? W tym miejscu wcześniej była trawa i piaskownica dla dzieci. ..
a ja bym bardzo chcial zeby mozna bylo zadzwonic po lawete ktora zabieralaby amatorow parkowania. .. takich jak mam 2 u siebie na dzielnicy. .miejsce na max. 5 samochodow a tych dwoch gwiazdorow (z czego jeden ma dwa stare zlomy) potrafia tak stanac ze mieszcza sie tylko ich 2(!) samochody z czego jeden to jest taki zlom, ktory jak juz stanie to na kilka tygodni.
taaak chwała a dzieci to chyba na tym parkingu pomiędzy samochodami będą się bawić, zresztą niedotyczy do tylko placu jagiellończyka. piękne trawniki, miejsca do parkowania tylko o placach zabaw jakby zapomniano. gdzie np. mogą bawić się dzieci z ul. gwiezdnej, na tych 30 letnich złomach co kiedys były drabinkami. ..
Przydałoby sie zwolnić miejsca do parkowania przy sądzie. Cała jedna część jest zajęta dla taksowek a ich tam stoi najwyżej kilka sztuk. W całej okolicy trudno znaleźć miejsce do parkowania a tu sie marnuje tyle miejsca.
Chcecie, aby wypominano waszym dzieciom, że wychowywali sie na podworkach?!
Lepiej zabrac wszystkie! Po co komu podwórka !
A tak poważnie, to rzeczywiscie o pomstę do nieba wołają place zabaw.
Mieszkam tu. Nie ma co rozpaczać nad piaskownicą i smutnym pseudo-trawnikiem.
W piaskownicy częściej lądowały puszki po piwie i łupinki po słoneczniku niż dziecięce wiaderko do piasku z łopatką. "Trawnik" i tak okupowały samochody, więc średnio można było nim wzrok nasycić. .. Miłościwie pominę, że ów trawa stanowiła "wybieg" dla blokowych "pupilków", bo ich właścicielom nie chciało się chyba wychodzić na dłuższe spacery. ..
Kłopot jest w czym innym.
Po pierwsze- brak przejścia "pod" Izbą Skarbową. Podobno kiedyś było ale teraz to się nazywa garaż. .. A ty szary człowieku chodź sobie naokoło jak Cię nie stać na lepsze mieszkanie. ..
Czy w naszym kraju MUSI wydarzyć się jakaś tragedia by dopiero wówczas zacząć MYŚLEĆ??
Piszecie o piaskownicy. Pal licho tą zasyfioną sprzed tego domu! Niech dzieciaki idą do innej! Tylko, ze niech ta droga będzie w miarę bezpieczna. A tu wystarczy chwilka nieuwagi, by dzieciak wpadł pod autobus czy tramwaj. Przy odrobinie szczęścia mógłby zaliczyć oba pojazdy. Szkoda tylko, ze to nie gra komputerowa, i tu nie ma kolejnych żyć.