Wg wyjaśnień, jakich udzielił nam reżyser, film o naszym mieście będzie liczył ok. 600 m długości (ok. 20 minut projekcji), a według zamierzeń jego autora ma być wierną kroniką Elbląga roku 1962. Głównym akcentem tematycznym, będzie oczywiście Zamech - zakład, z którym przynajmniej pośrednio związany jest bez przesady co trzeci elblążanin. Okres zdjęciowy potrwa do końca listopada, natomiast montaż i opracowanie taśmy ukończone będzie jeszcze w bieżącym roku. Przy okazji "kręcenia" wspomnianego filmu reżyser Lorentowicz zamierza w chwilach niepogody zrealizować inny "dokument", ilustrujący pracę zamechowskiego Laboratorium Psychotechnicznego, z przeznaczeniem go dla popularnych dodatków cyklicznych do filmów fabularnych - zatytułowanych "Czy wiecie, że...".
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter