Żądamy równouprawnienia

20.06.2001
Środa, 20 czerwca 1951 r. Dziennik bałtycki nr 168
Przyjemnie jest spędzić czas w świetlicy dworcowej w Malborku. Radio gra, można poczytać sobie ciekawą książkę lub przejrzeć czasopisma, a amatorzy gier mogą z przygodnym sąsiadem podróży rozegrać partię szachów lub warcabów. A ponieważ w świetlicy malborskiej nie zainstalowano ani głośnika informacyjnego ani zegara - często się zdarza, że podróżni zaabsorbowani przyjemnymi rozgrywkami "przegapią" właściwy pociąg. Jedynie podróżnym przejeżdżającym przez Malbork i czekającym tam na "przesiadkę" w godzinach rannych nie zdarza się to nigdy... bo świetlica jest do godz. 10 zamknięta. Apelujemy przeto o równouprawnienie... Niech wszyscy przyjezdni mają możliwość korzystania ze świetlicy dworcowej, która winna być otwarta co najmniej od godz. 6 rano i niech wszyscy "przegapiają" swój pociąg jeżeli już to należy do tradycji. A jeśli władze kolejowe zechcą zrobić na "złość" i zainstalują w świetlicy zegar lub głośnik informacyjny, to i tak równouprawnienie będzie zupełne - bo wszyscy będą z zadowoleniem korzystali z tych pożądanych innowacji.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter