Dwie strony Biedronki

7
15.11.2004
Właściciel sieci sklepów Biedronka firma Jeronimo Martins złożyła apelację od wyroku w sprawie odszkodowania dla Bożeny Łopackiej, byłej kierowniczki jednego ze sklepów w Elblągu.
Pismo w tej sprawie wpłynęło do elbląskiego Sądu Pracy w minioną środę - w ostatnim możliwym terminie. Przypomnijmy, pod koniec września elbląski Okręgowy Sąd Pracy przyznał kobiecie 35 tysięcy złotych odszkodowania za 2 tysiące 600 nadgodzin. - Jestem zawiedziona i rozczarowana, że firma nie uznała decyzji sądu - mówi Bożena Łopacka. - Liczyłam, że wszystko szybko zakończy się i dzięki odszkodowaniu będę mogła rozpocząć działalność na własny rachunek. Z biurem prasowym Biedronki nie udało nam się skontaktować. Pod podanym w internecie numerem telefonu można było jedynie usłyszeć automatyczną sekretarkę. W oświadczeniu, które znaleźć można na internetowych stronach sieci Biedronka, przedstawicielka Jeronimo Martins, Anna Sierpińska informuje, że firma nie zgadza się z decyzją elbląskiego sądu: „Obowiązki pracodawcy były i są przez nas wypełniane należycie i z poszanowaniem prawa. Uważamy, że wyrok został wydany pod presją opinii publicznej i nie zgadzamy się na rozstrzyganie spraw tak istotnych dla firmy w atmosferze krzywdzących publikacji". Anna Sierpińska napisała też, że "zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, kontynuując inwestycje na rynku polskim - których dotychczasowa wartość wynosi 1,5 miliarda złotych - firma wprowadziła szereg zmian mających na celu poprawę warunków pracy. (...) Modernizacje te obejmują m.in. zakup niemal 700 wózków elektrycznych o wartości 8 milionów złotych oraz przeszkolenie 6 tysięcy pracowników w zakresie obsługi tych urządzeń. Wprowadzono także elektroniczną ewidencję czasu pracy w systemie dziennym. W rezultacie dane na temat czasu pracy poszczególnych pracowników są codziennie wprowadzane do sytemu komputerowego, a następnie wysyłane do centrali firmy. W Biedronce funkcjonuje także linia telefoniczna dla pracowników, na którą można zgłaszać sugestie dotyczące funkcjonowania sieci" - czytamy w oświadczeniu".
Joanna Torsh

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Przykro mi Pani Bożeno, ale nie dostanie Pani ani grosza od Biedronki, nie dlatego żebym źle Pani życzył, wręcz przeciwnie, ale nasze sądy i przestrzeganie prawa w tym kraju oraz to że właściel Biedronki ma sporo pieniędzy i dobrych prawników nie rokują w moich oczach rychłego wypłacenia należnych pieniędzy. Bedziemy mówili o cudzie jeżeli te pieniądze zostaną wogóle Pani wypłacone. Co prawda prawnikiem to ja nie jestem, ale znajomy miał podobno sprawe, która zakończyła się wyrokiem sądu około 3 lat temu i pieniędzy do tej pory nie zobaczył. Ale jak to się zwykło mówić, nie odpuszczać i powodzenia.
Krzaczak (2004.11.15)

info

0  
  0
Cieszę się z inwestycji ostatnio przeprowadzonych przez BIEDRONKĘ, ale nasuwa mi się pytanie: dlaczego dopiero tearaz? Wyrok Sądu dotyczy czsu przesłego i wówczs nastapiło naruszenie praw pracowniczych. Za to też Sąd orzekł zadośuczynienie w formie pienoężnej. Widocznie Biedronka ma jednak słabych prawników, którzy nie potrafią tego jej kierownictwu wyjaśnić. Pracownicy nie są niewolnikami i należy ich jednak traktować po ludzku, wszak mamy wiek XXI. Twierdzenia pewnych guru ekonomii "przede wszystkim gospodarka głupcze" nasuwa inne pytanie dla kokgo gospodarka - chyba dla ludzi i tu zachodzić winna pewna symbioza pomiędzy gospodarką a pracownikami, gospodarka nie może bezwzględnie podporządkowywać pracowników i ich bezwzględnie eksploatować. Mam nadzieję, że odwołanie się BIEDRONKI narazi ją tylko na dodatkowe koszty procesowe i oprocentowanie za zwłokę w wypłacie zasądzonego odszkodowania.
Smętek Elbląski (2004.11.15)

info

0  
  0
Spotyka Jasio stara nauczycielke z liceum po latach - No co u ciebie slychac Jasiu, co porabiasz? - A wie Pani... chemie wykladam. - Niemozliwe, a gdzie Jasiu? - W "Biedronce".
BiG (2004.11.16)

info

0  
  0
Szkoda słów!!!
j. (2004.11.16)

info

0  
  0
Muszę trzymać kciuki za Biedronkę. Mamy socjalistyczny (przeregulowany) kodeks pracy i jak pracownicy zaczną zarabiać w sądach a nie w pracy będzie nie dobrze. Kto zatrudni pracownika, jeżeli będzie ryzykował wypłatę dużego odszkodowania. Praca trafi do firm zewnetrznych, które za majatek będą miały faks, biurko i komputer. Trudno kochać Biedronkę za wyzysk pracowników, ale lepiej żeby nie zapłaciła tego odszkodowania.
Arek (2004.11.16)

info

0  
  0
Dziwy opowiadasz, facet. Po to ludzie stworzyli prawo pracy, żeby go przestrzegano. Bo jak każde prawo również prawo pracy jest zbiorem norm współżycia społecznego i regulatorem stosunków międzyludzkich. Jak myślisz, po co je w ogóle wymyślono? Dla ozdoby? Jakie jest, takie jest, ale jest potrzebne. To, co się teraz dzieje to nie jest normalna gospodarka rynkowa, ale mix kapitalizmu rodem z XIX w. i polityki typu "po nas choćby potop". Tylko "absolutyzm oświecony" może tu jeszcze cokolwiek pomóc. Jestem za MĄDRĄ dyktaturą.
Panzerzug (2004.11.17)

info

0  
  0
A mi się podoba ta linia telefoniczna, gdzie można zglaszać sugestie (skargi i zażalenia ? )... Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes Biedronki ;-)
Argonauta (2004.11.25)

info

0  
  0