W obskurnych budach, urągających jakiejkolwiek estetyce, wywiesza się "kreacje" rodzimego Diora. Oceńcie zresztą sami. W środku placu znajduje się stoisko z ceramiką "artystyczną". Ta pożal się Boże, twórczość, tolerowana jest widocznie przez władze miejskie. Sprzedać i kupić można tu wszystko, od wózków dziecięcych począwszy - aż do artykułów gospodarstwa domowego. Stoły, na których sprzedaje się nabiał, uginają się pod ciężarem koszyków, zawierających świeże jaja, masło, ser. Tu można przebrać i wybrać. Szkoda tylko, że osoby trudniące się skupem i sprzedażą nabiału na placu targowym, nie noszą obowiązujących ich białych fartuchów ochronnych.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter