Wymiana sfatygowanych odcinków torów odbywa się bowiem w nocy, przeważnie przy akompaniamencie gromkich okrzyków i rozlegającego się głośnym echem rzucania szyn na bruk uliczny. W takich warunkach trudno oczywiście marzyć o zmrużeniu oka. Nie negując bynajmniej potrzeby prowadzenia tych prac w nocy celem uniknięcia przerw w ruchu tramwajowym, uważamy jednak, że trzeba je wykonywać znacznie ciszej. Ludzie, którzy rano udają się do pracy, nie można pozbawiać kilku godzin nocnego wypoczynku. Dyrekcja MPK przyzna nam chyba rację i zlikwiduje przyczynę zbiorowej bezsenności.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter