Elbląg 2020+

17
26.02.2014
Elbląg 2020+
Aeroklub Elbląski grudzień 2013, fot. Luks
Prawdopodobnie każdy mieszkaniec naszego miasta chciałby, aby Elbląg był postrzegany jako wspaniałe miasto, pełne uśmiechniętych obywateli, którzy spełniają się w świecie zawodowym, szkolnym czy prywatnym. Nie zawsze jednak życie układa się tak jak byśmy tego chcieli. Jakie są plany i marzenia na bliższe i dalsze lata strategii Elbląga na 2020 rok?
Całkiem niedawno udostępniono strategię rozwoju miasta ‘’ Elbląg 2020+’’. Została w niej przedstawiona wizja i misja naszego miasta.
   Chciałbym zadać jedno pytanie: Czy władze miasta konstruując ów plan zdają sobie sprawę, że 120 tysięczne miasto w 2020 roku bez połączenia lotniczego z innymi miastami kraju , będzie bardzo niechętnie odbierane wśród przyszłych inwestorów?
   W dzisiejszych czasach możliwość skorzystania z lokalnego lotniska skraca czas, który dziś a zwłaszcza w świecie biznesu odgrywa ogromną rolę.
   Kiedyś zagłębiłem się w ten temat i dotarłem do źródeł, które mówią, że władze Aeroklubu Elbląskiego zabiegają o dofinansowanie na budowę pasa startowego dla samolotów małych i średnich, co nie wątpliwie zwiększyło by atrakcyjność miasta i regionu.
   
Luks

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Autor tych kilku zdań nie ma pojęcia o czym napisał? Lotnisko tak ale nie na Zatorzu! Utwardzony pas startowy oczywiście, że tak ale nie na tym lotnisku! Oczywiście nie Areoiklub jako stowarzyszenie ale prywatna spółka powinna powstać i zarządzać portem lotniczym na miarę Elbląga na wysokości Bogaczewa-patrz Wysocyzna Elbląska!
Yetii (2014.02.26)

info

5  
  2
Aby Elbląg był postrzegany jako wspaniałe miasto, pełne uśmiechniętych obywateli, którzy spełniają się w świecie zawodowym, szkolnym czy prywatnym, wystarczy samemu być uśmiechniętym i się spełnić w świecie zawodowym, szkolnym czy prywatnym. Proste.
(2014.02.26)

info

7  
  1
Elbląg miał to nieszczęście, że od 1989 roku nie miał Prezydenta, który zadbałby o inwestycje w gospodarkę a tym samym rozwój ekonomiczny miasta, teraz już jest za późno. .. ..
(2014.02.26)

info

7  
  1
Śmiech na sali. .. .dobrze ze najpierw się napiłem herbaty a później przeczytałem ten artykuł. .. żeby obywatele tego 120 tys. miasta byli zadowoleni to zapewnijcie im prace a zamiast pchać kase w beznadziejna inwestycje nie przynosząca żadnych korzyści i rozwoju zainwestujcie w rozwój i rozbudowę portu w Elblągu lub w wolno stojące hale po dawnym Zamechu które niebawem zapadną się. .. " co za żenada. .. "
Bezrobotny24latek.... (2014.02.26)

info

14  
  0
Gdy chodzę po moim mieście cały czas uśmiechnięty, ludzie biorą mnie za wariata. Kiedy chodzę smutny, ludzie omijają mnie z daleka. Gdyby w mieście było lotnisko mógłbym sobie polecieć gdzie bym chciał. Do Krakowa czy Wrocławia. Tak to nie żarty, lotnisko to jest To. To jest to, czego najbardziej potrzeba miastu. I niema sensu zastanawiać się, że w Gdańsku są dwa i w Gdyni powstanie kolejne. Przecież My też nie wypadliśmy sroce z pod ogona. Najpierw lotnisko a potem przystań dla promów kosmicznych. Daleko galaktycznych. Bo nie ma co spoczywać na laurach, trzeba kuć żelazo, puki dzban ucho igielne nosi. Chyba coś pomyliłem, ale jestem w szoku. Skąd ludzie biorą takie pomysły. I kiedy takie pomysły do Nich przychodzą nocą czy, tuż nad ranem. Bo koszmary senne buszują tylko nocą. Dlatego, zanim zbudujemy szklane domy i lotniska, można by zbudować tor do szybkiej jazdy na łyżwach. Ponieważ jesteśmy miastem bogatym w tradycję jazdy na panczenach Należy tylko żałować, że włodarze miasta zapomnieli o tym. Bo o tradycji się nie zapomina. Ale przez zaniechanie, można ją zabić. Dlatego trzeba postawić na łyżwiarstwo. Pani Białkowska, ma pole do popisu. Nie warto zastawać politykiem, kiedy fach się ma w ręku. To jest realne i konieczne, choćby po to aby nie mówiono, że elblążanie nie umieją jeździć na łyżwach. A przecież to jest nieprawda, umieją. I to jeszcze pokażą. Dlatego róbmy wszystko, co realne i w zasięgu naszych możliwości.
(2014.02.26)
Elbląg nie potrzebuje żadnego lotniska, wystarczy wyremontować 7 do Gdańska i tyle. A mówiąc o strategii 2020+ to ja, szczerze mówiąc, nie widzę niestety żadnej perspektywy dla Elbląga na ten moment, bo co może się zmienić? Zacofanie ekonomiczne i rysa na wizerunku Elbląga, jakie powstały od 1999 roku, po przyłączeniu nas do warmińsko-mazurskiego są zbyt duże, żeby cokolwiek można było tu zrobić. Kasa z UE nic nie da, a potencjalni inwestorzy nie zainwestują w jakimś prowincjonalnym mieście w najbiedniejszym województwie. Jedynie jakiś błyskotliwy wizjoner lub jakieś zupełnie bezprecedensowe wydarzenie mogłoby to wszystko zmienić. ..
Jonas (2014.02.26)
Przede wszystkim trzeba zacząć od odłączenia nas od bagien i szuwar i włączenia spowrotem do macierzy czyli woj. pomorskiego. Bez tego nie ma szans na jakikolwiek rozwój miasta.
pomorzak (2014.02.26)

info

9  
  1
Lotnisko w każdej gminie !!!
wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww (2014.02.26)

info

6  
  0
Lotnisko w każdej gminie, na każdym osiedlu na każdej ulicy ( dla helikopterów ).
(2014.02.26)

info

2  
  0
Wizja? A i owszem. .tak ze 3,4 ogólnie dostępne slipy do wodowania hausboot-ów (jachtów motorowych poruszających się z prędkością piechura; -), 2 mariny z prawdziwego zdarzenia dla jachtów żaglowych zatokowych i pełnomorskich - czyli wszędzie muszą być głębokości powyżej 2,8m, łącznie z torem wodnym, Na pewno z kilka warsztatów remontu jachtów i silników jachtowych, może stocznia jachtowa? Dwie przystanie dla odwiedzjących Elbląg wodniaków szuwarowo bagiennych, czyli pole namiotowe, prysznice z CIEPŁĄ wodą, pralnia, szuszarnia, takoż punkty odbioru odpadków i ścieków sanitarnych, i z toalet chemicznych. Hurtownie spożywcze sprofilowane dla wodniaków i sklep (nieduży) z wyposażeniem dla turystyki jachtowej i motorowodnej. A i sporo terenu funkcjonującego jako zimowisko dla jachtów. A przede wszystkim czarterownie - hausboot-ów i wszelkiego rodzaju sprzętu pływającego. No więc działajmy. Ale kto w Elblągu ma odwagę działać za własne pieniądze? Podkreślam WYRAŹNIE: za własne pieniądze. I chyba tutaj jest przysłowiowy pies pogrzebany, a nie taki czy inny włodarz administracji państwowej czy samorządowej.
ex-elblążanin (2014.02.26)