Dziś przez jezioro Druzno przepływa rzeka Elbląg. Ma ono powierzchnię ponad 1000 hektarów, a głębokość, bardzo niewielką, nieco ponad 1 m, co powoduje że nie nadaje się do żeglugi w takim zakresie jak inne jeziora Warmii czy Mazur, choć jest w nim pogłębiony sztucznie tor wodny dla statków żeglugi Kanału Elbląskiego z Ostródy.
Obszar jeziora jest chroniony przyrodniczo jako rezerwat, ze względu na siedlisko licznych gatunków ptaków. Jezioro to ma znaczny potencjał rekreacyjny, choć może nie w takim zakresie komercyjnym jak inne jeziora, być może bardziej w zgodzie i szacunkiem dla przyrody, z większą dyscypliną co do czystości oraz poszanowania ciszy. Jednak otaczające brzegi można by w większym zakresie udostępnić mieszkańcom Elbląga i okolic jak też i przyjezdnym turystom jako miejsce wypoczynku w okresie od wiosny do jesieni. Obecnie dojazd do brzegów jeziora jest bardzo trudny i możliwy tylko mocnym autem terenowym. Drogi polne mają wiele nierówności. Dojazd możliwy jest m.in. od strony drogi S7 lub z Elbląga ulicami Malborską, Skrzydlatą wiaduktem nad drogą S7. Jednak kilka metrów za wiaduktem kończy się asfalt i zaczyna się polna droga.
Może warto by opracować jakiś program zagospodarowania tej części brzegów jeziora Druzno do celów rekreacyjno-wypoczynkowych i sukcesywnie, rok po roku, realizować stopniowo ten plan. Ale czy w ogóle jest jakiś plan? Potrzebna jest tam zwykła droga, ale utwardzona na długości 2 km, z pasem ścieżki rowerowej i parkingiem na końcu, a ścieżka rowerowa by prowadziła dalej, wzdłuż brzegu jeziora. Przy jeziorze mogłaby być wypożyczalnia kajaków i łódek wiosłowych, ambonki obserwacyjne, pensjonat, kemping, gdzieś w pobliżu może korty tenisowe czy pole golfowe – do zagospodarowania przez prywatnych inwestorów. Nie wiem, czy możliwe jest kąpielisko letnie. Myślę, że da się to pogodzić z dbałością o czystość i ochronę przyrody. Może pobliskie przedsiębiorstwo rozrywkowe obok stacji paliw też by zechciało rozszerzyć swoją działalność w tamtą stronę, jednocześnie zwiększając zatrudnienie. Można by organizować zawody kajakarskie dla młodzieży i dorosłych od jeziora do Starego Miasta w Elblągu.
Można by także się zastanowić, czy by tam, przy jeziorze, nie utworzyć jakiejś rekonstrukcji wioski pruskiej z czasów Truso, we współpracy z elbląskim muzeum. Gdy już tam będą 2 lub 3 atrakcje, to kolejni inwestorzy z podobnej branży będą się dołączać już niedługo. Rezerwat nie jest przeszkodą.
O zagospodarowaniu tego terenu zaznaczonego czerwonymi liniami pisze autor
Jednak potrzebny jest ten kawałek drogi, równej, bez znacznych wgłębień. Tymczasowo nawet nie potrzeba jej pokrywać asfaltem. Z pewnością władze miasta mają wiele innych pilnych wydatków. Można to zrobić prościej i taniej – wysypując mieszankę żwiru drobno, gruboziarnistego oraz drobnych kamyków, które trzeba by już zaraz ubić odpowiednimi maszynami.
W Elblągu czasami buduje się obiekty, czasami nawet ładne, ale bez pewnej duszy. Potrzebna jest w mieście lub w pobliżu atrakcja ekscytująca, rozwijana z pewną pasją, nie puste mury pięknej budowli, ale coś pasjonującego, gdzie człowiek w zgodzie z naturą będzie aktywnie spędzał wolny czas.