UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Gdy chodzę po moim mieście cały czas uśmiechnięty, ludzie biorą mnie za wariata. Kiedy chodzę smutny, ludzie omijają mnie z daleka. Gdyby w mieście było lotnisko mógłbym sobie polecieć gdzie bym chciał. Do Krakowa czy Wrocławia. Tak to nie żarty, lotnisko to jest To. To jest to, czego najbardziej potrzeba miastu. I niema sensu zastanawiać się, że w Gdańsku są dwa i w Gdyni powstanie kolejne. Przecież My też nie wypadliśmy sroce z pod ogona. Najpierw lotnisko a potem przystań dla promów kosmicznych. Daleko galaktycznych. Bo nie ma co spoczywać na laurach, trzeba kuć żelazo, puki dzban ucho igielne nosi. Chyba coś pomyliłem, ale jestem w szoku. Skąd ludzie biorą takie pomysły. I kiedy takie pomysły do Nich przychodzą nocą czy, tuż nad ranem. Bo koszmary senne buszują tylko nocą. Dlatego, zanim zbudujemy szklane domy i lotniska, można by zbudować tor do szybkiej jazdy na łyżwach. Ponieważ jesteśmy miastem bogatym w tradycję jazdy na panczenach Należy tylko żałować, że włodarze miasta zapomnieli o tym. Bo o tradycji się nie zapomina. Ale przez zaniechanie, można ją zabić. Dlatego trzeba postawić na łyżwiarstwo. Pani Białkowska, ma pole do popisu. Nie warto zastawać politykiem, kiedy fach się ma w ręku. To jest realne i konieczne, choćby po to aby nie mówiono, że elblążanie nie umieją jeździć na łyżwach. A przecież to jest nieprawda, umieją. I to jeszcze pokażą. Dlatego róbmy wszystko, co realne i w zasięgu naszych możliwości.