- Uwaga! – zawołała jedna z niewiast – Pan się zabrudzi!
Rzeczywiście, krzesło, po które sięgnąłem, a także inne, dotąd nie zajęte, ławki, stoły – wszystko pokryte było grubą warstwą kurzu. Spojrzałem na podłogę – pełno śmieci.
- Skoro w przychodni lekarskiej jest tak brudno, to gdzie właściwie ma być czysto? – zakląłem w duchu. – A może sprzątaczki sądzą, że do okulisty przychodzą tylko niewidomi, albo w ogóle ludzie o upośledzonym wzroku, którzy i tak nie zobaczą śmieci i kurzu?
Ktoś jednak z kierownictwa tej placówki „zdrowia” powinien wyprowadzić je z błędu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter