Niestety, elbląscy właściciele taksówek nie zgadzają się na to. Twierdzą uparcie, że nie są w stanie nabyć stosunkowo drogich liczników. Kilku z nich, którzy je posiadają, nie przyznają się do tego, solidaryzując się z resztą kolegów.
Ponieważ wśród „taksówkarzy” znaczna część nie grzeszy uczciwością, Prezydium MRN domaga się, by w taksówkach znalazły się liczniki.
Jasne jest chyba, że właścicielom taksówek, chodzi tylko o własną kieszeń, Prezydium musi jednak dbać o dobro mieszkańców.
Zabrano więc „taksówkarzom” numery rejestracyjne i nie otrzymają ich dotąd, dokąd nie zaopatrzą się w taksometry.
Na to też znaleźli radę. Po prostu rejestrują wozy w innych miastach, a „urzędują” w Elblągu.
Fakty te będą jednak surowo tępione przez milicję.
Mamy też nadzieję, że społeczeństwo potępi także niewłaściwą, nieuczciwą postawę właścicieli elbląskich taksówek.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter