Rodzice jeżdżą po nie aż do Malborka, a tam z powodu nieoczekiwanie zwiększonej liczby nabywców zostały też wykupione.
Ale zróbmy maleńką uwagę: chłody nadchodzą same, a pończoszki trzeba sprowadzać.
A zatem kierownicy sklepów i władzo handlowa z Elbląga – obudźcie się i przypominajcie sobie o marznących w nogi elbląskich dzieciach! Pończoch w tym sezonie nie brakuje, a jak widzimy - zabrakło operatywności.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter