Dziób tankowca uszkodził lewą burtę „Elbląga” między 7 a 11 wręgą i obciął łańcuch kotwiczny, który wraz z kotwicą poszedł na dno.
„Elbląg” został wepchnięty rufą na brzeg kanału. Stery polskiego statku zostały uszkodzone. Stwierdzono skręcenie trzonu sterowego.
Polski statek został doprowadzony przez dwa holowniki niemieckie do Nordshaven w pobliżu Holtenau. Po naprawieniu sterów „Elbląg” najprawdopodobniej 29 bm. rano wyruszy już o własnych siłach w dalszą podróż do Gdyni. Na szczęście uszkodzenie burty okazało się niegroźne, wodoszczelne grodzie nie zostały uszkodzone, toteż statek nie obawiając się przecieków wymieni uszkodzone blachy burty dopiero w jednej ze stoczni krajowych.
Ustaleniem przyczyn kolizji zajmą się w najbliższym czasie izby morskie – polska i angielska. Na pokładzie obu statków znajdowali się piloci niemieccy.
M/s „Elbląg” płynął z Antwerpii do Gdyni. Miał on na pokładzie 1400 ton drobnicy. Statkiem polskim dowodził Kazimierz Sulisz.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter