Byli wśród nich „Murzyni”, „Chińczycy” i liczni przedstawiciele innych nacji. Niektórzy z nich jednak zdecydowanie przebrali miarkę w zabawie. Na Placu Jedności Narodu „urzędowało” trzech „cowboyów”. Zabawiali się rzucaniem kamieni do celu, za który obrali sobie... jakiegoś starszego człowieka. Fakt, iż ów człowiek pił tego dnia nie tylko herbatę, bynajmniej ich nie usprawiedliwia. Czy w takim razie tłumaczyć ich zabawę tym, że wraz z ubiorem przyjęli także obyczaje zabijaków z Teksasu?
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter