Na zabezpieczenie przed powodzią

4
08.07.2010
Wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski wyraził zgodę Staroście Elbląskiemu na nabycie na własność skarbu państwa kilku gruntów pod urządzenia melioracji wodnych. Grunty te są położone w okolicach Aniołowa (gmina Pasłęk), Markus i Wikrowa (gmina Gronowo Elbląskie).
Grunty w okolicach Aniołowa zostały zajęte pod urządzenia melioracji wodnych w związku z regulacją potoku Granicznego wraz z przebudową prawego wału oraz odbudową ujścia potoku Aniołowo do rzeki Elżki na terenie gmin Elbląg i Pasłęk.
   Nieruchomość w Markusach została zajęta pod drogę dojazdową do pompowni nr 6 w związku z modernizacją prawego wału rzeki Tyny oraz odbudową obwałowań kanału odpływowego od tej pompowni.
   Nieruchomość w Wikrowie została zajęta pod kanał Fiszewka w związku z jego modernizacją.
   Wszystkie inwestycje, które mają ogromne znaczenie dla zabezpieczenia Żuław przed powodzią, zostały zrealizowane, a koszty wykupu wspomnianych gruntów ponosi Żuławski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu.
   
   
oprac. PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

co to znaczy zajęta ??wywłaszczona czy wykupiona??
blat (2010.07.08)

info

0  
  0
Ciekawe ile z tych obietnic zostanie zrealizowanych? A tak przy okazji, ciekaw jestem dla czego nie została wyremontowana droga z Elbląga do Jegłownika przez Helenowo, ponoć fundusze z unii na to były i to nie małe.
Wredny (2010.07.17)

info

0  
  0
" Wszystkie inwestycje, które mają ogromne znaczenie dla zabezpieczenia Żuław przed powodzią" - Na żuławach Elbląskich zagrożonych cofką z Zalewu Wiślanego jest kilkaset kilometrów wałów. W tej pięciolatce będzie podwyższonych kilkanaście kilometrów. W tym tempie wszystkie będą zmodernizowane za sto lat. Na Żuławach wały osiadają w tempie o wiele większym, niż zdolności jakiegokolwiek samorządu do ich podwyższania, a zresztą podwyższanie wałów nie daje gwarancji, że woda się przez nie nie przedostanie, bo może wypłukać grunt pod wałem, jak to bywało podczas ostatniej powodzi w południowej i centralnej Polsce, do tego bobry, krety i rozmiękczanie wałów nie dają gwarancji ochrony. Jak w większości przypadków coś trzeba robić żeby pokazać społeczeństwu, że coś się robi.
MaSer (2010.07.20)

info

0  
  0
Na zdrowy chłopski rozum, który jest często obśmiewany przez wszystkowiedzące białe kołnierzyki i miękkie paluszki, widać wyraźnie, że podwyższając wały w tempie kilkanaście kilometrów co pięć lat nie zdążymy przed powodzią, więc należy przedsięwziąć zdecydowane i odważne kroki. Takim odważnym krokiem byłaby budowa Wału w poprzek Zalewu Wiślanego np z Tolkmicka do Krynicy Morskiej. Wału odpowiedniej wysokości i z odpowiedniego materiału który przeciąłby wannę Zalewu długości 90 km i utworzył po stronie elbląskiej jezioro, na którym nie wytworzy się fala cofki zagrażająca Żuławom. Do tego Elblążanie, Tolkmiczanie, Braniewianie i ogólnie mieszkańcy prawej strony Zalewu mieliby piękny dostęp do plaż Bałtyku a turyści na mierzei łatwy dostęp do pięknej Wysoczyzny Elbląskiej.
MaSer (2010.07.20)

info

0  
  0