Cały problem dotyczy przewozu wycieczek, które coraz liczniej zjeżdżają w rejon Elbląga. Dotychczas główny ciężar przewozu spoczywał na elbląskiej dyrekcji PKS. Wielu jednak amatorów turystyki zgłasza zastrzeżenia i twierdzi, że PKS dysponuje zbyt małą rezerwą autobusów.
Pozornie twierdzenie takie nie jest pozbawione słuszności. Bieżący rok szczególnie ostro ukazał to zjawisko. Do 24 czerwca br. rezerwa ustalona została na 3 autobusy po tym terminie, a więc na okres szczytu pozostaje tylko jeden autobus. Wynika to z prostej konieczności uruchomienia sezonowej linii obsługi pasażerskiej, z Malborka do Krynicy Morskiej i z Krynicy Morskiej do Warszawy.
W tym stanie rzeczy już w pierwszej dekadzie czerwca wyczerpane są możliwości wynajęcia autobusów do połowy lipca br. miarą trudności nie będzie fakt, że zgodnie z obliczeniami zgłoszeń, byłoby pełne zatrudnienie nawet dla 8 autobusów.
Z drugiej strony PKS nie jest nastawiona na tworzenie rezerwy autobusów turystycznych, które po sezonie nie byłyby eksploatowane. Luka musi być jednak zapełniona. Elbląski „Orbis” wszedł już na tę drogę i coraz częściej korzysta z własnego transportu. Dotyczy to jednak tylko wycieczek dalekich. Trzeba pomyśleć i o przewozach lokalnych. Wydaje się, że Oddział PTTK w Elblągu nie uniknie konieczności rozwiązania tego problemu we własnym zakresie. Czym prędzej to się stanie, tym lepiej będzie rozwoju elbląskiej turystyki.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter