Już tak jakoś się utarło, że rodzina poszkodowanego zawsze dowiaduje się ostatnio. O czym? O wypadkach przy pracy, które przecież i w Zakładach Mechanicznych się zdarzają.
Ostatnio np. dopiero „drogą okrężną” dotarło do syna ob. Kuśnierza, pracownika odlewni, że ojciec przebywa w szpitalu. Dlaczego ani rada oddziałowa, ani inspektor pracy nie uważają za stosowne w takich wypadkach zawiadamiać rodzin i zająć się nim? Przecież to ich obowiązek.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter